Rząd PiS ułatwia dochodzenie roszczeń od zagranicznych dłużników

fot.

  

W połowie listopada Rząd Prawa i Sprawiedliwości  zatwierdził nowelizację Kodeksu postępowania cywilnego. Zmiany ułatwią dochodzenie wierzytelności od dłużników z innych krajów.

Przyjęcie nowelizacji związane jest z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej o europejskim nakazie zabezpieczenia na rachunku bankowym. Jest to procedura, dzięki której w ramach postępowania transgranicznego łatwiejsze będzie dochodzenie wierzytelności w sprawach cywilnych i handlowych. Nowe regulacje pozwolą na zabezpieczenie wierzytelności na rachunku bankowym dłużnika bez względu na to, w jakim kraju rachunek ten jest prowadzony. W przypadku wydania europejskiego nakazu zabezpieczenia na rachunku bankowym, rachunek dłużnika będzie blokowany.

W ramach nowej procedury wierzyciele będą mogli uzyskać informacje o rachunkach bankowych dłużników tak, aby wydać europejski nakaz. Nakazy będą automatycznie obligowały państwa UE do działania, bez konieczności wszczynania nowego postępowania. Wierzyciele będą mogli uzyskać nakaz na każdym etapie postępowania sądowego o zapłatę należnego roszczenia, ale także przed jego wszczęciem.

Głównym celem proponowanych zmian jest ułatwienie obywatelom UE oraz przedsiębiorcom dochodzenie roszczeń od zagranicznych dłużników. W dużej mierze zniweluje to proceder ukrywania pieniędzy na zagranicznych rachunkach bankowych i jednocześnie zwiększy skuteczność egzekwowania orzeczeń sądów dotyczących sporów transgranicznych. Po przyjęciu nowelizacji przez Sejm ma ona wejść w życie 18 stycznia 2017 r.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zawirowania na rynku paliw. „Jest szansa na tańsze paliwo”

/ Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Rosnące ceny paliw na stacjach są w ostatnich dniach głośnym tematem, w kontekście drożejącej ropy naftowej na świecie, wysokiego kursu dolara oraz procedowania przez Sejm projektu nowelizacji ustawy o biopaliwach przewidującego m.in. tzw. opłatę emisyjną. – Historia pokazuje, że po takich zwyżkach następowała stabilizacja i zniżki. Są szanse, że teraz będzie podobnie – ocenił w rozmowie z niezalezna.pl poseł PiS Adam Abramowicz.

Przez rok ceny ropy brent wzrosły o 61 proc., a na stacjach Orlen - dzięki działaniom optymalizacyjnym spółki - benzyna E95 podrożała o 11 proc. - informował wczoraj na konferencji prasowej członek zarządu ds. sprzedaży PKN Orlen Zbigniew Leszczyński.

W zeszłym tygodniu prezes PKN Orlen Daniel Obajtek zadeklarował:

"Zdecydowaliśmy, że nie przerzucimy opłaty (emisyjnej) na konsumentów, bo jest to rozwiązanie korzystne dla firmy i gospodarki kraju. Skorzystają na tym oczywiście również klienci, którzy mniej zapłacą za paliwo na stacji, a my tą drogą ograniczymy ryzyko spadku popytu na paliwa".

To, że dzisiaj benzyna jest trochę droższa nie ma najmniejszego związku z tym, co się dzieje w polskiej polityce - powiedział dziś premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że na ceny benzyny wpływa m.in. sytuacja na Bliskim Wschodzie.

O komentarz poprosiliśmy posła Prawa i Sprawiedliwości Adama Abramowicz, który jest członkiem sejmowej komisji Gospodarki i Rozwoju. Przyznał, że ceny paliw w Polsce wiążą się z cenami na rynkach światowych, które rosną z powodu sytuacji politycznej w Iranie, wycofania się Stanów Zjednoczonych z porozumienia nuklearnego.

Opozycja zarzuca Zjednoczonej Prawicy, że wyższe ceny na stacjach paliw spowodowane jest to działaniem rządu - wprowadzaniem dodatkowej opłaty paliwowej.

Jest to bzdura, ponieważ ustawa, o której mówi opozycja jest procedowana, nie weszła w życie, co za tym idzie

– nie może wpływać na cenę litra paliwa – stwierdził polityk PiS.

Zaznaczył, że wysokie ceny są związane z rosnącymi cenami zakupu na giełdach.

W stosunku do innych krajów, Polska ma cenę stosunkowo niską. W żaden sposób nasze koncerny, ani nasz rząd nie odpowiada za ten poziom. To ceny surowca wpływają na cenę produktu finalnego

– tłumaczy polityk dodając, że po ustabilizowaniu się sytuacji politycznej oraz zwiększeniu ilości wydobycia ropy, te ceny będą spadały.

Jednocześnie zaznacza, że ceny paliw w całej Europie są wysokie.

Jeśli chodzi o np. wyjazdy na wakacje, to paliwa w Polsce będą tańsze niż zagranicą. Nie wiem, czy koncerny są w stanie jeszcze zdusić swoją marżę, być może takie działania nastąpią. Jednak my nie mamy wpływu na ceny zakupu surowca. To jest odzwierciedlenie sytuacji między narodowej, ilości wydobycia, polityki OPEC i innych karteli – na to wpływu nie mamy

– mówi nasz rozmówca

Historia pokazuje, że po takich zwyżkach następowała stabilizacja i zniżki. Są szanse, że teraz będzie podobnie – dodaje.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl