Dowódca Pancernej Grupy Bojowej: Nasza obecność to kamień milowy w podtrzymaniu wolności w Europie

Sgt. Juan F. Jimenez / army.mil

W Żaganiu na Skwerze Czołgisty odbyło się powitanie wojskowe żołnierzy amerykańskiej Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej (ABCT - Armored Brigade Combat Team) w Polsce. „Będziemy wieloma narodami budującymi współpracę przeciwko jakimkolwiek aktom agresji w stosunku do członków NATO, łącznie z Polską” - mówił dowódca ABCT płk Christopher R. Norrie.

Dowódca Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej podkreślił, że dzisiejsza ceremonia jest wielką celebracją przyjaźni pomiędzy polskimi i amerykańskimi wojskami.

- Krótko przed rozpoczęciem tej ceremonii konwój pojazdów z naszego pierwszego Batalionu, ósmego Regimentu Piechoty przybył do pobliskiego obozu w Karlikach po czterech dniach marszu z Niemiec. Ich przybycie to jeden mały, ale za to wspaniały przykład tego, jak szybko budujemy siłę zbrojną tutaj w Polsce. W ciągu ostatniego tygodnia zaczęliśmy przyjmować ponad 2700 części ekwipunku w pięciu obozach, które były transportowane drogami oraz pociągami z portu w Bremerhaven. Już prawie 2000 żołnierzy z „Żelaznej Brygady” spośród wszystkich 3500 przybyło w ciągu ostatniego tygodnia do Polski i Niemiec by pomóc w „Operation Atlantic Resolve”. Pozostali przybędą w przeciągu następnych dwóch tygodni.  Przerzucenie całej Pancernej Brygady oraz naszego ciężkiego sprzętu najpierw z USA do Europy, a później z jednego europejskiego kraju do kolejnego nie jest małym przedsięwzięciem. Nasze czołgi, pojazdy Bradley i inny sprzęt przebył ponad 8000 kilometrów z naszej bazy w Forcie Carson w Colorado i w przeciągu kilku dni nasi żołnierze pokażą swoje zabójcze możliwości, kiedy rozpoczną ćwiczenia na pobliskich poligonach. - zapowiedział płk Norrie.


Zapowiadając dalszą wojskową współpracę dowódca 3 Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej płk Christopher R. Norrie zwracał uwagę na okoliczności, w jakich amerykańscy żołnierze zostają rozlokowani w Europie.

- Dla Armii, ale również dla sprzymierzeńca - żadne wyzwanie nie jest zbyt trudne do pokonania, również żadna odległość nie jest wystarczająco wielka do przekroczenia gdy nadejdzie czas. Kooperacja i pomoc okazana od społeczeństwa Żagania oraz od Polskich Sił Lądowych, imponujących sił zbrojnych, które tutaj widzimy, dziś były konieczne dla naszego błyskawicznego zebrania naszych sił i wkroczenia w wir wspólnych ćwiczeń. Ten poziom współpracy jest kamieniem milowym do wzmacniania silnego partnerstwa w podtrzymaniu wolności w Europie.  Budowanie tej wspaniałej współpracy będzie sercem naszej podstawowej misji w „Operation Atlantic Resolve”, gdy rozmieścimy naszych żołnierzy w ciągu następnego miesiąca do siedmiu innych krajów Europy Centralnej oraz Wschodniej. Gdy ćwiczymy z siłami zbrojnymi innych narodów, będziemy ćwiczyć jak „drużyna w drużynie” ze wspólnym celem. Będziemy wieloma narodami budującymi współpracę przeciwko jakimkolwiek aktom agresji w stosunku do członków NATO, łącznie z Polska – mówił pułkownik Norrie.

Jednocześnie płk Norrie zapowiedział, że w czasie manewrów i szkoleń Brygada Pancerna będzie mogła zademonstrować pełnię swoich możliwości.

- Gotowość to nasza podstawa i nie ma lepszego miejsca niż Europa do pokazania umiejętności naszych sił zbrojnych. To tutaj będziemy mogli zademonstrować nasze zabójcze możliwości Brygady Pancernej podczas treningów z różnymi narodami w różnym terenie rozciągniętym od Morza Bałtyckiego po Morze Czarne. Robiąc to, będziemy przeprowadzać ciężki, agresywny i kreatywny wspólny trening, który przetestuje nasze umiejętności i wesprze w budowie silniejszej Europy – mówił płk Norrie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa już w Polsce. Wojskowy konwój jedzie do Żagania
 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto zyska na ustawie 447, a kto straci? Senator Mróz o niebezpiecznej formie nacisków

/ whoismargot

Izba Reprezentantów Kongresu USA przyjęła dziś ustawę o sprawiedliwości dla ofiar Holokaustu, którzy nie otrzymali zadośćuczynienia. Senator Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Mróz mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl, że jest to bardzo niebezpieczna dla Polski forma wywierania presji politycznej przez środowiska żydowskie. 

Z punktu formalno-prawnego ustawa S. 447 przyjęta przez Kongres nie wywołuje dla Polski bezpośrednio żadnych konsekwencji prawnych. Mówi jedynie o monitorowaniu restytucji mienia żydowskiego w krajach Europy środkowo-wschodniej. 

Jednak, zdaniem senatora Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Mroza, jest to bardzo niebezpieczna dla Polski forma "wywierania presji politycznej przez środowiska żydowskie przy wykorzystaniu naszego największego sojusznika i supermocarstwa, jakim są Stany Zjednoczone”. 

Dlatego też, jak podkreśla senator, z tego punktu widzenia jest to ustawa dla nas mocno niekorzystna. 

Na pewno nie uciekniemy od jakiejś formy reprywatyzacji, ale reprywatyzacja musi dotyczyć wszystkich, którym zabrano mienie, a nie tylko tych, którzy są pochodzenia żydowskiego

- mówi i zaznacza, że musi być oparta na tych samych zasadach dla każdego, biorąc również pod uwagę "pewne możliwości finansowe państwa". 

Zdaniem Mroza nie może być żadnego ustępstwa w jednej sprawie: w kwestii tego, czego domagają się środowiska żydowskie, czyli zwrotu mienia żydowskich organizacji międzynarodowych.

To jest sprzeczne z zasadami prawa, zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. Polskie prawo jasno definiuje, kto jest uprawniony do dziedziczenia 

- zaznacza.

CZYTAJ WIĘCEJ: Amerykańska ustawa S.447 przyjęta, ale czy to koniec? Uwaga! Jeszcze nie wszystko jest stracone

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl