„Posłom łamiącym prawo grożą kary”

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak podkreśla, że wobec posłów okupujących salę plenarną i mównicę sejmową mogą zostać zastosowane regulaminowe kary finansowe, a jak już informowaliśmy, w skrajnych przypadkach kodeks karny zakłada nawet możliwość skazania nawet na 10 lat więzienia.

Na antenie radiowej „Jedynki” Mariusz Błaszczak mówił wprost o ewentualnych konsekwencjach, jakie mogą zostać wyciągnięte wobec posłów okupujących Sejm. Według szefa MSWiA zamiast rozwiązań siłowych „bardziej właściwe są regulaminowe kary finansowe wobec tych, którzy okupują salę plenarną Sejmu, którzy okupują mównicę”.

- Również wymiar sprawiedliwości, myślę, że zajmie się posłami, którzy łamią prawo. Nie ulega żadnej wątpliwości, że uniemożliwianie marszałkowi wykonywania jego obowiązków jest przestępstwem przewidzianym w Kodeksie karnym, to art. 128 ust. 3, zagrożonym karą do 10 lat więzienia – przypomniał Mariusz Błaszczak.

Według szefa MSWiA opozycja - podejmując próbę zablokowania budżetu - chciała zablokować m.in. program 500 plus, Mieszkanie plus oraz obniżenie wieku emerytalnego.
Zdaniem Błaszczaka ważne jest to, że budżet na 2017 rok został już uchwalony i są pieniądze na te wszystkie programy.

- Opozycja ma świadomość tego, że w uczciwych wyborach nie ma szans. Pieniądze, które oni dzielili w ten sposób, że były one albo transferowane za granicę, albo przeznaczane dla tych równiejszych w Polsce, teraz przez rząd Prawa i Sprawiedliwości zostaną podzielone i skierowane do grup wcześniej dyskryminowanych, a więc chociażby do rodzin, które mają dzieci, do emerytów – mówił na antenie radiowej „Jedynki” Mariusz Błaszczak.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,Polskie Radio Program 1,PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wisła: do parku wróciły kamienne niedźwiadki

/ instagram/miasto.wisla

  

Do miejskiego parku w Wiśle powróciły dwa kamienne niedźwiadki, które zaginęły ponad 40 lat temu podczas prac porządkowych. Rzeźby odtworzone zostały na podstawie archiwalnych fotografii – powiedział rzecznik magistratu w Wiśle Łukasz Bielski.

Misie zostały ustawione obok większego, stojącego na kuli, kamiennego niedźwiedzia. „Teraz cała rodzina ponownie jest w komplecie” – podkreślił Bielski.

Przedstawiciel magistratu powiedział, że misie zostały wykonane z piaskowca godulskiego. Nawiązują do pierwowzorów wykonanych na początku lat 60. XX w. przez wiślańskiego artystę Jerzego Szarca. Wyrzeźbił je Mieczysław Smolik z Krzeczowa koło Bochni. Pierwszy z nich stoi na czterech łapach, a drugi na dwóch opierając się na kuli.

Burmistrz miasta Tomasz Bujok liczy, że sympatyczne zwierzaki spodobają się turystom oraz mieszkańcom i staną się nowym symbolem beskidzkiego kurortu. Przypomniał, że w Wiśle można już zobaczyć łącznie cztery niedźwiadki. Oprócz trójki w parku, na początku głównego deptaka jesienią ub.r. ustawiony został miś na kuli. Wykonał go lokalny rzeźbiarz Grzegorz Michałek.

Urzędnicy magistraccy zakładają, że misie w przyszłości staną się popularnym symbolem Wisły. Chcą je wykorzystać w promocji.

Pierwszy miś na kuli stanął w parku Kopczyńskiego z początkiem lat 60. XX w. Pierwotnie obok ok. metrowej wysokości kamiennego zwierzaka znajdowały się jeszcze dwa mniejsze niedźwiadki. Zniknęły jednak z parku ponad 40 lat temu.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl