US Army z ekologiczną amunicją

flickr.com

Wojska lądowe Stanów Zjednoczonych zainteresowane są zakupem biodegradowalnej amunicji wykorzystywanej do celów treningowych. Co więcej, amunicja ma zawierać nasiona, które po zakończeniu rozkładania się pocisku, zaczynają kiełkować.

Setki tysięcy pocisków wykorzystywane obecnie przez wojska lądowe Stanów Zjednoczonych potrzebują stu, a nawet więcej lat, aby ulec rozkładowi. Długotrwałe korzystanie ze standardowej amunicji może doprowadzić do skażenia gleby oraz wód gruntownych. Poprzez zastąpienie standardowej amunicji biodegradowalną US Army chce zmniejszyć skażenie środowiska naturalnego. Zakupiona ma być w pierwszej kolejności amunicja do granatników 40 mm, moździerzy, wyrzutni naramiennych, 120 mm pocisków czołgowych oraz 155 mm pocisków artyleryjskich. Biodegradowalne materiały do stworzenia pocisków mogą być tymi samymi, których obecnie wykorzystuje się do produkcji plastikowych kontenerów, butelek oraz innych produktów. Co więcej, amunicja ma zawierać nasiona, które po zakończeniu rozkładania się pocisku zaczynają kiełkować. Kiedy kontrakt zostanie przydzielony pracę zostaną podzielone na trzy fazy. W pierwszej kontraktor skupi się na procesie wyprodukowania biodegradowalnych kompozytów do nabojów. W drugiej rozpoczną się testy balistyczne z tą amunicją. W trzeciej, natomiast zleceniobiorca rozpocznie współpracę z PEO Amunition oraz innymi podmiotami, dzięki której przekażę wiedzę niezbędną do dalszej produkcji.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Zapadł wyrok za okrutne zabicie psa

/ flickr.com/Brian Arechiga/CC BY 2.0

Sąd Rejonowy w Nidzicy skazał 44-letniego mężczyznę na rok bezwzględnego więzienia za zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna przywiązał psa do torów. Zwierzę zginęło rozjechane przez pociąg. Wyrok nie jest prawomocny.

44-letni Piotr K. odpowiadał za to, że w 21 listopada 2016 r., działając ze szczególnym okrucieństwem, zabił swojego dziesięcioletniego psa – Azora. Mężczyzna, wiedząc, iż przez rejon przejazdu kolejowego w pobliżu miejscowości Żelazno na terenie gminy Nidzica kursują pociągi, przywiązał psa sznurkiem do jednej z szyn torowiska. W rezultacie pociąg najechał na Azora i zwierzę zginęło na miejscu.

Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski-Żegalski, Piotr K. już w trakcie postępowania przygotowawczego przyznał się do przedstawionego mu zarzutu i złożył obszerne wyjaśnienia. Przesłuchany w charakterze podejrzanego tłumaczył m.in., że Azor podupadł na zdrowiu, a on sam nie miał pieniędzy na leczenie, bądź uśpienie psa. W związku z tym uznał, że "skróci jego cierpienia" przywiązując psa do torowiska, po którym jeżdżą pociągi.

Sąd Rejonowy w Nidzicy, do którego wpłynął akt oskarżenia w tej sprawie, w piątkowym wyroku uznał Piotra K. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył mu za to karę jednego roku pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec oskarżonego także nawiązkę w kwocie 1 tys. zł na rzecz Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami "4Łapy".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl