​Sarmacja

Szlachta znów na Sejm zjechała. Wypoczęta, niezmęczona rotacyjną okupacyją sali sejmowej, gotowa do bitki i dalszej kłótni. Próżne okazały się starania marszałka Senatu, który powagą urzędu swego chciał sprawić, aby posłowie znów pracą się zajęli. Grzegorz, liderem opozycji zwany, który aż 132 szable w Sejmie posiada, wszelkich rozmów zaniechał, przekonując jednako, że rozmawiać to on może jedynie z tymi, którzy z nim gadać nie chcą, a nie z tymi, którzy do dialogu są gotowi. „Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie, Ja z synowcem na czele i… jakoś to będzie! ” – myśli sobie dufny w swe siły Grzegorz, sprawdzając, czy szabelka ostra i czy z pochwy gładko wychodzi. Spór jest przecie o rzecz najistotniejszą, czyli o to, kto kogo przeprosi pierwszy. Dla takiego sporu warto poświęcić reputację i powagę własną, a już na pewno Polskę. I pomyślał bitny Grzegorz o sztafecie pokoleń. Pomyślał o sarmatach i złotej wolności szlacheckiej. O kłótniach sejmikowych i pojedynkach. Pomyślał o krótkiej historii II RP. I nucił przy tym Litanię Jana Kaczmarka: „boć to polska jest litania i to jedno wiemy, że niestety, nie ma końca, póki my żyjemy!”.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Istota bolszewickiego sądownictwa

Wprowadzony w Polsce w 1944 roku system sądownictwa do dziś oparty jest na zasadach sowieckich. Dlatego ludzie, którzy idą do sądu po raz pierwszy, nie rozumieją, dlaczego oczywiste dowody są odrzucane, jasne sprawy są przegrywane, a wyroki uzasadniane w sposób absurdalny.

Z drugiej strony winni ogromnych złodziejstw, nadużyć i ewidentnych kłamstw procesy wygrywają. Przyzwyczajeni jeszcze do cywilizacji łacińskiej, której filarem jest m.in. prawo rzymskie, oczekujemy, że wyrok sądowy będzie oparty na dochodzeniu do prawdy. Tymczasem w doktrynie bolszewickiej Lenina i jej wykładni dotyczącej sądownictwa autorstwa Andrieja Wyszyńskiego prawda nie ma żadnego znaczenia. Według Lenina wyroki sądowe muszą kierować się kategorią celowości, czyli muszą służyć interesom proletariatu reprezentowanego przez partię. Dziś powiedzielibyśmy: ubekistanu. Wyroki muszą byś celowe z punktu widzenia obrony interesów establishmentu III RP, którego stosem pacierzowym jest bezpieka, zwłaszcza wojskowa, i jej najmici. Jak pisał Wyszyński – dodajmy: z pochodzenia Polak z rodziny patriotycznej – „Sąd sowiecki nie jest skrępowany żadnymi formalnymi warunkami i wymaganiami ani odnośnie do oceny dowodów, ani też przy ich zdobywaniu”, ponieważ „sowiecki system dowodów opiera się na zasadzie przekonania wewnętrznego, a mianowicie socjalistycznego przekonania sędziego uzbrojonego w socjalistyczną świadomość prawną i prawdziwie naukową metodologię marksizmu-leninizmu”. Uwspółcześniając, sędziowie ubekistanu uzbrojeni w „Wybiórczą” wydają wyroki na podstawie swojego wewnętrznego przekonania co do celowości orzeczenia. Dlatego idąc do sądu, z góry możemy powiedzieć, jaki będzie wyrok.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl