niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
24 lipca 2017

Plany biorą w łeb, będzie Tuskopowrót

Dodano: 07.01.2017 [09:06]
Plany biorą w łeb, będzie Tuskopowrót - niezalezna.pl
foto: Archiwum GPC
W 2000 r. w czasie wyborów prezydenckich dawny układ PRL-owskich służb specjalnych i PZPR-owskich prominentów oprócz Aleksandra Kwaśniewskiego miał także Andrzeja Olechowskiego, który był swoistym „back upem” na wypadek niekorzystnego wyroku sądu lustracyjnego dla starającego się o reelekcję prezydenta. 

Ostatecznie plan A się powiódł: Aleksander Kwaśniewski po raz drugi został prezydentem RP (sąd lustracyjny orzekł, że nie skłamał w swoim oświadczeniu lustracyjnym), a Olechowski zaczął budować Platformę Obywatelską, nową formację polityczną, która potem na osiem lat objęła władzę w Polsce. 

Dziś, jak na razie, wszelkie plany powtórzenia podobnego sukcesu skazane są na niepowodzenie. Ani Ryszard Petru, ani Mateusz Kijowski nie spełniają pokładanych w nich nadziei, ale wręcz zaliczają kompromitację za kompromitacją. Dobrej passy nie ma też Grzegorz Schetyna, lider współtworzonej niegdyś przez Olechowskiego partii. A to oznacza, że wcielony w życie zostanie najprawdopodobniej plan awaryjny: Tuskopowrót.
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

kuki.z.owcu to że w naszym jezyku potrafisz sie wyslowic nie znaczy ze jesteś Polakiem i to odrazu patriota.

Zapomniany fakt historyczny.
http://yelita.pl/artykuly/art/...
oraz likwidacja obozu Guzen.
http://wpolityce.pl/historia/2...
Tusk gwarantuje że polska historia będzie po staremu.
http://wpolityce.pl/polityka/1...

rozdzielnie wizyt w Smoleńsku i Katyniu jak w Sejmie gdzie na sali plenarnej jest garstka zaprzańców z liderami na wakacjach w Europie a na sali plenarnej poslowie patrioci zapakowani wszyscy jak to samolotu.

Reforma szkolnictwa to nowe podręczniki.
Batalia jest o podręczniki do Historii i języka Polskiego.
Historia została nam w napisana po roku 1989 jakby od nowa.
Napisano nowe życiorysy:
Tuskowi
http://wpolityce.pl/polityka/1...
Mazowieckiemu..
http://hej-kto-polak.pl/wp/?p=...
czy linia Namiera..

Czas na nowy program CELA+.

Przyda się jak znalazł gdy będzie rozliczany PiS. I każdy inny polityk który niszczy Polskę.

W pierwszej kolejnosci dla osobnikow takich jak ty i podobnych PO_WSI_N_og. A reszte wywalic do vaterlandu, matuszki rossiji czy do gorali z wzgorzy golan. Gdzie komu do domu. A i o Rumunii nie mozna zapominac i jej przedniego oszusta rezydujacego w Polsce.

Koszmar leminga
Miałem sen, straszny sen… Platforma straciła władzę. Nagle wygasły wszystkie światła, a w kranach zabrakło ciepłej wody. Zielona wyspa zmieniła się w kartoflisko, na którym obowiązywały wykonywane w czynie społecznym wykopki. A słońce oświecające wcześniej Złoty Wiek schowało się z rozpaczy za gęstymi chmurami, po czym spaliło się ze wstydu spowodowanego tym, co nierozważnie ujrzało. A ujrzało horror…
Ale, darując już słońcu jego niechlubny i pożałowania godny skon, dodam ze smutkiem skropionym obfitą łzą, że było coś jeszcze gorszego, coś dojmująco ponurego i okropnie strasznego. To przerażający obraz obywateli – do niedawna tak szczęśliwych, a teraz zniewolonych, przybitych rozpaczą i niemal wdeptanych w glebę przez dojmującą smutę i wszechobecny terror.
O tak, niestety, w moim śnie schyleni ludzie, o wykrzywionych grymasem rozpaczy twarzach, z szeptem i strachem wspominali niedawne złote czasy. A wśród nich była pewna niegdyś bardzo znana i szanowana pani w okularach, teraz oto z zakasanymi rękawami i obłędem w oczach kopiąca, a następnie przesiewająca ziemię. W pewnym momencie okulary spadły jej z nosa, po czym jakiś bezwzględny bucior rozdeptał szkła i oprawki – ostatni kompas w pracy pro bono publico owej nieszczęsnej kobiety. A ja zalałem się na to krokodylimi łzami, które użyźniły glebę obywatelskim wzruszeniem i współczuciem. Dreszcze grozy, niczym wkłuwane z sadystyczną nienawiścią szpile, przeniknęły me ciało, a czoło, oczy i usta zalały gwałtowne potoki zimnego potu…
Na szczęście się wybudziłem z tego koszmaru. Usłyszałem nad sobą przyjazne, pełne ciepła, miłości i troski głosy. Wiedziony przez dyskretny promyk słońca igrający w tęczowej poświacie i opiłkach porannej nadziei – uniosłem głowę i spojrzałem w kierunku życzliwych mówców. Ujrzałem trzech sympatycznych panów rozmawiających o demokracji. Trzech wspaniałych facetów pomagających i mojej Ojczyźnie, i demokracji, i takim wystraszonym obywatelom jak ja. Byli to Grzegorz Schetyna, Martin Schulz i Donald Tusk. Ten ostatni na moment przerwał rozmowę, odbierając telefon z Polski, która tak bardzo Go dziś potrzebuje. To obywatel Kijowski wzniecał w Imperatorze Europy patriotyczny zapał słowy „Tusku, musisz. III RP w potrzebie”…
Jak to dobrze, że jesteście – pomyślałem. Ach, och, uff – jak dobrze! Wstałem, rzuciłem piżamę na żyrandol, wyprostowałem swe jędrne ciało, napiąłem masywne muskuły, spiąłem zgrabne pośladki, wyeksponowałem przesławne klejnoty, zapłodniłem wyobraźnię i z dumą spojrzałem w lustro. Po czym poryczałem się ze szczęścia. Polały się krokodyle łzy, rozwiały koszmarne sny…

O przyczynie nieustającej obywatelskiej tęsknoty
Chciałbym się podzielić moją wielką tęsknotą za Panem Prezydentem Doktorem Bronisławem Marią hr. Komorowskim. Jak ja mocno tęsknię za moim ukochanym Panem Prezydentem. I jak ja bardzo i mocno chciałbym Go przytulić i pocieszyć z powodu tego jakże niesprawiedliwego, a przy tym bolesnego manta wyborczego, spuszczonego Mu na Jego przezacne polityczne cztery litery przez niewdzięczny naród.
Och, jaka wielka krzywda stała się naszemu Panu Prezydentowi, że Polacy Go nie wybrali i nie docenili! Och, jak wielka… A Pan Prezydent nawet dla nas wąsy sobie zgolił – i kto wie, czy od tego ten cały wyborczy dramat się nie rozpoczął, kto wie… Przecież zarost jest od pewnego czasu modny, a najsłynniejsi przywódcy, np. legendarny prezydent Wałęsa, też nosili lub po dziś dzień noszą wąsiska. (A przecież nie wymieniłem tu wszystkich słynnych wąsaczy…)
No a najbardziej to winne były te sondaże, które Panu Prezydentowi dawały cztery razy więcej poparcia niż następnemu w kolejce do prezydentury niejakiemu Dudzie Andrzejowi, zwanemu czeladnikiem. No i jeszcze ci dziennikarze i doradcy, którzy zamiast zwęszyć czy choćby zwietrzyć zagrożenie – to uspokajali Pana Prezydenta, że jest jedynym poważnym kandydatem i jak nie rozjedzie po pijaku ciężarnej zakonnicy na pasach – to w cuglach wygra. A Pan Prezydent tak im zaufał… Tak bardzo, a w dodatku w ciemno uwierzył… No i niestety przegrał. Nawet sławetny żyrandol nie oświecił, kogo trzeba… No i stało się, och stało, niestety, coś strrrasznego! Czeladnik, o zgrozo, przetrzepał samego majstra…
Nastały mroczne czasy dla Polski, Polaków i naszego kochanego Hrabiego-Prezydenta. Tyle krzeseł, na które już nigdy Jego Hrabiowska Mość ani sobie nie usiądzie, ani nawet nie wskoczy. No i tyle łez Polaków tęskniących za swym Panem Prezydentem… Ach! I ja poryczałem się w tej chwili tak bardzo, że aż ten żar mi stopił zamarznięte gile na wilgotne gluty, które przełykam z łzą, goryczą i jękiem.
A może Pan Prezydent jeszcze wróci? Oby! Ale najpierw musiałby o sobie przypomnieć – na przykład stając na czele manifestantów walczących o demokrację. A może by tak pojechał z jakimś referatem o zamachu na europejskie fundamenty i pryncypia, w tym wolność słowa i jedynie słuszne prawo trybunalskie do Brukseli, Berlina albo Moskwy…? Na pewno Pan Prezydent przygotowałby bardzo wnikliwy i cenny odczyt, bo choć z wdziękiem szadzi byki, jest przecież doktorem, a nawet profesorem na uczelni. Nie wątpię też, że zostałby uważnie i życzliwie wysłuchany przez przywódców, polityków i dziennikarzy z zaprzyjaźnionych państw, tak bardzo przecież zaniepokojonych o kondycję polskiej demokracji. Może więc nie wszystko stracone? Panie Prezydencie – my, obywatele-demokraci, liczymy na Pana come back!

Donald, wróć!

Gwałtu, rety! Cóż się z Tobą, Lemingradzie, stało? Toż to aż strach się bać! Boć to przecie po całym kontynencie (a nawet, o zgrozo, świecie) larum biją, przerażeni komisarze ze wzburzenia włosy z przezacnych głów sobie rwą, KOD-y zmieniły swe pocztowe funkcje i po ulicach maszerują. A przerażony lud lemingradzki w kółko Macieju a z rozpaczą bezmierną zadaje pytanie (retoryczne niestety!): „Gdzież nam się podział przywódca wszech lemingów?”. I dodaje z żalem nieutulonym: „Toż to skandal, toż to chyba… antylemingradzki spisek!!! Zabór już nie terytorium, lecz strażnika. Strażnika, bez którego Himalaje sukcesu zostały zrównane z bajorem zasypanym kupą kamieni”…
„Skąd taka diagnoza?”, „Dlaczego?” – mnożą się pytania… Na co ja, obywatel-lemingradczyk, odpowiadam roztropnie, logicznie i grzecznie. Otóż mamy gigantyczne sukcesy, jesteśmy prymusem gospodarczym kontynentu, a nawet jego tygrysem, dokonujemy cudu. A dzieje się to w znaczącej mierze za sprawą Donalda Wspaniałego. I co? Najpierw nam zazdroszczą, a potem podbierają Tego Architekta i Stróża naszego sukcesu. Zwodzą, że to niby dla dobra kontynentu. A dobro kontynentu – to przecież dobro Lemingradu. I takie tam gadki-szmatki uskuteczniają, by nam nasz Skarb bezcenny odebrać. Nasz Skarb, nasze klejnoty zapładniające lemingradzką wyobraźnię, naszego Donalda… Don-Lem-Sun się waha, bo przedkłada interes lemingradzkiej ojczyzny nad swój osobisty sukces. Ale czego się nie robi pro bono publico, kontynentu maiestatico i światowego globalico? I w końcu nasz umiłowany Don-Lem-Sun się decyduje – to facet z krwi i kości, więc podejmuje wyzwanie. Zgadza się objąć urząd, by więdnący kontynent po wsze czasy połączyć z Zieloną Kwitnącą Wyspą, a XXI wiek starego kontynentu ozłocić na miarę lemingradzkiej Złotej Ery. Ten Mąż Opatrznościowy daje się uprosić klęczącym przed nim pokornie i błagalnie petentom i zostaje Prezydentem Kontynentu. A teraz… A teraz, zamiast w spokoju i radośnie delektować się owocami swego zasiewu – zamartwia się o swój ukochany Lemingrad…
W tej sytuacji proponuję, by wszystkie środowiska polityczne Lemingradu, z Mędrcem Skaczącym przez Urojony Płot, Hrabią Hasającym na Krześle, Olkiem Niedoszłym Magistrem, a nawet cudownie reaktywowanym Pacyfikatorem w Czarnych Okularach na czele – wystąpiły z prośbą o powrót Imperatora Europy na lemingradzkie podwórko – oczywiście w roli Głowy i Męża Opatrznościowego Lemingradu. Myślę, być może naiwnie, że gdyby bardzo Go o to poprosić – rozważy sprawę i być może nawet wyrazi zgodę. Oby…
Niniejszym proszę o głosy wsparcia dla obywatelskiej inicjatywy pod hasłem: „Donald, wracaj”! I dodaję, wołając ile sił i co tchu z lemingradzkiego gardła: Donald, musisz!

Na powrót Tuska Rząd i PIS powinny być odpowiednio przygotowane. Jednak opieszałość ich działania w rozliczaniu złodziei i oszustów z PO, PSL i ich zaplecza biznesowego, jest niepokojąca. Jeżeli do jego powrotu sądownictwo nie zostanie oczyszczone z dywersantów i pokomuchów, czarno to widzę. Ten cwaniak i kłamca, potrafi zebrać wokół siebie całą gwardię mentów różnego rodzaju, którzy w dużym zabiorowisku mogą zagrozić rządowi autentycznym przewrotem. Oczywiście zagranica ochoczo pomoże wywalonemu z ich szeregów "królowi Europy".

To dopiero będzie ubaw. Chyba PO to przyjedzie, żeby ktoś na widok jego mordy nie wytrzymal i mu wyplacil to, co się tej kreaturze POnurej należy.
Nie wiem jak na innych ale na mnie jego powrot POdziala mobilizująco..bo teraz człowiek jakby trochę okrzepl widzac, ze rzeczy ida we wlasciwym kierunku...

Podczas każdych „wyborów”, także tych PO 1998 r., ciągle żywy, a ostatnio jeszcze coraz bardziej żwawy, dawny układ PRL-owskich służb specjalnych i POstkomuszych, PZPR-owskich zdrajców i zaprzańców, miał zawsze kilka planów awaryjnych. Bratnia POmoc długiej ręki Moskwy NIE była i NIE jest tu bez znaczenia.
Dzisiaj MOgą z tym być pewne trudności. Tylko trudności, ale NIE niemożliwe do POkonania ! Ani Sfetru z Lizbony, ani Alimenciarz Fakturowy /nawet z wypasioną komurą i laptopem / NIE spełniają POkładanych w nich nadziei przez ww. i im POdobnych prowadzących. Zaliczają kompromitację za kompromitacją oraz super debilstwo. Jedna wielka komedia i pajacowanie. / Jakie NIEdobite POstsłużby, tacy prowadzeni i odwrotnie / Dobrej passy, a właściwie nic dobrego, nie ma też Szreku, niby lider współtworzonej niegdyś przez Olechowskiego wiadome służby partii, zwanej dla ironii i jaj obywatelską. Dzisiaj ta zdychająca Partia Oszustów – Plejada Opryszków ma jeszcze jakieś tam zakusy na objęcie władzy i ostateczne zniszczenie naszej Ojczyzny MOgą z tym być pewne trudności. Tylko trudności, ale NIE niemożliwe do POkonania !
Jeszcze Polska będzie polską !!
ps. Pozdrowienia dla Pana Piotra !! Dobrze, że Pan jest !

Urządzimy mu więc TUSKOPRZYWITANIE

Ten gość będzie musiał wpierw odpowiedzieć na bardzo wiele pytań, odpowiedzieć za zaniedbania i za zaniechania.
Pytanie: czy piłkarzyk nadaje się do tej sztuki nazywanej polityką ?

Panie Redaktorze, chyba sie pan nie obrazi bo to nie jest teraz obraza - kochany panie Redaktorze !, w Polsce jest tyle wyksztalciuchow , i to glosnych wyksztalciuchow , ze nawet pan sobie nie zdaje sprawy. Wszystkie samorzady ( prawie wszystkie) sa opanowane przez mafie PO/PSL. Zaczynajac od zarejestrowania dzialalnosci gospodrczej, budowe obiektu budowlanego, zarejestrowanie samochodu az do zaplacenia podatku jest Pan skazany na tych wyksztalciuchow. Na dodatek
mafijne sadownictwo i prokuratura - to jest prawdziwy obraz Polski powiatowej. Jezeli nie podejmie sie likwidacji tych samorzadow poprzez wczesniejsze wybory samorzadowe , rowniez w sadownictwie,adwokaturze, prokuraturze - to mozna duzo robic, ale wynik bedzie zerowy.

Panie Piotrze rzeczywiście taki się rysuje prawdopodobny scenariusz. Być może, że po utracie władzy przez Anielę, Donaldinio dostanie filca z UE, i będzie szukał stołka (przecież nie roboty). Ale tu w kraju, (mam nadzieję) już nowy zaciąg prokuratorów i sędziów będzie czekał, z rozliczeniem jego "bujnego" rządzenia w III RP.

Tuska promują przede wszystkim Niemcy.
Rząd PIS to dla Niemiec twardy partner.
Chodzi przede wszystkim o odszkodowania za II wojnę swiatową.
Grecja własnie zbiera papiery i poprzez Parlament domaga się
prawie 400 mld Euro.
Niemiecka wrzuta Rotha a niemieckie interesy w Polsce.

http://blogpress.pl/node/23303
Jedna książka ma przysłonić inną książkę?
https://www.youtube.com/watch?...
http://www.arbeiterfotografie....
Strach przed prawdą Smoleńską paraliżuje Niemców oraz pro niemieckiego Tuska.
Przez Europę idzie rewolucja ludzi o poglądach konserwatywnych.
Następna będzie Francja i Włochy !
Prezydent USA jest przykładem że można wygrać wybory wbrew wszelkim klikom i sitwom.
Plan obalenia rządu i Sejmu w Polsce to międzynarodowa inicjatywa.

nic to nie da ludzie zobaczyli jak dalece te partie są od
polityki i co są w stanie zniszczyć byle byli przy korycie
jak popatrzyłem ilu polityków się z kompromitowało w marszu
KOD-u i te nie pewne oskarżenia i sami nie wiedzący w końcu
o co im chodzi bo to o wolne media a kworum a bo Szczerba
został zawieszony i.t.d.PIS pracuje nad obietnicami wyborczymi bardzo prężnie a wspieranie Ubeków i walka o ich
wysokie emerytury to jest koszmar sam byłem działaczem
zostałem posadzony na 48-h ale jak wychodziłem to jak po wielkim bombardowaniu siny i zakrwawiony więc te partie które bronią bandziorów sami muszą takimi być tyle mam do powiedzenia

Tylko nie to !Tusk przynosi pecha .

TUSKU, wsiadaj w TUSKOBUS i leć do Peru.
Polska nie ma z Peru umowy o ekstradycji. Schowasz się gdzieś w pobliżu Machu Picchu.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl