niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
23 lutego 2017

Legia aktywna na rynku transferowym

Dodano: 01.01.2017 [21:04]
Legia aktywna na rynku transferowym - niezalezna.pl
foto: Tomasz Hamrat/Gazeta Polska. Hlousek wciąż czeka na konkurenta na lewą obronę
Podczas gdy w większości klubów Ekstraklasy w przerwie zimowej hula wiatr, na Łazienkowskiej jest gorąco, a pion sportowy ani myśli o urlopach. Legia mocno zaczęła okno transferowe - na Łazienkowską wraca prawdziwy as, reprezentant Polski Artur Jędrzejczyk. A to jeszcze nie koniec transferów.

Prezes Bogusław Leśnodorski lubi błyszczeć w social mediach i właśnie zrobił to po raz kolejny, ujawniając na Twitterze inicjały pierwszego zimowego wzmocnienia zespołu. „AJ” to nie kto inny, jak Artur Jędrzejczyk, którego kibicom polskiej piłki przedstawiać nie trzeba. 29-letni obrońca w styczniu podpisze czteroletni kontrakt z Legią, stając się najlepiej zarabiającym piłkarzem w Ekstraklasie. Legia kupuje go z FK Krasnodar za około milion euro - takich pieniędzy nie była w stanie dać za „Jędzę” tuż przed Euro 2016, kiedy kończyło się jego półroczne wypożyczenie do Warszawy. Pieniądze zarobione dzięki awansowi i występom w Lidze Mistrzów sprawiły jednak, że mistrzowie Polski mogą śmiało szaleć na rynku transferowym, nie oglądając się na ligowych rywali. W dodatku przed świętami sprzedali do USA Nemanję Nikolicia, co wzbogaciło ich kasę o kolejne 3 mln euro. 

O powrocie Jędrzejczyka na Łazienkowską mówiło się już od kilku tygodni. Sam piłkarz odrzucił latem ofertę z Girondins Bordeaux, nie chcąc najwyraźniej pakować się w kolejne zobowiązania kontraktowe. W Krasnodarze wyceniano go na ok. 3,5 mln euro, jednak kluby już od zimy były ze sobą w kontakcie i zdołały wynegocjować odpowiadającą obu stronom cenę. Transfer zależny był od widzimisię właściciela Krasnodaru, multimiliardera Siergieja Galickiego. Najbogatszy rosyjski biznesmen nie zamierzał stwarzać problemów.
- Wszystko idzie w dobrym kierunku, ale oficjalnie będę mógł potwierdzić transfer Artura, kiedy będę miał podpisy na umowie – mówi dyrektor sportowy Legii Michał Żewłakow, który przyznaje, że „Wojskowi” stracą zapewne Bartosza Bereszyńskiego. – Nadal jest naszym zawodnikiem, choć każdy dzień może to zmienić – podkreśla.

Legia trzyma rękę na pulsie także jeśli chodzi o formację ofensywną. Odejście do Chin ogłosił właśnie Aleksandar Prijović, za którego warszawianie płacili 0,3 mln euro. Sprzedadzą go 7-8 razy drożej. Za „Prijo” do Warszawy ma przyjść, jak czytamy w serwisie weszlo.com, Daniel Chima Chukwu. Nigeryjczyk grał ostatnio w Szanghaju, jednak Legii jest znany z czasu występów w Molde MK. W 3. rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów w 2013 roku Chukwu napsuł krwi warszawskiej defensywie i trafił do notesu działu skautingu. 
DZIAŁ:
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Legia nie może sprzedawać swego najlepszego (teraz jedynego ) napastnika za kasę poniżej której sprzedała juniora Bielika.Musimy się cenić.Jak będziemy sprzedawali dobrych piłkarzy za grosze, nigdy Legia nie dojdzie do poziomu Ligi Mistrzów,Czy to tak trudno zrozumieć?

A Czy tobie tak trudno zrozumiec ze z niewolnika nie ma pracownika? Nikolic chcial odejsc i tak dzialaja wszystkie kluby na swiecie oprucz moze 10 top klubow swiata.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl