​Sarmacja

Szlachta znów na Sejm zjechała. Wypoczęta, niezmęczona rotacyjną okupacyją sali sejmowej, gotowa do bitki i dalszej kłótni. Próżne okazały się starania marszałka Senatu, który powagą urzędu swego chciał sprawić, aby posłowie znów pracą się zajęli. Grzegorz, liderem opozycji zwany, który aż 132 szable w Sejmie posiada, wszelkich rozmów zaniechał, przekonując jednako, że rozmawiać to on może jedynie z tymi, którzy z nim gadać nie chcą, a nie z tymi, którzy do dialogu są gotowi. „Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie, Ja z synowcem na czele i… jakoś to będzie! ” – myśli sobie dufny w swe siły Grzegorz, sprawdzając, czy szabelka ostra i czy z pochwy gładko wychodzi. Spór jest przecie o rzecz najistotniejszą, czyli o to, kto kogo przeprosi pierwszy. Dla takiego sporu warto poświęcić reputację i powagę własną, a już na pewno Polskę. I pomyślał bitny Grzegorz o sztafecie pokoleń. Pomyślał o sarmatach i złotej wolności szlacheckiej. O kłótniach sejmikowych i pojedynkach. Pomyślał o krótkiej historii II RP. I nucił przy tym Litanię Jana Kaczmarka: „boć to polska jest litania i to jedno wiemy, że niestety, nie ma końca, póki my żyjemy!”.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

To jest polski cmentarz!

Powązki Wojskowe – w II RP nekropolia chwały polskiego oręża, potem zbezczeszczona przez komunistów. Każdego 1 sierpnia oddajemy tu hołd Powstańcom Warszawskim. Ale prócz żołnierzy AK (w tym Szarych Szeregów), wojny 1920 r. i 1939 r., powstańców listopadowych i styczniowych, położyli się tu bezczelnie zdrajcy polskiej sprawy: komuniści. Kaci obok, a nawet nad ofiarami.

Wzięli sobie także Aleję Zasłużonych, gdzie do dziś straszą tacy degeneraci jak Gomułka, Świerczewski czy tzw. prezydenci, a naprawdę mordercy: Bierut i Jaruzelski. Przypomnę nazwiska innych bolszewickich niegodziwców, którzy nigdy nie powinni trafić na ten szczególny polski cmentarz.

Komunistyczni marszałkowie: Spychalski i Rola-Żymierski. Komunistyczni generałowie, w tym: Berling, Oliwa, Urbanowicz, Jaroszewicz (był także premierem PRL), Jóźwiak (wiceszef bezpieki, twórca i pierwszy komendant MO), Kieniewicz (dowódca KBW), Zawadzki (przewodniczący Rady Państwa), Jabłoński (kolejny przewodniczący Rady Państwa), Muś (kolejny dowódca KBW), Ochab (kolejny KPP-owiec), Szlachcic (szef MSW). Do tego szefowie bezpieki: Radkiewicz, Romkowski, Mietkowski, Ptasiński, Świetlik. Niżsi rangą ubecy: Fejgin, Łyszkowski, Stróżyński, Umer. Krwawi sędziowie: Badecki, Frenkiel, Garnowski, Hochberg, Karczmarz, Kryże, Ochnio. Krwawi prokuratorzy: Zarakowski, Holder, Ligięza. Komunistyczne morderczynie: Brystiger i Graff.

W ostatnich latach Powązki zanieczyścili kolejni komuniści: Czapla i Sawczuk (szefowie Głównego Zarządu Politycznego WP), Molczyk, wiceszef wojsk Układu Warszawskiego, który chciał siłą zlikwidować Solidarność. Pietrzak – w grudniu 1970 r. współdecydował o strzelaniu do robotników.

Obok „kat Trójmiasta” Kociołek. I poprzednik Urbana – Starewicz, szef komunistycznej propagandy w latach 1948–1954. 1 sierpnia 2016 r. mauzoleum ober-mordercy Bieruta zostało potraktowane czerwonym napisem „kat”. Aby do takiego „szargania autorytetów” nie dochodziło, oczyśćmy Powązki z komunistów. Wszystkich i jak najszybciej! Bo to jest polski cmentarz.
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl