Układ kontratakuje

Komisja śledcza ds. Amber Gold nie pojawia się na pierwszych stronach gazet. Ale gdyby szukać powodów, dlaczego układ III RP próbuje obalić obecny obóz rządzący, to praca tej komisji jest jednym z nich.

Ukazuje ona bezprzykładną bierność i niekompetencję prokuratorów, sędziów, urzędników i kuratorów sądowych. Na każdym etapie postępowania: od prokuratora referenta sprawy, przez szefów prokuratury rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz, prokuratorów prokuratury okręgowej, po prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta. Fragment państwa rządzonego przez PO-PSL, państwa teoretycznego, obezwładnionego przez grupy interesów i organizacje przestępcze. Funkcjonariusze publiczni opłacani z naszych podatków i zobowiązani do służby dla dobra wspólnego zaniedbywali swoje obowiązki i nie ponieśli za to żadnej odpowiedzialności. A są przecież współodpowiedzialni za to, że Amber Gold mogła okraść tysiące Polaków. Każde z posiedzeń komisji demaskuje system III RP, w którym instytucje mające stać na straży prawa i chronić obywateli były neutralizowane – i był to niezbędny element działania układu. Teraz o powrót właśnie do takiego państwa zabiega opozycja i stojące za nią grupy interesów.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

W obronie pomnika

Na pomnik katastrofy smoleńskiej autorstwa Jerzego Kaliny rzucane są gromy – rzecz jasna prym wiodą w tym zarówno politycy „bundesopozycji”, jak i salonowe media. Krytykuje się zbyt prostą formę oraz samo miejsce, w którym pomnik postawiono. Zanim jednak w ogóle podejmie się rozmowę na temat umiejscowienia czy formy, należy zadać pytanie podstawowe – dlaczego na coś tak oczywistego jak symboliczne upamiętnienie zmarłego w katastrofie polskiego prezydenta i członków elity państwowej trzeba było czekać aż osiem lat? Dlaczego blokowano ten pomnik właściwie niemal do samego końca? 

Odpowiedź znamy, ale to retoryczne pytanie warto ponawiać… Bo ta walka, ten sprzeciw wobec pomnika to symptom „antysmoleńskiej” choroby, która toczyła i toczy dużą część polskiego społeczeństwa, otumanionego propagandą wymierzoną we wszystko, co związane zarówno z upamiętnianiem tragedii, jak i z dochodzeniem do prawdy. Tymczasem pomnik Kaliny jest prosty – i na tym polega jego siła. Blok kamienny w kształcie schodów-trapu prowadzących do samolotu – wraz z imionami i nazwiskami ułożonymi w kolejności alfabetycznej oraz 96 świateł – stanowi całość, która jest symboliczna, a nie dosłowna. To jest wielki walor tego pomnika. Przypomina sposoby myślenia, które kierowały twórcami memoriału WTC (czarne, głębokie „studnie-baseny”) czy włoskiej tragedii pod Ustica (wrak plus światła symbolizujące dusze ofiar). Że dziwnie „wcina się” w przestrzeń placu Piłsudskiego? To także walor – w miejscu, w którym niegdyś stał Pałac Saski zburzony przez Niemców, w którym Rosjanie stawiali pomniki „lojalistycznym generałom”, a nasz święty Papież mówił o „odnowieniu oblicza tej ziemi”, smoleński pomnik stanowi swego rodzaju klamrę dziejową. Niepokoi? Świetnie. Niektórzy mówią, że przypomina też statecznik samolotu wbity w płaszczyznę lotniska. W tej interpretacji też coś jest…
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl