2016 w światowej polityce

Z punktu widzenia polityki międzynarodowej rok 2016 był szczególny. Przyniósł sensacyjne zwycięstwo Donalda Trumpa. Niemal wszędzie trwa, wbrew mediom i elitom, swoisty „bunt mas”. W Turcji Erdoğan stłumił zamach stanu i w Ankarze nie zapanował chaos. A byłby to fatalny scenariusz, jeśli zważyć rolę Turcji w NATO i fakt obecności na jej terytorium baz lotnictwa USA, ale też w kontekście pozaeuropejskich uchodźców, głównie islamskich. Wzrosła też niestety rola Rosji na Bliskim Wschodzie – interwencja Moskwy w Syrii spowodowała, że z Kremlem bardziej muszą się liczyć i Izrael, i Egipt. Na rzecz Rosji działa też to, że w Bułgarii i Mołdawii prezydentami zostali politycy prorosyjscy. W świecie islamu zwiększyła się rola Iranu, a w świecie arabskim pogłębiły się konflikty. Na szczęście NATO po latach uśpienia pokazało, że żyje i chce odgrywać istotną rolę w zakresie globalnego bezpieczeństwa – szczyt w Warszawie był wielkim sukcesem Polski i krajów bałtyckich także dlatego, że wyszedł daleko poza agendę nakreśloną jeszcze w 2014 r. Polska zaś w 2016 r. prowadziła samodzielną politykę zagraniczną, na miarę jednego z największych państw UE. I oby w tym nie ustawała.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Pełna odpowiedzialność

Donald Tusk zeznający w procesie przeciwko Tomaszowi Arabskiemu i czterem innym osobom w związku z zaniedbaniami przy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 r. wyglądał jak wezwany przed oblicze sądu rejonowego w jakiejś niewielkiej mieścinie mało lotny cwaniaczek, któremu wydaje się, że jeśli „nie będzie pamiętał”, to jego amnezję sąd przyjmie z dobrodziejstwem inwentarza i machnie ręką. Pewnie by i tak mogło być, gdyby nie fakt, że wczoraj tę bezczelność „cała Polska” widziała i słyszała.

Widziała bezczelność w pouczaniu adwokatów ofiar, o co można pytać „króla Europy”. Słyszała mataczenie w sprawach, w których Tusk wcześniej wypowiadał się zupełnie inaczej. To, co Tusk wczoraj wyprawiał, byłoby może nawet i śmieszne. Być może można by to porównać do któregoś z filmów Barei. Gdyby tylko nie chodziło o sprawę fundamentalną – śmierć 96 osób z prezydentem RP na czele. I gdyby wody w usta w sprawie odpowiedzialności za tę śmierć nie nabierał były polski premier. Człowiek, który deklarował w tej sprawie pełną odpowiedzialność. Choć może i tego nie pamięta. Miejmy jednak nadzieję, że będzie ją musiał ponieść.
 

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl