40. rocznica czeskiej Karty 77

czeskatelewize.cz

Kontakt z autorem

1 stycznia 1977 roku opublikowano w Czechach Kartę 77 – obywatelski manifest sprzeciwu wobec władzy komunistycznej łamiącej prawa człowieka.

Tekst manifestu, który wzywał władze do przestrzegania prawa, powstał  w grudniu 1976 r. Napisali go m.in.  Vaclav Havel, Pavel Kohout, Ludvik Vaculik, Peter Uhl i Zdenek Mlynarz. Autorzy zadeklarowali powołanie wolnej inicjatywy obywatelskiej na rzecz egzekwowania praw człowieka i praw obywatelskich. Pierwszymi rzecznikami Karty zostali Havel, filozof Jan Patoczka i sprawujący w czasie Praskiej Wiosny urząd czechosłowackiego ministra spraw zagranicznych Jirzi Hajek.

Kartę 77 podpisało 242 osoby. Miał zostać wręczony władzom państwowym, ale udaremniła to tajna policja StB. Udało się wrzucić do skrzynek pocztowych zaledwie  40 kopert, 200 zostało skonfiskowanych. Tekst opublikowały jednak zagraniczne dzienniki – „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, „Le Monde”, „Times” i „New York Times” – co nadało Karcie międzynarodowy rozgłos.

Natomiast partyjnym dzienniku „Rude Pravo” pojawiła się  odezwa pod tytułem „Bankruci i samozwańcy”, która potępiała autorów Karty 77. Podpisało ją ponad 7 tys. przedstawicieli czechosłowackiego świata artystycznego i kulturalnego.

Przeciwko autorom Karty zastosowano ostre represje. Przesłuchiwany 11 godzin Jan Patoczka doznał wylewu krwi do mózgu i zmarł. W październiku 1979 r. sześcioro działaczy zostało skazanych na kary od dwóch do pięciu lat więzienia za usiłowanie obalenia ustroju państwa.

Do stycznia 1990 r. Kartę podpisało blisko 1,9 tys. osób. Opublikowanie 572 dokumenty poświęcone różnym zagadnieniom politycznym i społecznym. Zakończenie działalności uchwalono w Pradze w listopadzie 1992 r.
Źródło: dzieje.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Aresztowano zabójcę brytyjskiej dyplomatki

Aresztowano zabójcę brytyjskiej dyplomatki

Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do…

Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do…

CBŚP uderza w gang pseudokibiców

CBŚP uderza w gang pseudokibiców

Gigantyczne pieniądze na rozbudowę…

Gigantyczne pieniądze na rozbudowę…

Da się? Da się! Świąteczna…

Da się? Da się! Świąteczna…

Dyrektor i jego zastępca brali gigantyczne łapówki. Muszą zwrócić pieniądze i zapłacić grzywny

/ Malgorzata Armo / Gazeta Polska

Kary po siedem lat więzienia wymierzył katowicki sąd byłym: dyrektorowi katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Krzysztofowi R. oraz jego zastępcy Henrykowi P. Zostali uznani za winnych przyjęcia prawie 1,9 mln zł łapówek od jednej z firm.

Wyrok ogłosił dziś Sąd Rejonowy Katowice-Wschód. Poza karami pozbawienia wolności sąd orzekł przepadek korzyści z przestępstwa (po 941 tys. zł), wymierzył oskarżonym po 216 tys. zł grzywny i zakazał im zajmowania stanowisk kierowniczych w administracji rządowej przez 8 lat. Zobowiązał ich także do pokrycia kosztów procesu – chodzi w sumie o ok. 50 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny.

Według oskarżenia, szefowie katowickiego oddziału GDDKiA w latach 1998-2006 przyjmowali łapówki w zamian za preferencyjne traktowanie przy konkursach, przetargach oraz po to, aby utrzymać kontrakty i dalszą współpracę z jedną ze spółek, która świadczyła usługi związane z utrzymaniem dróg. Zdaniem prokuratury i sądu rejonowego, obaj dyrektorzy działali w porozumieniu i dzielili się korzyściami majątkowymi po połowie. Na początku procesu oświadczyli, że nie przyznają się do winy, choć wcześniej P. mówił, że on i R. brali łapówki.

Czytaj też: CBA zatrzymało biznesmenów. Chcieli 25 mln dolarów łapówki!

Poza korupcją b. dyrektor oddziału GDDKiA został oskarżony także o podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych za lata 2001-2009 – chodzi o złamanie przepisów ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Sąd skazał go za to na 1,5 roku. Jego zastępca ma natomiast dodatkowo zarzut nielegalnego posiadania broni - rewolweru sygnałowego. Sąd wymierzył mu za to karę ośmiu miesięcy więzienia.

Akt oskarżenia, który trafił do sądu w 2011 r., objął pięć osób. Trzej przedstawiciele firmy, którzy - według ustaleń postępowania - wręczali łapówki, już wcześniej usłyszeli wyroki. Na etapie śledztwa przyznali, że dawali szefom katowickiego oddziału GDDKiA część kwoty każdej zapłaconej faktury i dobrowolnie poddali się uzgodnionej z prokuratorem karze - pozbawienia wolności w zawieszeniu i grzywny w wysokości od 25 tys. do 70 tys. zł.

Źródło: niezalezna.pl, PAP,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl