Platforma boi się tego, jak diabeł święconej wody. Urzędnicy poniosą karę

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

– Chcemy pokazać, że przestępcy i oszuści nie będą bezkarni. Urzędnicy, którzy działali pod płaszczem rządzącej Warszawą Platformy Obywatelskiej, którzy pozwalali na przekazywanie oszustom bezprawnie nieruchomości i kamienic wartych setki milionów, też poniosą odpowiedzialność karną  – zapowiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. 

Na antenie TVP Ziobro przypomniał, że od kiedy został Prokuratorem Generalnym, to zlecił analizę spraw, które toczyły się w Warszawie. – Niestety, prawie wszystkie były zamiecione pod dywan. W efekcie tej analizy zostało podjętych trzydzieści śledztw. W tej chwili prowadzonych jest ich ponad sto – powiedział.

Chcemy pokazać, że przestępcy i oszuści nie będą bezkarni. Urzędnicy, którzy działali pod płaszczem rządzącej Warszawą Platformy Obywatelskiej, którzy pozwalali na przekazywanie oszustom bezprawnie nieruchomości i kamienic wartych setki milionów, też poniosą odpowiedzialność karną 

– zapowiedział.

Jak dodał Ziobro, tym, którzy bezprawnie zdobyli majątki, „często wyrzucając na bruk setki czy, w perspektywie lat tysiące, mieszkańców Warszawy” – zostaną one odebrane. – Będziemy bronić także tych, których dopiero chce się wyrzucić. Od tego jest państwo, żeby stać po stronie uczciwych i słabszych w zderzeniu z mafiami i klikami prawniczymi – podkreślił.

Zdaniem szefa resortu dzika reprywatyzacja była działaniem świadomym.

Sądzę, że było na to przyzwolenie. Prokuratorzy bali się, nie chcieli podpadać swoim przełożonym czy tym, którzy rządzili. Przez ostatnie lata w Polsce rządził obóz polityczny, którzy otworzył zieloną wyspę dla oszustów. W Warszawie działy się dantejskie sceny. W okrutny sposób zamordowano kobietę, panią Jolantę Brzeską. To w żaden sposób nie poruszało sumień ludzi, którzy rządzili Warszawą oraz mieli wpływ na organy ścigania i prokuraturę 

– argumentował.

Dopiero po pół roku naszych rządów udało nam się dokonać zmiany w prokuraturze, gdy odrzuciliśmy ustawę Platformy o tak zwanej niezależnej prokuraturze 

– powiedział Ziobro i dodał, że tamta ustawa może była niezależna, ale „od interesów państwa i interesu publicznego”.

Była zależna od różnych klik i układów, a w każdym razie była słaba wobec nich, bo nie chciała się narażać i prowadzić takich śledztw. Dlatego prowadzone są takie śledztwa, jest ich bardzo wiele. Prowadzone są także śledztwa wobec tych prokuratorów, którzy nie wywiązywali się ze swoich zadań. Oni też poniosą odpowiedzialność 

– zapowiedział minister.

Pytany o to, dlaczego zmiany dot. sankcjonowania dzikiej reprywatyzacji następują powoli, zaznaczył, że prokuratura w tych sprawach musi zebrać „bardzo skomplikowany materiał dowodowy, często związany z międzynarodową pomocą prawną”. 

W niektórych sprawach pojawiali się na przykład kuratorzy z Karaibów, albo kuratorzy osób, które miały po 120 czy 140 lat. Byli tu traktowani jako poważni, wiarygodni przedstawiciele rzekomych właścicieli. Urzędnicy miejscy pod nadzorem prezydent Gronkiewicz-Waltz wydawali tego typu ludziom, którzy powoływali się na dziwne pełnomocnictwa, warte miliony nieruchomości 

– podkreślił i dodał, że aby później wygrać sprawę przed sądem, trzeba to wszystko dobrze udokumentować.

Będą działania, będziemy konsekwentni, ale sprawy muszą być dobre przygotowane, jeśli chcemy je wygrać. Prócz tego będzie komisja weryfikująca, której Platforma boi się jak diabeł święconej wody. Ona ma za zadanie odbierać te nieruchomości, które zostały bezprawnie oddane przestępcom i oszustom 

– podkreślił.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP,PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Macki LGBT sięgają polskich sądów! Będzie walka o "prawa sumienia"

/ Wokandapix

  

Powróciła sprawa Adama J., pracownika łódzkiej drukarni, który w 2015 roku odmówił druku materiałów promujących treści homo-, bi- i transseksualne. - Chociaż w sprawie drukarza wydał postanowienie Sąd Najwyższy, będziemy kontynuować walkę o jego prawa sumienia - zapowiada prezes instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski. Wtóruje mu Zbigniew Ziobro: "Sąd zareagował w zgodzie z duchem poprawności politycznej". 

Chodzi o sprawę Adama J., pracownika łódzkiej drukarni, który odmówił druku materiałów promujących treści homo-, bi- i transseksualne. Drukarz tłumaczył odmowę swymi przekonaniami.

Karna sprawa sądowa Adama J. toczy się od 2016 r. Skazano go wówczas wyrokiem nakazowym na karę grzywny 200 zł. Po jego sprzeciwie, wyrok uchylono, za to rozpoczął się proces karny. W marcu 2017 r. łódzki Sąd Rejonowy uznał drukarza winnym popełnienia wykroczenia. Sąd stwierdził, że bez uzasadnionego powodu odmówił wykonania usługi, do czego był zobowiązany jako drukarz. Sąd odstąpił przy tym od wymierzenia kary. Od tego wyroku odwołali się zarówno obrońca obwinionego, jak i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego i prokurator. Jednak Sąd Okręgowy w Łodzi nie uwzględnił apelacji i w maju 2017 r. utrzymał w mocy orzeczenie sądu pierwszej instancji.

CZYTAJ WIĘCEJ: Drukarz walczy ze środowiskiem LGBT przed sądem. Na posiedzeniu było o… krzyżakach i Hitlerze

Żeby było jeszcze ciekawiej, kasację na korzyść drukarza, którą złożył prokurator generalny Zbigniew Ziobro, oddalił w ubiegłym tygodniu Sąd Najwyższy. Sąd Okręgowy zatem prawomocnie uznał Adama J. za winnego wykroczenia, ale odstąpił od kary.  

Dlatego też dzisiaj prezes instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski poinformował, że „chociaż w sprawie drukarza wydał postanowienie Sąd Najwyższy, będziemy kontynuować walkę o jego prawa sumienia”.

Jak zapewnia Instytut, została już złożona skarga konstytucyjna. Zapowiada również złożenie kolejnej - do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Sąd zareagował w zgodzie z duchem poprawności politycznej

– komentuje Zbigniew Ziobro. 

Jak czytamy w informacji Instytutu Ordo Iuris problem dotyczy zarówno przedsiębiorców, pracowników sektora usług, a przede wszystkim przedstawicieli zawodów medycznych – położnych, pielęgniarek i diagnostów.

Katolicy będą zmuszeni do świadczenia usług i włączania się w przedsięwzięcia, które budzą ich etyczny sprzeciw

– wykazuje prezes Kwaśniewski, zapewniając jednocześnie, że każdej z osób poszkodowanych w tego typu sprawach zostanie udzielona pomoc prawna ze strony Instytutu. 

Ważne jest jednak, aby rozwiązać ten problem systemowo. Dlatego przygotowaliśmy projekt ustawy, która każdemu obywatelowi zagwarantuje prawo do sprzeciwu sumienia

– czytamy w komunikacie.

Projekt zmian w przepisach trafił już do senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, która zajęła się tematem przed kilkoma miesiącami.

Źródło: niezalezna.pl, tvp.info, Ordo Iuris

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl