​Legia negocjuje z Prijoviciem

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Świetna oferta finansowa z Chin sprawiła, że Aleksandar Prijović całkiem stracił głowę, ogłaszając w mediach, że opuszcza Legię. „Wojskowi” nie chcą za wszelką cenę zatrzymywać szwajcarskiego napastnika, jednak zgodzą się na transfer dopiero, kiedy uznają go za korzystny dla klubu.

Szwajcarski napastnik z bałkańskim rodowodem był już w Warszawie rozmawiać o swojej przyszłości. Za wszelką cenę chciałby odejść, bo czuje, że dobra okazja zarobkowego wyjazdu jaka przyszła z Chin, długo się nie powtórzy. Działacze Legii starali się go przekonać do zmiany stanowiska, ale to się nie udało. Trwa impas, bo „Wojskowi” woleliby zatrzymać napastnika, który świetnie sprawdził się jesienią, a jeśli sprzedać - to za więcej niż oferują Chińczycy. Ci dają 1,5 mln euro i przy Łazienkowskiej uważają, że w takiej sytuacji nie opłaca im się Prijovicia sprzedawać. Legia liczy na ofertę w granicach 2,5-3 mln euro.

Jacek Magiera odmienił jesienią grę Legii, a jednym z największych wygranych był właśnie Prijović. Szwajcar prezentował się jesienią wyśmienicie, spychając na ławkę w rozgrywkach Ligi Mistrzów samego Nemanję Nikolicia. Wystąpił w 25 meczach Legii na wszystkich frontach, strzelił osiem osiem goli i czterokrotnie asystował. Dobra postawa „Prijo” zaowocowała ofertą z Chin, korzystną finansowo dla zawodnika. Korzystną tak bardzo, że piłkarz zupełnie stracił głowę, opowiadając w mediach, że od razu pakuje walizki i opuszcza Warszawę. - Moja misja w Legii dobiegła końca. To przesądzone. Klub bardzo mi pomógł, ja pomogłem klubowi. Teraz nadszedł czas na rozstanie - stwierdził na łamach „Super Expressu”.

Piłkarzowi schłodzono głowę i zakomunikowano, że kwota 1,5 mln euro klubu nie satysfakcjonuje, w odpowiedzi – jak donosi serwis weszlo.com – Prijović „zagroził, że zatrzymanie go w stolicy kompletnie pozbawi go motywacji do gry i ogółem wyssie z niego całą energię”.

- To mój pierwszy taki przypadek, przejdzie mu – mówił na gorąco prezes Bogusław Leśnodorski. Negocjacje nie doprowadziły jednak do porozumienia. Prijović zdania nie zmienił - chce wyjechać. Dodajmy, że piłkarz boryka się z dotkliwą kontuzją barku, która wyklucza go z rozgrywek aż do wiosny, możliwe więc że Legii nie uda się zdobyć lepszej oferty.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Burza po słowach Piechocińskiego. Wojska Obrony Terytorialnej żądają przeprosin. W internecie wrze

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Były wicepremier w rządzie PO-PSL Janusz Piechociński wykorzystał materiał TVN dotyczący stowarzyszenia „Duma i Nowoczesność” do ataku na... Wojska Obrony Terytorialnej. Na reakcję Terytorialsów nie trzeba było długo czekać. W internecie zawrzało.

Piechociński na antenie TOK FM przekonywał, że przeraża go wizja, w której do Wojsk Obrony Terytorialnej mogą wstępować osoby o radykalnych poglądach.

 - Wyobraźmy sobie, że z tak rozumianych pobudek patriotycznych, radykałowie i jest mi obojętne czy z prawej czy lewej strony, zapisują się do Wojsk Obrony Terytorialnej, mają karabiny, po godzinach czczą Adolfa Hitlera, a w soboty i niedziele za 500 zł trenują w przygotowaniach do walki z „zielonymi ludzikami. Jeżeli różni ludzie mogą się zgłaszać, to może pojawić się i tak sygnał  - mówił Piechociński.


Na reakcję Wojsk Obrony Terytorialnej nie trzeba było długo czekać. Terytorialsi na swoim oficjalnym profilu na Twitterze zażądali od Piechocińskiego przeprosin.

- Stanowczo sprzeciwiamy się słowom posła Piechocińskiego, jakie padły na antenie TOK FM, w których sugerował on, że Terytorialsi czczą zbrodniarzy wojennych, liderów systemów totalitarnych.  Wyrażamy głęboką dezaprobatę do tych nieprawdziwych i skrajnie nieodpowiedzialnych słów godzących w nas - żołnierzy Wojska Polskiego. Jest to dla nas sprawa honoru, dlatego żądamy przeprosin – czytamy.
 

 

Pod wpisem wywiązała się żywiołowa dyskusja. Internauci nie zostawili na Piechocińskim suchej nitki.
 

 

Źródło: niezalezna.pl, TOK FM, Twitter

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl