Gdzie mordowano polskich bohaterów? Pokaz filmu "Katownie praskie"

Kwatera główna NKWD. Areszt NKWD i UB przy ul. Strzeleckiej 8 (fot. www.praskiekatownie.pl)

MJ

Kontakt z autorem

Powojenna historia warszawskiej Pragi skrywa wiele mrocznych tajemnic, o których wielu mieszkańców dowiaduje się dopiero teraz. W ramach cyklu "Mistrzowie dokumentu z historią w tle" zapraszamy na pokaz filmu Ewy Szakalickiej "Katownie praskie". Projekcja odbędzie się w najbliższy wtorek (10 stycznia) o godz. 17:30 w Przystanku Historia w Warszawie, a spotkanie poprowadzi Jędrzej Lipski, historyk, dokumentalista i producent filmowy.


Zrealizowany z inicjatywy i na zamówienie Urzędu Dzielnicy Praga Północ dokument Katownie praskie to film nie tylko o historii tych ludzi i tych miejsc na Pradze, ale przede wszystkim o pamięci, która musi być zachowana dla potomnych.
Powojenna historia warszawskiej Pragi skrywa wiele mrocznych tajemnic, o których wielu mieszkańców dowiaduje się dopiero teraz. To tu, w murach byłego carskiego więzienia „Toledo” przy Ratuszowej, w budynku byłej plebanii Cerkwi Św. Marii Magdaleny przy Cyryla i Metodego, w piwnicach domów: przy Strzeleckiej, przy Ks. I. Kłopotowskiego dawnej Wójcika, a także w budynkach wojskowych i urzędowych: przy 11-go Listopada, Sierakowskiego, Wileńskiej, Targowej i innych mieściły się katownie Polaków: żołnierzy Wojska Polskiego, Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych, działaczy partii politycznych i organizacji patriotycznych.


Pokaz filmu odbędzie się we wtorek 10 stycznia o godz. 17:30 w Przystanku Historia (​ ul. Marszałkowska 21/25, Warszawa). 

Więcej o praskich katowniach na stronie projektu "W samym środku miasta".
Źródło: niezalezna.pl,facebook

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Aresztowano zabójcę brytyjskiej dyplomatki

Aresztowano zabójcę brytyjskiej dyplomatki

Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do…

Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do…

CBŚP uderza w gang pseudokibiców

CBŚP uderza w gang pseudokibiców

Gigantyczne pieniądze na rozbudowę…

Gigantyczne pieniądze na rozbudowę…

Da się? Da się! Świąteczna…

Da się? Da się! Świąteczna…

Dyrektor i jego zastępca brali gigantyczne łapówki. Muszą zwrócić pieniądze i zapłacić grzywny

/ Malgorzata Armo / Gazeta Polska

Kary po siedem lat więzienia wymierzył katowicki sąd byłym: dyrektorowi katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Krzysztofowi R. oraz jego zastępcy Henrykowi P. Zostali uznani za winnych przyjęcia prawie 1,9 mln zł łapówek od jednej z firm.

Wyrok ogłosił dziś Sąd Rejonowy Katowice-Wschód. Poza karami pozbawienia wolności sąd orzekł przepadek korzyści z przestępstwa (po 941 tys. zł), wymierzył oskarżonym po 216 tys. zł grzywny i zakazał im zajmowania stanowisk kierowniczych w administracji rządowej przez 8 lat. Zobowiązał ich także do pokrycia kosztów procesu – chodzi w sumie o ok. 50 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny.

Według oskarżenia, szefowie katowickiego oddziału GDDKiA w latach 1998-2006 przyjmowali łapówki w zamian za preferencyjne traktowanie przy konkursach, przetargach oraz po to, aby utrzymać kontrakty i dalszą współpracę z jedną ze spółek, która świadczyła usługi związane z utrzymaniem dróg. Zdaniem prokuratury i sądu rejonowego, obaj dyrektorzy działali w porozumieniu i dzielili się korzyściami majątkowymi po połowie. Na początku procesu oświadczyli, że nie przyznają się do winy, choć wcześniej P. mówił, że on i R. brali łapówki.

Czytaj też: CBA zatrzymało biznesmenów. Chcieli 25 mln dolarów łapówki!

Poza korupcją b. dyrektor oddziału GDDKiA został oskarżony także o podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych za lata 2001-2009 – chodzi o złamanie przepisów ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Sąd skazał go za to na 1,5 roku. Jego zastępca ma natomiast dodatkowo zarzut nielegalnego posiadania broni - rewolweru sygnałowego. Sąd wymierzył mu za to karę ośmiu miesięcy więzienia.

Akt oskarżenia, który trafił do sądu w 2011 r., objął pięć osób. Trzej przedstawiciele firmy, którzy - według ustaleń postępowania - wręczali łapówki, już wcześniej usłyszeli wyroki. Na etapie śledztwa przyznali, że dawali szefom katowickiego oddziału GDDKiA część kwoty każdej zapłaconej faktury i dobrowolnie poddali się uzgodnionej z prokuratorem karze - pozbawienia wolności w zawieszeniu i grzywny w wysokości od 25 tys. do 70 tys. zł.

Źródło: niezalezna.pl, PAP,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl