Prawo pracy: Zmiany w świadectwach pracy

Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Od 1 stycznia obowiązuje nowe rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ws. świadectw pracy.
Zmiany dotyczą głównie zasad ich wydawania.


Wydanie rozporządzenia związane jest z wejściem w życie pakietu „100 zmian dla firm”, które mają ułatwić zakładanie i prowadzenie działalności gospodarczej. Jest to pierwszy element Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju forsowanego przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Wśród wielu zmian legislacyjnych są także te dotyczące Kodeksu pracy.

Pracodawca może skorzystać ze wzoru
Nowe rozporządzenie nie wprowadza rewolucyjnych zmian, jest raczej uzupełnieniem obowiązującego od 1996 r. rozporządzenia w tej sprawie. Służy głównie uporządkowaniu i doprecyzowaniu kilku kwestii związanych z treścią świadectwa pracy, sposobem i trybem jego wydawania oraz uzupełniania. Dodatkowo do rozporządzenia dołączony został pomocniczy wzór, z którego skorzystać mogą przedsiębiorcy tak, aby mieć pewność, że świadectwo zawiera wszystkie niezbędne informacje i jest wystawione prawidłowo. Rozporządzenie wymienia 20 informacji, które powinny znaleźć się w dokumencie. Chodzi tu m.in. o okres trwania zatrudnienia, wymiar czasu pracy pracownika, rodzaj wykonywanej pracy, pełnione funkcje, tryb i podstawę prawną rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy, a także dane dotyczące wykorzystanego przez pracownika urlopu.

Świadectwo pracy niezwłocznie
Pracodawca jest obowiązany do wydania pracownikowi – lub upoważnionej przez niego osobie –   świadectwa pracy niezwłocznie, a więc w dniu, w którym następuje rozwiązanie lub wygaśnięcie stosunku pracy. Nie ma przy tym znaczenia rodzaj umowy o pracę. Jeśli jednak pracodawca zatrudni pracownika ponownie w ciągu kolejnych 7 dni, wtedy obowiązany jest wydać świadectwo pracy jedynie na jego wniosek. Wniosek może zostać złożony w każdej chwili zarówno w formie papierowej, jak elektronicznej oraz dotyczyć poprzedniego okresu zatrudnienia lub wszystkich okresów, za które do tej pory świadectwo nie zostało wystawione.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Olsztyn: Małkowski kontra "Wyborcza"

/ AndreasGa

  

Sąd oddalił wniosek w trybie wyborczym, jaki skierował przeciwko dziennikarzom lokalnej "Gazety Wyborczej" ubiegający się o fotel prezydenta Olsztyna Czesław Jerzy Małkowski. Pozew dotyczył tekstu "Olsztyna gwałt nie razi".

W tekście "Olsztyna gwałt nie razi" lokalni dziennikarze "Gazety Wyborczej" nakreślili sylwetkę startującego w wyborach na prezydenta Olsztyna Czesława Jerzego Małkowskiego, który przed sądem odpowiada za gwałt na urzędniczce.

Prowadzący sprawę olsztyński sąd rejonowy kończy właśnie przesłuchania świadków i - jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - wyrok może zapaść jeszcze w październiku. Decyzja sądu - niezależnie od tego, czy uzna on winę Małkowskiego, czy nie - będzie nieprawomocna.

W swoim tekście "Wyborcza" przypomniała, że Małkowski był ostatnim szefem cenzury w Olsztynie, że będąc prezydentem "Małkowski realizował (...) swój siermiężny, ale konsekwentny PR: bywał na koncertach, spotkaniach kombatantów czy wernisażach wystaw, rozdawał na nich kwiaty. Rozmawiał z mieszkańcami podczas spacerów po mieście, podawał im rękę, zapraszał do ratusza".

Ważnym elementem tekstu było omówienie tzw. seksafery, która wybuchła w 2008 r., gdy Małkowski był prezydentem Olsztyna. "Rzeczpospolita" napisała wówczas, że Małkowski zgwałcił ciężarną urzędniczkę. Proces w tej sprawie trwa do dziś, wyrok pierwszej instancji uznający go za winnego został uchylony.

W tekście "Wyborczej" Małkowskiego oburzył fragment:

"Mimo, że zapewniał o swojej niewinności, we wrześniu 2015 r. sąd skazał go na pięć lat pozbawienia wolności, uznając go za winnego zgwałcenia urzędniczki w zaawansowanej ciąży i usiłowania gwałtu. Rok później wyrok został jednak uchylony i trwa właśnie kolejny proces, w którym wszystko badane jest od nowa. Wciąż aktualne są zarzuty dotyczące gwałtu oraz seksualnego wykorzystania zależności służbowej. Wcześniej przedawniły się te dotyczące molestowania. Być może w tym roku poznamy wyrok".

Jak poinformowało biuro prasowe olsztyńskiego Sądu Okręgowego, "wnioskodawca podniósł, że część informacji zawartych w powyższym artykule prasowym nie polega na prawdzie, dlatego wniósł m.in. o zakazanie ich rozpowszechniania i sprostowanie, a także nakazanie uczestnikom wpłaty na rzecz organizacji pożytku publicznego kwoty 5 tys. zł celem zadośćuczynienia".

Sąd w Olsztynie oddalił wniosek Małkowskiego, uznając, że "w analizowanym artykule Gazety Wyborczej wskazano na fakty, które nie rozmijają się z rzeczywistością".

Postanowienie sądu w tej sprawie nie jest prawomocne.

Poza Małkowskim w wyborach na prezydenta Olsztyna startują: Beata Bublewicz (Koalicja Obywatelska), Michał Wypij, kandydat Zjednoczonej Prawicy; miejski radny Krzysztof Kacprzycki (SLD); poseł Andrzej Maciejewski (Kukiz'15); Monika Falej (Komitet Wyborczy Wyborców "Wspólny Olsztyn"), a także obecny prezydent Piotr Grzymowicz (własny komitet, popierany przez PSL). 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl