77 lat temu zmarł Roman Dmowski

By Photo: Harris & Ewingcolor: Oldphotosincolor - Ten image pochodzący z zasobów Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych, oddzi

  

Twórca Narodowej Demokracji i największy polityczny przeciwnik Józefa Piłsudskiego zmarł w Drozdowie pod Łomżą. Pogrzeb odbył się w sobotę po święcie Trzech Króli. Dmowski pochowany został w grobie rodzinnym na warszawskim Bródnie.

Dmowski – w przeciwieństwie do Józefa Piłsudskiego – przyszłość Polski i nadzieję na autonomię widział w sojuszu z Rosją, obawiając się zagrożenia ze strony Niemiec. Jego wizja Polski opierała się na asymilacji narodowej. Twierdził, że koncepcja Rzeczpospolitej jako federacji złożonej z wielu egzystujących obok siebie narodów jest – po 123 latach niewoli – nierealna. W roku 1903 wydał książkę „Myśli nowoczesnego Polaka”, w której napisał m.in.:

Jestem Polakiem – to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy. Jestem nim nie dlatego tylko, że mówię po polsku, że inni mówiący tym samym językiem są mi duchowo bliżsi i bardziej dla mnie zrozumiali, że pewne moje osobiste sprawy łączą mnie bliżej z nimi, niż z obcymi, ale także dlatego, że obok sfery życia osobistego, indywidualnego znam zbiorowe życie narodu, którego jestem cząstką, że obok swoich spraw i interesów osobistych znam sprawy narodowe, interesy Polski, jako całości, interesy najwyższe, dla których należy poświęcić to, czego dla osobistych spraw poświęcić nie wolno.


Rok później przekonywał rząd japoński, że polskie powstanie antyrosyjskie (propagowane przez Piłsudskiego) w Kongresówce byłoby dla Polaków szkodliwe. Od grudnia 1906 roku Roman Dmowski był redaktorem naczelnym „Gazety Polskiej”. 

Warto przypomnieć, że Dmowski kochał się w Marii Juszkiewiczowej, przyszłej pierwszej żonie Józefa Piłsudskiego. Po przegranej rywalizacji o jej rękę nigdy się nie ożenił.

Gdy wybuchła I wojna światowa wyjechał na zachód i jako prezes Komitetu Narodowego intensywnie zaangażował się w działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości. Udało mu się doprowadzić do utworzenia we Francji Armii Polskiej, która powróciwszy do kraju stała się obok Legionów zalążkiem przyszłych sił zbrojnych II RP. Razem z Ignacym Paderewskim negocjowali z rządami mocarstw, co w efekcie doprowadziło 28 czerwca 1919 roku do podpisania traktatu wersalskiego, uznającego prawo Polaków do niepodległego państwa. W 1926 roku Dmowski powołał do życia Obóz Wielkiej Polski, organizację endecką pozostającą w konflikcie ze stronnictwem sanacyjnym, a w 1928 utworzył Stronnictwo Narodowe.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: polskieradio.pl,dzieje.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polskie matki coraz lepiej wykształcone

/ pixabay.com

  

Ponad połowa Polek (51,7 proc.), które zostały matkami w 2017 r. miało wyższe wykształcenie, a w 1990 r. było to jedynie 6,1 proc. - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Tylko 6,1 proc. kobiet, które urodziły dziecko w 2017 r. miało wykształcenie gimnazjalne, podstawowe czy niepełne podstawowe. 27 lat wcześniej te dane wyglądały zgoła inaczej - wyższym wykształceniem legitymowało się jedynie 6,1 proc., średnim i policealnym - 39,9 proc. (w 2017 r. było to 32,5 proc.). 35,9 proc. kobiet, które urodziły dziecko w 1990 r. miało wykształcenie zasadnicze zawodowe - w 2017 r. 9,7 proc.

W stosunku do 1990 roku zdecydowanie zmienił się wiek macierzyństwa. 33,6 proc. kobiet, które rodziły w 2017 r. miało między 30-34 lata, w 1990 r. udział kobiety w tym przedziale wiekowym był niemal dwa razy mniejszy i wynosił 17,4 proc.

33 proc. rodzących w 2017 r. miało między 25 a 29 lat (w 1990 r. 29,3 proc.) Zdecydowanie zmienił się udział rodzących w wieku 20-24 lata. O ile w 1990 r. było to 36,4 proc., to 27 lat później jedynie 13,9 proc. Zmiana widoczna jest również w przypadku najmłodszych matek. W 2017 r. tylko 2,5 proc. kobiet, które urodziły dziecko miało 19 lat lub mniej. W 1990 r. takich matek było 8 proc. W przypadku pań, które zostały matkami powyżej 40. roku życia też zaszła zmiana - w 2017 r. stanowiły 2,7 proc. rodzących, w 1990 r. - 1,6 proc.

GUS przebadał też tzw. współczynnik dzietności, czyli określający liczbę urodzonych dzieci przypadających na jedną kobietę w wieku rozrodczym (15-49 lat) w latach 2000 i 2017 w poszczególnych województwach. W 2000 r. średnia dla Polski wynosiła 1,37, w 2017 wzrosła i wyniosła 1,45.

O ile w 2000 r. w województwach południowo wschodnich: lubelskim, podkarpackim i małopolskim był on wyższy niż średnio w Polsce (kolejno 1,50, 1,54 i 1,50), o tyle w 2017 r. sytuacja się odwróciła. Województwa ściany wschodniej nieco odstają od średniej krajowej. Współczynnik dzietności w województwie podlaskim wynosi 1,40, lubelskim 1,37, podkarpackim 1,37. Najniższy - 1,26 jest w województwie świętokrzyskim i opolskim - 1,29. Najwyższy współczynnik dzietności występuje w województwie pomorskim - 1,63. Powyżej średniej jest też woj. wielkopolskim - 1,58 i mazowieckim - 1,57. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl