Niemiecki kontrwywiad idzie na wojnę z hakerami

flickr.com

  

Szef niemieckiego Urzędu Ochrony Konstytucji (BfV) Hans-Georg Maassen zażądał we wtorek, by kontrwywiadowi umożliwiono prowadzenie działań odwetowych w odpowiedzi na cyberataki. Nie wykluczył, że "dojdzie do prób wpływania" na przebieg wyborów w Niemczech.

"Uważamy za konieczne, byśmy mogli działać nie tylko w sposób czysto defensywny. Musimy być w stanie zaatakować przeciwnika, by on przestał nas atakować" - powiedział Maassen w opublikowanym we wtorek wywiadzie dla agencji dpa.

Jednocześnie szef BfV nie wykluczył, że podczas kampanii przed zaplanowanymi na jesień wyborami do Bundestagu dojdzie do "podejmowanych z zewnątrz prób wywierania wpływu".

Maassen wyjaśnił, że obecnie BfV nie może np. usunąć wyśledzonych danych, które przez sprawcę cyberataku zostały umieszczone na jakimś serwerze. "W ten sposób utrzymuje się wysokie zagrożenie, że wyrządzone szkody się zwiększą, bo oprócz sprawcy, z tymi danymi mogą zapoznać się także osoby trzecie" - podkreślił.

W podobnym przypadku niemieckie służby powinny - zdaniem Maassena - uzyskać uprawnienia do wykasowania takich danych w ramach czynnej obrony. Szef BfV uważa też, że należy stworzyć "jednoznaczne rozporządzenie pozwalające na wyłączanie infrastruktur wykorzystywanych do ataku, które stwarzają poważne zagrożenie dla cyberbezpieczeństwa".

Maassen zaznaczył, że w ostatnich miesiącach BfV odnotował "uderzający wzrost" ataków typu spear phishing przeciw partiom i parlamentarnym frakcjom ugrupowań w Niemczech. Podczas ataków tego rodzaju hakerzy wysyłają zainfekowane maile do konkretnych osób, używając w tym celu wiarygodnie wyglądających nazw nadawców.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Centrum Prasowe PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polskie matki coraz lepiej wykształcone

/ pixabay.com

  

Ponad połowa Polek (51,7 proc.), które zostały matkami w 2017 r. miało wyższe wykształcenie, a w 1990 r. było to jedynie 6,1 proc. - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Tylko 6,1 proc. kobiet, które urodziły dziecko w 2017 r. miało wykształcenie gimnazjalne, podstawowe czy niepełne podstawowe. 27 lat wcześniej te dane wyglądały zgoła inaczej - wyższym wykształceniem legitymowało się jedynie 6,1 proc., średnim i policealnym - 39,9 proc. (w 2017 r. było to 32,5 proc.). 35,9 proc. kobiet, które urodziły dziecko w 1990 r. miało wykształcenie zasadnicze zawodowe - w 2017 r. 9,7 proc.

W stosunku do 1990 roku zdecydowanie zmienił się wiek macierzyństwa. 33,6 proc. kobiet, które rodziły w 2017 r. miało między 30-34 lata, w 1990 r. udział kobiety w tym przedziale wiekowym był niemal dwa razy mniejszy i wynosił 17,4 proc.

33 proc. rodzących w 2017 r. miało między 25 a 29 lat (w 1990 r. 29,3 proc.) Zdecydowanie zmienił się udział rodzących w wieku 20-24 lata. O ile w 1990 r. było to 36,4 proc., to 27 lat później jedynie 13,9 proc. Zmiana widoczna jest również w przypadku najmłodszych matek. W 2017 r. tylko 2,5 proc. kobiet, które urodziły dziecko miało 19 lat lub mniej. W 1990 r. takich matek było 8 proc. W przypadku pań, które zostały matkami powyżej 40. roku życia też zaszła zmiana - w 2017 r. stanowiły 2,7 proc. rodzących, w 1990 r. - 1,6 proc.

GUS przebadał też tzw. współczynnik dzietności, czyli określający liczbę urodzonych dzieci przypadających na jedną kobietę w wieku rozrodczym (15-49 lat) w latach 2000 i 2017 w poszczególnych województwach. W 2000 r. średnia dla Polski wynosiła 1,37, w 2017 wzrosła i wyniosła 1,45.

O ile w 2000 r. w województwach południowo wschodnich: lubelskim, podkarpackim i małopolskim był on wyższy niż średnio w Polsce (kolejno 1,50, 1,54 i 1,50), o tyle w 2017 r. sytuacja się odwróciła. Województwa ściany wschodniej nieco odstają od średniej krajowej. Współczynnik dzietności w województwie podlaskim wynosi 1,40, lubelskim 1,37, podkarpackim 1,37. Najniższy - 1,26 jest w województwie świętokrzyskim i opolskim - 1,29. Najwyższy współczynnik dzietności występuje w województwie pomorskim - 1,63. Powyżej średniej jest też woj. wielkopolskim - 1,58 i mazowieckim - 1,57. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl