Szersza UE? Nieprędko

Choć Unia Europejska pogrążona jest w kryzysie i gospodarczo przegrywa nie tylko z USA, ale i z Azją, wciąż jest atrakcyjna dla wielu państw. Kolejka chętnych do akcesu jest długa. A i w interesie Polski leży powiększanie Unii – lepiej ją poszerzać, niż „pogłębiać”, czyli zwiększać rolę Brukseli (czytaj: Berlina) kosztem państw narodowych. Potencjalni nowi członkowie, mając podobne doświadczenia historyczne do naszych, mogą być sojusznikami Polski. Kiedy nastąpią kolejne akcesje do UE? Nie wcześniej niż za dekadę. Wydawany w Brukseli tygodnik „Politico” przedstawił to w postaci wyścigów konnych: najwięcej szans na osiągnięcie mety ma Czarnogóra – 90 proc., lecz nie wcześniej niż w 2027 r. Albania – 80 proc. szans, ale nie przed 2025 r. Z kolei trzecia Serbia ma 80 proc. szans, lecz nie wcześniej niż za 10 lat. Daleko w tyle są Bośnia i Hercegowina, Macedonia i Kosowo, które jeśli przystąpią do UE, to nie wcześniej niż za dekadę. Jeszcze dalej są „czerwone latarnie” – Gruzja, Mołdawia i Ukraina z 20 proc. i nie przed 2035 r., choć jeszcze gdy w listopadzie 2013 r. mówiłem, że Kijów zamelduje się w UE za 20–25 lat, mało kto wierzył. Szanse Turcji ocenia się na zero.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Warto grać twardo

Szczyt Rady Europejskiej w Brukseli był pierwszym po wyborach w Niemczech. W nieformalnych rozmowach jeszcze przed wiosennym szczytem UE w Rzymie ustalono, że właśnie po wrześniowej elekcji do Bundestagu rozpoczną się strategiczne rozmowy o przyszłości Unii.

A ściślej – jak ratować europejski projekt, osłabiony jak nigdy w ponad 60-letniej historii wyjściem jednego z najważniejszych państw członkowskich. Brukselskie posiedzenie RE przypieczętowało polskie zwycięstwo w sprawie polityki imigracyjnej. Wniosek: integracja europejska integracją, ale przede wszystkim trzeba twardo walczyć o swoje narodowe interesy. Unia zmieniła zdanie w sprawie imigrantów spoza Europy – teraz będzie ich wtryniała na zasadzie „dobrowolności”. Oczywiście można się spodziewać, że wcześniej czy później pojawi się presja lub nawet szantaż, aby ich przyjmować. Polska jednak będzie konsekwentna – nasze „nie” jest poza dyskusją. Okazało się też w Brukseli, że Polska ma pewną szansę na drugie zwycięstwo – w sprawie Nord Stream 2. Gazociąg Północny ma poza nami i USA więcej przeciwników, niż można było się spodziewać. Kolejny wniosek: także w kwestiach gospodarczych warto grać twardo.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl