Rząd PiS zaostrza prawo karne dla alimenciarzy

fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Krzystof Bałękowski

Kontakt z autorem

Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji Kodeksu karnego. Zaproponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości zmiany mają ułatwić ściąganie alimentów i zniechęcać do uchylania się od ich płacenia.

Przyjęta przez Rząd Prawa i Sprawiedliwości nowelizacja kodeksu karnego ma być odpowiedzią na występujący w Polsce dość często problem z niewywiązywaniem się z obowiązku płacenia alimentów. Nowe regulacje mają z jednej strony umożliwić efektywniejsze egzekwowanie świadczeń alimentacyjnych, a z drugiej utrudniać i zniechęcać do uchylania się od ich wypłacania.

Jak podkreśla Premier Beata Szydło Rząd zajął się tą sprawą w ramach cyklu działań prorodzinnych podjętych w tym roku.

Niejasne przepisy

W świetle obowiązujących regulacji prawnych, aby wszcząć postępowanie karne wobec osoby nie wywiązującej się z obowiązku płacenia alimentów muszą zaistnieć dwie przesłanki. Po pierwsze uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego musi być uporczywe. Po drugie brak uiszczania alimentów musi narażać osoby uprawnione do ich otrzymania na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. Takie zapisy Kodeksu karnego dają duże pole do interpretacji. Każdorazowo sąd stwierdza czy zachowanie dłużnika nosi cechy uporczywości i określa czy zaleganie z alimentami ma negatywny wpływ na zaspakajanie podstawowych potrzeb dziecka.

Najważniejsze zmiany

W ocenie resortu sprawiedliwości w przypadku przestępstwa niealimentacji należy odejść od nieostrych kryteriów będących podstawą do ukarania dłużnika. Nowelizacja przewiduje, że karane będą osoby, których zaległości alimentacyjne osiągną poziom co najmniej 3 świadczeń okresowych lub jeśli – w przypadku świadczeń nieokresowych – opóźnienie wyniesie przynajmniej 3 miesiące. W takiej sytuacji dłużnik narażony będzie na karę grzywny, ograniczenia wolności albo jej pozbawienia do roku. Kara będzie mogła wynieść nawet 2 lata, jeśli uchylanie się od wypłacania alimentów narazi osobę uprawnioną na niezaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych. Nie będzie to już zatem przesłanka konieczna do skazania dłużnika, a jedynie umożliwiająca zwiększenie kary.
Nie zostanie ukarany dłużnik, który nie płaci alimentów nie ze swojej winy, np. jeśli nie ma możliwości podjęcia pracy ze względu na poważną chorobę. Kary unikną również osoby, które zapłacą zaległe alimenty w ciągu 30 dni od daty pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego.

Dłużnicy alimentacyjni będą ścigani z urzędu, jeśli pokrzywdzeni pobierać będą świadczenia rodzinne lub pieniężne z Funduszu Alimentacyjnego.

W innych przypadkach sprawa zostanie wszczęta na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy społecznej lub organu podejmującego działania wobec dłużnika alimentacyjnego.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Makabryczna zbrodnia sprzed 15 lat. Czterech…

Makabryczna zbrodnia sprzed 15 lat. Czterech…

Nowelizacja budżetu na 2017 rok opublikowana…

Nowelizacja budżetu na 2017 rok opublikowana…

Zapadł wyrok ws. komercyjnego…

Zapadł wyrok ws. komercyjnego…

Kolejne nazwiska ofiar komunizmu poznamy już…

Kolejne nazwiska ofiar komunizmu poznamy już…

Napad na bank w Katowicach. Policja poszukuje…

Napad na bank w Katowicach. Policja poszukuje…

Były polityk PO dosadnie o wpisie Tuska. „Zarzucił PiS-owi strategię opozycji totalnej i rządów PO-PSL”

/ KPRM

– Zdenerwowały mnie dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest bezpośredni zarzut do Prawa i Sprawiedliwości, który jest właściwie streszczeniem strategii opozycji totalnej i Platformy Obywatelskiej za poprzednich rządów PO-PSL. Patronem i programistą tejże strategii był oczywiście przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, czyli sam zainteresowany. Drugą rzeczą natomiast jest insynuacja i absurd – powiedział w Telewizji Republika eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski.

Mówiąc o drugiej rzeczy, która zdenerwowała go we wpisze Tuska wskazał, że "mowa o zarzucaniu Prawu i Sprawiedliwości współpracy i podobnej taktyki do kremlowskiej polityki Putina".

Tego typu polityczne oskarżenia nie wyszły od pierwszego lepszego polityka, tylko przewodniczącego RE. Cały świat więc pomyślał, że to prawda i jest się o co martwić, tym bardziej, jeśli jesteśmy świadkami debat na temat praworządności w Polsce -- ocenił.

Z kolei na antenie Polsat News podkreślił, że swoim wpisem przewodniczący Rady Europejskiej zaszkodził Polsce.

Donald Tusk to nie jest bloger, tylko to jest numer dwa w UE - w sensie hierarchii formalno-protokolarnej - i to jest czytane na całym świecie – powiedział europoseł.

W ocenie Saryusz-Wolskiego Tusk naruszył ducha artykułu 15. traktatu o UE.

Artykuł 15., ustęp 6. mówi o tym, że przewodniczący Rady nie może sprawować żadnych publicznych funkcji – wskazał eurodeputowany.

Źródło: telewizjarepublika.pl, PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl