Przesilenie w Sejmie?

Choć marszałkowi Stanisławowi Karczewskiemu udało się doprowadzić do rozmów z częścią opozycji (bez przedstawiciela PO) w sprawie rozwiązania kryzysu w Sejmie, to trzeba pamiętać, że prawdziwym testem intencji opozycji będzie pierwsze posiedzenie Sejmu w środę. A uczestnictwo w rozmowach Ryszarda Petru o niczym nie przesądza, bo jeszcze nie tak dawno deklarował kontynuację demolowania dobrego imienia polskiego parlamentaryzmu. Nikt nie wie, co ten wulkan intelektu zamierza oprócz tego, że postanowił wystawić do wiatru Grzegorza Schetynę i chce odbudować swój wizerunek, który mocno ucierpiał po eskapadzie do Portugalii. Jednak znając jego dotychczasowe dokonania i sposób percepcji otaczającego go świata, trudno spodziewać się po nim czegoś dobrego. Pewne natomiast jest, że większość Polaków ma już dość ludzi, którzy zostając posłami, zachowują się niegodnie. Ludzi tak wychowanych, że gdy nikt nie patrzy, potrafią szperać w cudzych torebkach, prowokować, rzucać wyzwiska. Większość Polaków ma już dość tej błazenady w Sejmie. I liczy na zdecydowane działania marszałka Marka Kuchcińskiego, który nie bacząc na to, co powie ktoś w Europie, zaprowadzi porządek.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Koniec z egalitarnym internetem?

Świat polityki i wielkiego biznesu coraz bardziej chce zawładnąć siecią. W minionym tygodniu amerykańska Federalna Komisja Komunikacji zezwoliła dostawcom internetu na ograniczanie dostępu do niektórych stron z przyczyn komercyjnych.

Chodzi o możliwość promowania tylko dużych portali, które dostawcom będą za to płaciły. Rząd federalny Niemiec stwierdził, że nie będzie się godził na podobne regulacje u siebie. Tyle że Berlin sam przyjął ustawy, które wprowadzają prewencyjną polityczną cenzurę sieci. Nowe prawo było głosowane w czerwcu. Nakłada na platformy internetowe obowiązek „jak najszybszego usuwania bezprawnych” treści bez oglądania się na takie drobiazgi, jak domniemanie niewinności i rozprawy sądowe.

Przeciwko nowemu prawu wciąż protestują wszystkie małe partie, od skrajnie prawicowej AfD przez liberalną FDP po skrajnie lewicową Die Linke. Cenzorskie ustawy popiera zaś kartel SDP-CDU. Internet nadal jest narzędziem, dzięki któremu w zoligarchizowanym świecie zwykli ludzie mogą odzyskać głos, a często nawet zdobyć majątek. Żelazne prawo oligarchii coraz bardziej jednak temu zagraża.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl