Posłowie opozycji poniosą odpowiedzialność karną?

Wydarzenia ostatnich tygodni w postaci przewrotu Platformy Obywatelskiej każą postawić pytanie o odpowiedzialność za nie w kontekście przepisów prawno-karnych, w szczególności znamion przestępstwa przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków przez posła jako funkcjonariusza publicznego.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości dr Jarosław Kaczyński oceniając zachowania tzw. „opozycji” wskazał, iż takie działanie jest „(...) łamaniem prawa w najczystszym tego słowa znaczeniu (...) prawa, które obowiązuje w państwie, w tym także [pozostawiając tę kwestię do oceny wymiaru sprawiedliwości –przyp.] prawa karnego (...)”.

Niewątpliwie analiza obserwowanych w ostatnich tygodniach (pomijając oczywiście w tym miejscu analizę ostatnich ośmiu lat rządów Platformy Obywatelskiej) działań tzw. „opozycji” na gruncie przepisów prawa karnego bezspornie nie pozwala przyjąć innego wnioskowania niż wskazane powyżej.

Nie wchodząc w tym miejscu w kompetencje urzędu prokuratorskiego, działającego w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, wskazać jednak można - już tylko w oparciu o fakty notoryjne - na wypełnianie przez niektórych posłów Platformy Obywatelskiej znamion przestępstwa przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków przez posła jako funkcjonariusza publicznego.

Przestępstwo to stypizowane w przepisach art. 231 kodeksu karnego, który stanowi, iż „Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego,podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”, jest przestępstwem indywidualnym, co oznacza, iż jego popełnienia może dopuścić się wyłącznie pewna grupa, wskazanych w tym przepisie podmiotów , tj. wyłącznie osoby będące funkcjonariuszem publicznym, a takim jest właśnie poseł (art. 115 § 13 pkt 2 kodeksu karnego).

Niewątpliwie analizując zachowania posłów tzw. „opozycji” w kontekście ich prawno – karnych znamion już w postępowaniu prokuratorskim niezbędnym jest wskazanie konkretnych działań, na których owo wskazane w treści przepisu kodeksu karnego „niedopełnienie obowiązków”  polegało, a kolejno wykazanie relacji przyczynowo – skutkowej pomiędzy takim zachowaniem a szkodą na gruncie interesu publicznego. Oczywiście pozostaje jeszcze „techniczna” kwestia uchylenia przez Sejm  immunitetu poselskiego, polegającego na wyrażeniu przez Sejm zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej.
Nie pozostawia jednak wątpliwości fakt, iż „udokumentowany” przez samych posłów tzw. „opozycji” materiał dowodowy pozwoli być może w tym lub innym czasie przeprowadzić postępowanie przygotowawcze zakończone skierowaniem aktu oskarżenia.
_________________________________________________________________________________________________________________________________________
 
Autor: Michał Raknowski – prawnik, ekspert prawa karnego współpracujący z Kancelarią Lech Obama i Wspólnicy
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sakiewicz mocno o Tusku: Mamy do czynienia ze zbrodniczym idiotą

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Mamy do czynienia (…) ze zbrodniczym idiotą, który nie chce się dowiedzieć, co i jak ustalał jego urzędnik w cztery oczy. Zginął prezydent. Donald Tusk po 10 kwietnia 2010 roku miał obowiązek zapoznać się i zapoznać też władze śledcze ze wszystkim, co tej sprawy dotyczyło - powiedział na antenie TVP Info redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz.

W programie Michała Rachonia „Minęła 20” rozmawiano o zeznaniach Donalda Tuska, który odpowiadał na pytania przed sądem w procesie byłego szefa jego kancelarii Tomasza Arabskiego. Sprawa dotyczy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku.

Nie wiem, czy głównym celem jest obrona Tomasza Arabskiego, czy głównym celem jest obrona Donalda Tuska. Tusk zeznaje, jakby sam się bronił, bo gdyby inaczej zaznawał – a to już nie chodzi o to, że Tomasz Arabski mógłby odzyskać pamięć w odpowiedzi na to, co mógłby powiedzieć o nim Donald Tusk – ale też ta sprawa bezpośrednio obciąża Donalda Tuska

- mówił Sakiewicz.

Jak podkreślił, Tomasz Arabski był wykonawcą pewnych rzeczy, jednak z Putinem rozmawiał  sam Donald Tusk, podobnie jak Donald Tusk nadzorował służby.

Zdaniem Sakiewicza istotne są pytania: kto podjął decyzję o rozdzieleniu wizyt, „na pewno bez Donalda Tuska nie byłoby to możliwe” i kto podjął decyzję o obniżeniu rangi wizyty.

Obniżenie rangi, wykazywał Sakiewicz, to nie tylko jawne upokorzenie polskiego prezydenta, ale również jednoczesne obniżenie rangi bezpieczeństwa. 

Nie było oficerów BOR-u, nie było rozpoznania SKW (…), nie reagowano na bardzo niedobre sygnały, jak np. faks z możliwym ostrzeżeniem o ataku na samolot NAT-owski kilkanaście godzin przed tragedią 

- wyliczał. 

Według Tomasza Sakiewicza istotny etap tej tragedii zaczyna się restauracji w Moskwie. 

Mówienie o tym, że go to nie interesuje, jest absolutną drwiną również z członków Platformy Obywatelskiej, którzy tam zginęli

- powiedział.

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl