415 lat temu husaria rozniosła Szwedów pod Kiesią

Zygmunt z rodzicami na zamku Gripsholm, By Józef Simmler - www.pinakoteka.zascianek.pl, Domena publiczna, https://commons.wikime

ak

Kontakt z autorem

Bitwa pod Kiesią – stoczona podczas wojny polsko-szwedzkiej na początku XVII wieku – była dowodem siły i doskonałego przeszkolenia militarnego wojsk Rzeczypospolitej na tle zachodnioeuropejskiej myśli wojskowej. 

Wojna pomiędzy Polską a Szwecją zaczęła się po śmierci Jana III Wazy, ojca Zygmunta III Wazy. Ten ostatni, koronowany na króla szwedzkiego w 1594 r., w Uppsali, stał się jednocześnie władcą Rzeczypospolitej Obojga Narodów oraz Szwecji. Szybko pozbawiony tronu szwedzkiego, zdołał jeszcze przekazać Polsce Estonię, co wywołało konflikt zbrojny między Polską i Szwecją.

Bitwa pod Kiesią – rozegrana 7 stycznia 1601 r. – po raz pierwszy pokazała faktyczną siłę militarną Rzeczypospolitej, gdy ponad trzytysięczna armia szwedzka uderzyła na składające się z siedmiuset rycerzy obozowisko wojsk koronnych.

Zaskoczone wojska pod dowództwem Macieja Dembińskiego w panice uformowały obronę, nie mogąc uwierzyć w zbliżającą się, przytłaczającą liczebnie kawalkadę Szwedów. Dembiński rozkazał przeprowadzić szarżę husarii, która rozbiła wojska szwedzkie i zmusiła je do ucieczki. Szwedzi zostali kompletnie zaskoczeni, gdyż nigdy wcześniej nie zetknęli się z atakiem tej formacji. 

Na domiar złego, gdy w trakcie odwrotu, jazda szwedzka przechodziła dość bezładnie przez zamarzniętą rzekę, lód pod naporem masy ludzkiej zaczął pękać. Wielu uciekinierów znalazło śmierć w odmętach lodowatej wody. 

Wojska szwedzkie poniosły pod Kiesią dotkliwą klęskę, a dysproporcja strat okazała się przytłaczająca: po stronie szwedzkiej – prawie 2000 zabitych, zaś po stronie Rzeczypospolitej zaledwie… 10 zabitych i 60 rannych. 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Aresztowano zabójcę brytyjskiej dyplomatki

Aresztowano zabójcę brytyjskiej dyplomatki

Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do…

Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do…

CBŚP uderza w gang pseudokibiców

CBŚP uderza w gang pseudokibiców

Gigantyczne pieniądze na rozbudowę…

Gigantyczne pieniądze na rozbudowę…

Da się? Da się! Świąteczna…

Da się? Da się! Świąteczna…

Dyrektor i jego zastępca brali gigantyczne łapówki. Muszą zwrócić pieniądze i zapłacić grzywny

/ Malgorzata Armo / Gazeta Polska

Kary po siedem lat więzienia wymierzył katowicki sąd byłym: dyrektorowi katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Krzysztofowi R. oraz jego zastępcy Henrykowi P. Zostali uznani za winnych przyjęcia prawie 1,9 mln zł łapówek od jednej z firm.

Wyrok ogłosił dziś Sąd Rejonowy Katowice-Wschód. Poza karami pozbawienia wolności sąd orzekł przepadek korzyści z przestępstwa (po 941 tys. zł), wymierzył oskarżonym po 216 tys. zł grzywny i zakazał im zajmowania stanowisk kierowniczych w administracji rządowej przez 8 lat. Zobowiązał ich także do pokrycia kosztów procesu – chodzi w sumie o ok. 50 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny.

Według oskarżenia, szefowie katowickiego oddziału GDDKiA w latach 1998-2006 przyjmowali łapówki w zamian za preferencyjne traktowanie przy konkursach, przetargach oraz po to, aby utrzymać kontrakty i dalszą współpracę z jedną ze spółek, która świadczyła usługi związane z utrzymaniem dróg. Zdaniem prokuratury i sądu rejonowego, obaj dyrektorzy działali w porozumieniu i dzielili się korzyściami majątkowymi po połowie. Na początku procesu oświadczyli, że nie przyznają się do winy, choć wcześniej P. mówił, że on i R. brali łapówki.

Czytaj też: CBA zatrzymało biznesmenów. Chcieli 25 mln dolarów łapówki!

Poza korupcją b. dyrektor oddziału GDDKiA został oskarżony także o podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych za lata 2001-2009 – chodzi o złamanie przepisów ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Sąd skazał go za to na 1,5 roku. Jego zastępca ma natomiast dodatkowo zarzut nielegalnego posiadania broni - rewolweru sygnałowego. Sąd wymierzył mu za to karę ośmiu miesięcy więzienia.

Akt oskarżenia, który trafił do sądu w 2011 r., objął pięć osób. Trzej przedstawiciele firmy, którzy - według ustaleń postępowania - wręczali łapówki, już wcześniej usłyszeli wyroki. Na etapie śledztwa przyznali, że dawali szefom katowickiego oddziału GDDKiA część kwoty każdej zapłaconej faktury i dobrowolnie poddali się uzgodnionej z prokuratorem karze - pozbawienia wolności w zawieszeniu i grzywny w wysokości od 25 tys. do 70 tys. zł.

Źródło: niezalezna.pl, PAP,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl