Schmidt udzieliła wywiadu. Padło to pytanie - o romans z Petru. Jaka odpowiedź?

Joanna Schmidt i Ryszard Petru; twitter.com/Schmidt_PL

  

Posłanka .Nowoczesnej Joanna Schmidt przerwała milczenie i udzieliła wywiadu. Dziennikarz Radio Merkury zadał pytanie o romans z szefem partii Ryszardem Petru i wspólny wyjazd do Portugalii.

Awantura zaczęła się tuż po Nowym Roku, gdy na portalach społecznościowych pojawiło się słynne zdjęcie z samolotu. Ryszarda Petru i Joanny Schmidt - dwójki polityków .Nowoczesnej, którzy podczas okupacji Sejmu wybrali się na wycieczkę do Portugalii.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ciamajdan odleciał do Portugalii? Petru i znana poseł przyłapani przez internautów

Fotka, która wywołała sensację


Po powrocie z Portugalii Ryszard Petru przyznał, że wyjazd był prywatny, ale o szczegółach nie chciał rozmawiać. Tymczasem w życiu osobistym obojga polityków .N dużo się dzieje.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ryszard Petru nie mieszka już z żoną

Joanna Schmidt do tej pory raczej milczała. Ograniczała się do wysyłania SMS-ów lub odsyłała do współpracowników. Dzisiaj przerwała milczenie. Z posłanką udało się porozmawiać reporterowi Radio Merkury.

– To, w jaki sposób spędzam sylwestra, to moja prywatna sprawa – stwierdziła Schmidt. Dopytywana, gdzie była z Ryszardem Petru, odpowiedziała: – Wszystko na temat naszego wyjazdu zostało powiedziane. Nie będę komentować gdzie i jak spędziłam sylwestra.

Padło także pytanie o rzekomy romans z Petru.

- Wielu też dopytuje, czy państwo są w związku?
– Odkąd weszłam do polityki, nie mam w zwyczaju komentować swoich prywatnych spraw. Wszystko na temat wyjazdu zostało powiedziane.
Źródło: Radio Merkury,niezalezna.pl,300polityka.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wielka akcja CBŚP wymierzona w pseudokibiców ze Śląska. 24 z zatrzymanych trafi teraz do aresztu

/ cbsp.policja.pl

  

Katowickie sądy zaakceptowały wszystkie wnioski o aresztowanie 24 z 28 osób zatrzymanych w poniedziałek pod zarzutem udziału w gangach związanych ze środowiskiem tzw. pseudokibiców ze Śląska. Wobec czterech podejrzanych osób prokuratura zastosowała środki wolnościowe.

Podejrzanym członkom współpracujących zorganizowanych grup przestępczych zarzuca się m.in. pobicia, z których jedno zakończyło się śmiercią ofiary, a także rozboje i handel narkotykami.

Jak poinformował dziś naczelnik wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach prok. Tomasz Tadla, po zakończeniu we wtorek czynności z udziałem wszystkich 28 podejrzanych, dwa katowickie sądy, do których trafiły wnioski o tymczasowe aresztowania 24 podejrzanych, przychyliły się do nich.

W poniedziałek Centralne Biuro Śledcze Policji we współpracy z innymi funkcjonariuszami przeprowadziło gigantyczną operację, zatrzymując 39 osób ze Śląska i Małopolski, z czego 38 jest podejrzanych o udział w zorganizowanych grupach przestępczych.

Sprawę śląskiego gangu, który miał działać w latach 2014-2017 na terenie niemal całego kraju, prowadzi wydział zamiejscowy PK w Katowicach. W ramach tego śledztwa zatrzymano w poniedziałek 28 osób. Wśród nich jest podejrzany o kierowanie gangiem Łukasz L., ps. Lucky.

Podczas działań na terenie woj. śląskiego przeszukano 30 obiektów, zabezpieczając 150 porcji kokainy, maczety, gazy bojowe, dwie sztuki broni. Zatrzymani usłyszeli około 80 zarzutów, m.in. pobicia, w tym jednego - 24 października 2017 roku w Rudzie Śląskiej - ze skutkiem śmiertelnym. Sprawa wywołała duże poruszenie społeczne - 26-latek został skatowany pałkami i kijami bejsbolowymi, zmarł tydzień później w szpitalu. Jak wówczas podawano, oprawców prawdopodobnie było około dziesięciu. Według mediów, tłem pobicia miały być porachunki tzw. pseudokibiców.

Jak podał we wtorek prok. Tadla, zarzuty w związku z tym pobiciem usłyszało teraz siedem osób.

Wcześniej, we wrześniu ubiegłego roku, zatrzymani w poniedziałek mieli skatować mężczyznę w Katowicach. Jeden z podejrzanych, chcąc zatrzeć ślady przestępstwa i utrudnić śledztwo, miał spalić odzież sprawców oraz maczety i samochód, z których korzystali. Łącznie zarzuty pobić dotyczą trzech różnych czynów, w których częściowo brały udział te same osoby.

Zatrzymanym zarzucono również rozbój, w wyniku którego skradziono pieniądze i przedmioty warte 200 tys. zł. Przed włamaniem do budynku sprawcy ciężko pobili dwoje ludzi.

- Opis czynów, które zarzucono podejrzanym, zwłaszcza w tym zakresie, gdzie obejmują one szkody na zdrowiu, wskazuje na wyjątkową brutalność, z jaką działali sprawcy

 - mówił podczas briefingu nt. sprawy prok. Tadla.

Gang miał się zajmować m.in. handlem narkotykami – chodzi o co najmniej 20 kg marihuany i 5 l substancji psychotropowych służących do produkcji amfetaminy.

W poniedziałkowych działaniach wzięło udział ponad 1000 funkcjonariuszy CBŚP, Biura Operacji Antyterrorystycznych Komendy Głównej Policji, komend wojewódzkich w Katowicach i Krakowie, antyterrorystów z komend wojewódzkich z całego kraju. W akcji wzięli udział także funkcjonariusze Straży Granicznej i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl