Prawnicy wezwali ZDF do bezzwłocznego wykonania przeprosin więźnia KL Auschwitz

flickr.com

  

Polscy prawnicy wzywają stacje ZDF do wykonania wyroku z przeprosinami dla Karola Tendery, więźnia KL Auschwitz. - Zgodnie z wcześniejszym deklaracjami, pragnę poinformować o kolejnych krokach podejmowanych przez prawników Stowarzyszenia Patria Nostra z siedzibą w Olsztynie w związku z wykonaniem wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie w sprawie z powództwa Karola Tendery przeciwko niemieckiej stacji telewizyjnej ZDF – na podstawie którego niemiecka telewizja miała opublikować na głównej stronie swojej witryny internetowej przeprosiny w języku niemieckim - informuje mec. Lech Obara.

Przypomnijmy, że wyrok sądu nie został wykonany przez niemiecką telewizję ZDF, kóra nie opublikowała na głównej stronie internetowej, ale na jednej z podstron przeprosin wobec Karola Tondery więźnia KL Auschwitz za nazwanie tego obozu "polskim obozem koncentracyjnym" .

Arogancja telewizji ZDF. Przeprosiny za „polskie obozy śmierci” są, ale głęboko ukryte

„Musimy nauczyć Zachód szacunku dla wyroków polskich sądów”

 

Powyższy wyrok nie został jednak wykonany. Nie sposób uznać za właściwe – opublikowanie ukrytego odnośnika z logiem ZDF i napisem w języku niemieckim „Przeprosiny Karola Tendery”, po kliknięciu którego najpierw ukaże nam się tłumaczenie umniejszające winę ZDF w tej sprawie w formie tekstowej, a następnie obrazek z przeprosinami, których nie sposób wyszukać z poziomu wyszukiwarek internetowych.

Niestety – droga krajowa została już wyczerpana. W związku z tym konieczne jest podjęcie działań na gruncie prawa niemieckiego, tj. na podstawie § 888 ZPO – Zivilprozessordnung – niemieckiego odpowiednika Kodeksu postępowania cywilnego. Czynności w niniejszej sprawie wykonuje obecnie polski adwokat na co dzień pracujący w Berlinie – mec. Piotr Duber – członek Stowarzyszenia Patria Nostra, który wystosował do stacji ZDF wezwanie do wykonania wyroku w terminie do 12 stycznia 2017 r. Po upływie wyznaczonego czasu odpowiednie pisma zostaną skierowane do sądu. W sprawę Karola Tendery zaangażował się także Rzecznik Praw Obywatelskich, którego stanowisko zostało w pełni uwzględnione w wydanym wyroku.


- informuje mec. Lech Obara.

Fragment pisma mec. Piotra Dubera:


W walkę o egzekwowanie prawdy historycznej wobec niemieckich mediów zaangażowany jest mec.Lech Obara, mec. Piotr Duber i mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Obywatel GH”? Zrobili film o Hajdarowiczu „z innej strony”. I puścili na stronie „Rzeczpospolitej”

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

"Rzeczpospolita" publikuje film dokumentalny o życiu Grzegorz Hajdarowicza. Tak, to ten sam - właściciel „Rzeczpospolitej". Żeby było zabawniej, w filmie przedstawiony zostaje jako człowiek, który w latach osiemdziesiątych walczył z systemem komunistycznym na ulicy, z kamieniami w ręku. A wszystko dzieje się pod znamiennym tytułem: "Obywatel GH. Grzegorz Hajdarowicz z innej strony”

Film „Obywatel GH. Grzegorz Hajdarowicz z innej strony” to prezentacja drogi życiowej krakowianina, zaangażowanego w młodości w KPN antykomunisty, który od kontestacji PRL szybko przeszedł do budowania polskiego kapitalizmu

- informują twórcy filmu, który dzisiaj ma swoją premierę na stronie internetowej poratlu wydawnictwa. 

Oto zapowiedź:

Wszyscy wiedzą, że Grzegorz Hajdarowicz jest właścicielem „Rzeczpospolitej". Niewiele osób jednak wie, że w latach osiemdziesiątych walczył z systemem komunistycznym na ulicy, z procą w ręku. Mało jest też w Polsce znana jego kariera jako producenta filmowego, a przecież za film „City Island” z hollywoodzkim gwiazdorem Andym Garcią dostał nagrodę publiczności na Tribeca Film Festival w Nowym Jorku. Takich wątków w jego życiorysie jest więcej. I temu właśnie służy ten film: pokazuje przedsiębiorcę od strony słabo w Polsce znanej

- tłumaczy Mikołaj Tocki, reżyser filmu i dyrektor ds. multimediów w Gremi Media.

Jedną z pierwszych decyzji Hajdarowicza po kupnie „Rzeczpospolitej” było zwolnienie Pawła Lisickiego z funkcji redaktora naczelnego dziennika. Było to odebrane jako zapowiedź nowej polityki redakcyjnej pisma. [polecam:http://niezalezna.pl/87491-podejrzana-prywatyzacja-rzeczpospolita-pod-lupa-sledczych]

Odsunięcie Lisickiego miało być gwarancją, że w „Rz” nie będą się ukazywały teksty uderzające w Platformę Obywatelską. Paweł Lisicki został naczelnym tygodnika „Uważam Rze”.

Gdy 30 października 2012 r. na łamach „Rz” miał się ukazać tekst Cezarego Gmyza o trotylu na wraku tupolewa, Grzegorz Hajdarowicz o 1:30 zadzwonił do  Pawła Grasia, a później obaj spotkali się przy śmietniku na ul. Wiejskiej. Rano artykuł wywołał polityczną burzę. Kolejne dni przyniosły nowe odsłony – Hajdarowicz publicznie skrytykował Cezarego Gmyza, a zarząd Presspubliki zatrudnił specjalnego pełnomocnika do spraw dziennikarskiej etyki. Okazał się nim Andrzej Sabatowski – znajomy Hajdarowicza z Krakowa. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: wirtualnemedia.pl, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl