Życie jest gdzie indziej

Stugębna wieść niesie, że nowym liderem KOD-u będzie Władysław Frasyniuk. Że tak umyślono sobie w „Gazecie Wyborczej” (choć broniący do upadłego nieuczciwości Mateusza Kijowskiego Jacek Żakowski chyba dowiedział się o tym ostatni), Fundacji Batorego i zapleczu TVN-u. Słowem, postkomunistyczny establishment uznał, że z Kijowskim na czele pojedzie prosto w nicość. Wyznacza więc kolejnego kandydata na lidera, który pod nieobecność Tuska poprowadzi polityczne interesy postkomuny. Który to już raz? Wcześniej liderem wg „Wyborczej” miał być Janusz Palikot (Tusk nie we wszystkim się podobał). Potem Petru (nie Schetyna, który musiał ograć z Siemoniakiem własną partię i „Wyborczą”, by móc przewodzić PO), wreszcie wyciągnięty ze środka agorowej warszawki Kijowski. Co strzał, to sukces – pokaz „intelektualnej” siły środowiska. Teraz, sięgając po zasoby dawnej Unii Demokratycznej, potwierdzają to, co zwykle – zadufanie establishmentu z al. Róż naraża wyborców opozycji na ciężkie zgryzoty. Właściwie to tym wyborcom należą się wyrazy współczucia – są bez szans na wykreowanie własnego lidera. Decydują nie oni, a obsesje i wojny systemu III RP. A życie jest gdzie indziej.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Warto grać twardo

Szczyt Rady Europejskiej w Brukseli był pierwszym po wyborach w Niemczech. W nieformalnych rozmowach jeszcze przed wiosennym szczytem UE w Rzymie ustalono, że właśnie po wrześniowej elekcji do Bundestagu rozpoczną się strategiczne rozmowy o przyszłości Unii.

A ściślej – jak ratować europejski projekt, osłabiony jak nigdy w ponad 60-letniej historii wyjściem jednego z najważniejszych państw członkowskich. Brukselskie posiedzenie RE przypieczętowało polskie zwycięstwo w sprawie polityki imigracyjnej. Wniosek: integracja europejska integracją, ale przede wszystkim trzeba twardo walczyć o swoje narodowe interesy. Unia zmieniła zdanie w sprawie imigrantów spoza Europy – teraz będzie ich wtryniała na zasadzie „dobrowolności”. Oczywiście można się spodziewać, że wcześniej czy później pojawi się presja lub nawet szantaż, aby ich przyjmować. Polska jednak będzie konsekwentna – nasze „nie” jest poza dyskusją. Okazało się też w Brukseli, że Polska ma pewną szansę na drugie zwycięstwo – w sprawie Nord Stream 2. Gazociąg Północny ma poza nami i USA więcej przeciwników, niż można było się spodziewać. Kolejny wniosek: także w kwestiach gospodarczych warto grać twardo.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl