Złudny ruch społeczny

Bazując na niskiej ocenie przez Polaków partii politycznych, wciąż udaje się grać na złudzeniu, że oto pojawi się jakiś autentyczny ruch społeczny, który poprawi jakość krajowej polityki. Na tej ułudzie „odpartyjnionej partii” zasadzały się początkowe sukcesy PO.

Ostatnio zaś ruchu Kukiz’15 i Nowoczesnej. Podobnie rzecz się ma z KOD‑em. Tymczasem seria kompromitacji po stronie Ryszarda Petru oraz informacje o sposobie zarządzania KOD‑em i jego finansami przez Mateusza Kijowskiego pokazują, że jakości polityki nie da się poprawić na skróty. A prawda jest taka, że w demokracji przedstawicielskiej, jaką jesteśmy, zakorzenione społecznie, trwałe i dobrze zorganizowane partie są niezbędne. Bo tylko takie są w stanie wypracowywać kompleksowe i odpowiedzialne programy dla państwa, którym może im przyjść kierować. Inne rozwiązania to ułuda.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

W obronie pomnika

Na pomnik katastrofy smoleńskiej autorstwa Jerzego Kaliny rzucane są gromy – rzecz jasna prym wiodą w tym zarówno politycy „bundesopozycji”, jak i salonowe media. Krytykuje się zbyt prostą formę oraz samo miejsce, w którym pomnik postawiono. Zanim jednak w ogóle podejmie się rozmowę na temat umiejscowienia czy formy, należy zadać pytanie podstawowe – dlaczego na coś tak oczywistego jak symboliczne upamiętnienie zmarłego w katastrofie polskiego prezydenta i członków elity państwowej trzeba było czekać aż osiem lat? Dlaczego blokowano ten pomnik właściwie niemal do samego końca? 

Odpowiedź znamy, ale to retoryczne pytanie warto ponawiać… Bo ta walka, ten sprzeciw wobec pomnika to symptom „antysmoleńskiej” choroby, która toczyła i toczy dużą część polskiego społeczeństwa, otumanionego propagandą wymierzoną we wszystko, co związane zarówno z upamiętnianiem tragedii, jak i z dochodzeniem do prawdy. Tymczasem pomnik Kaliny jest prosty – i na tym polega jego siła. Blok kamienny w kształcie schodów-trapu prowadzących do samolotu – wraz z imionami i nazwiskami ułożonymi w kolejności alfabetycznej oraz 96 świateł – stanowi całość, która jest symboliczna, a nie dosłowna. To jest wielki walor tego pomnika. Przypomina sposoby myślenia, które kierowały twórcami memoriału WTC (czarne, głębokie „studnie-baseny”) czy włoskiej tragedii pod Ustica (wrak plus światła symbolizujące dusze ofiar). Że dziwnie „wcina się” w przestrzeń placu Piłsudskiego? To także walor – w miejscu, w którym niegdyś stał Pałac Saski zburzony przez Niemców, w którym Rosjanie stawiali pomniki „lojalistycznym generałom”, a nasz święty Papież mówił o „odnowieniu oblicza tej ziemi”, smoleński pomnik stanowi swego rodzaju klamrę dziejową. Niepokoi? Świetnie. Niektórzy mówią, że przypomina też statecznik samolotu wbity w płaszczyznę lotniska. W tej interpretacji też coś jest…
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl