niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
21 stycznia 2017

Marsz, marsz Dąbrowski – 220 lat temu powstały Legiony Polskie we Włoszech

Dodano: 09.01.2017 [17:39]
Marsz, marsz Dąbrowski – 220 lat temu powstały Legiony Polskie we Włoszech - niezalezna.pl
foto: Dąbrowski na czele Legionów
9 stycznia 1797 roku gen. Dąbrowski podpisał z republiką Lombardii konwencję powołującą do życia Legiony Polskie. Dwa lata po rozbiorze Rzeczypospolitej odradzało się u podnóża Alp wojsko polskie, ubrane w mundury narodowe ozdobione kokardą republikańsko-francuską i epoletami w kolorach włoskich z napisem „Gli nomini libri sono fratelli”, czyli „Wolni ludzie są braćmi”.

Zaraz po podpisaniu umowy ruszyła praca organizacyjna. Szef batalionu Kosiński pojechał do Piemontu, a major Eliasz Tremo do Francji. Wszędzie szukano Polaków–jeńców austriackich, których odsyłano do Mediolanu, gdzie urządzono koszary, szyto mundury i przygotowywano broń.

Dąbrowski wydał odezwę w czterech językach wzywającą Polaków do służby, która spotkała się z ogromnym odzewem wszystkich stanów. Do Legionów ciągnęli chłopi, mieszczanie, szlachta. 

Polacy! Nadzieja powstaje, Francya zwycięża, ona się bija za sprawę narodów… Przybywajcie, rzucajcie broń, którą was nosić przymuszono, bijmy się za sprawę wspólną wszystkich narodów, za wolność…

Tryumfy rzeczypospolitej francuskiej są naszą jedyną nadzieją, za jej pomocą i jej aliantów może jeszcze zobaczymy domy nasze, któreśmy z rozrzewnieniem porzucili…

Trzy tygodnie po odezwie legion liczył już 1127 żołnierzy, podzielonych na dwa bataliony grenadierów i strzelców. Z kraju pospieszyli na pomoc oficerowie – dawni wojskowi polscy i powstańcy kościuszkowscy – Dembowski, Borowski, Konopka, bracia Downarowicze. Generał Dąbrowski w przebraniu udał się do Polski i sprzedał swój rodzinny majątek, a uzyskaną kwotę przeznaczył na legiony, które kilka miesięcy później mogły poszczycić się siłą 5000, świetnie wyszkolonych, żołnierzy polskich.
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Ta ilustracja, hm... Sztandar Legionów był zupełnie inny...

Kiedyś wierzyłem w ideały w dawnym świecie politycznym, w 19 wieku i wcześniej, za naszą i waszą wolność, dotrzymywanie obietnic, wieczną przyjaźń.
Przestałem mieć złudzenia.
A co do Polaków podczas wojen napoleońskich.
Zostali wykorzystani, ich entuzjazm w walce o odzyskanie Ojczyzny w celu osiągnięcia korzyści przez Francję.
Ciężkie walki pod Somosierrą, walki na Santo Domingo z niewolnikami, brak odbudowy wielkiej Polski na skutek intryg pruskich, zakaz inwazji polskich wojsk na "Ukrainę" w 1812r, w celu pobudzenia oporu na tych jeszcze niedawno polskich ziemiach i zagrożeniu Rosji od południa. Na te ziemie zostali wysłani Austriacy Schwarzenbergera, którzy zniechęcili rabunkami tamtejszą ludność, która stanęła po stronie Rosjan. Polacy i Francuzi i Niemcy i Włosi wykrwawiali się na wschodzie, Austriakom się upiekło, odeszli sobie, gdy zrobiło się gorącą. Mieli ubezpieczać na "Ukrainie" południową flankę przed armią Cziczagowa, która stała na południu. Napoleon nie chciał dawać Polakom zbyt dużo, by nie zniechęcać Rosji do zawarcia pokoju. Ponieważ niczego nam nie dał, czego by i tak nie zrobił, by osiągnąć własne cele, niczego mu nie zawdzięczamy, a nawet to on nam zawdzięcza, i Polacy wszystko sobie sami wywalczyli. I zacznijmy bardziej w siebie wierzyć, a nie polegać na obcych.
Jestem dumny z osiągnięć Polaków, którzy winni zacząć opierać się na własnych sukcesach, z nich czerpać siłę, być zjednoczonymi, a nie czekać pomocy.
Przestrzegam przed wiecznymi przyjaciółmi, takimi jak Austriacy, bitwa pod Wiedniem, Francja, Napoleon. Oni skorzystali, my nie.

radzępoczytać śp. prof.Jerzego Łojka który stwierdził i uzasadnił, że Napoleon był zachodnim politykiem który uczynił najwięcej dla Polski...a że polacy sami dawali ciała... z tą Ukraina to było tak, że kreoswiacy zebrali skrzętnie plony, załadowali na wozy i zaopatrzyli armię rosyjską...szczodrze... zaś Kościuszko jak był niezbyt lotny tak okazała się niezbyt lotny w rozmowie z Napoleonem...wobec postawionych przez niego warunków mógł co najwyżej wzruszyć ramionami i nazwać go głupcem...
Napoleon wylądował na św. Helenie bo nie chciał iść na żadne układy w sprawie Polski... przyznają to nawet historycy brytyjscy m.in. Johnson... z polskich, Łojek, Łysiak...douczcie się chłopaki a potem zabierajcie zdanie...

Zapomniał Pan, że byli wielcy Polacy, którzy nie ufali Napoleonowi np. Tadeusz Kościuszko. Niestety rewolucja francuska zrobiła swoje. Dodam, że Napoleon dał niechcąco olbrzymia władzę dla potęgi Rotszyldów, którzy w 1815 roku zagarnęli akcje brytyjskiego imperium i zaczęły się prawdziwe rządu szajki bankierów.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl