Fermy wielkoprzemysłowe, czyli choroby polskiego rolnictwa ciąg dalszy

Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

W poprzedniej odsłonie cyklu na temat problemu ferm wielkoprzemysłowych omówione zostały kwestie ogólne dotyczące postępowania oraz to, jak uzyskać status strony i skutecznie wykazać swój interes prawny. Jakie są kolejne etapy postępowania oraz przesłanki, których zaistnienie determinuje treść wydanej przez organ decyzji?
 
Kolejnym etapem postępowania o wydanie decyzji środowiskowej po złożeniu wniosku wraz z raportem jest tzw. procedura uzgodnieniowa. Organ prowadzący postępowanie przedkłada w tym momencie raport organom współdziałającym, tj. Regionalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska [dalej: RDOŚ] oraz Państwowemu Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu [dalej: PPIS]. Organy te analizują treść raportu złożonego przez inwestora, a ponadto mogą też kierować do niego wnioski o dokonanie uzupełnień we wskazanym zakresie. W wyniku tych analiz, RDOŚ wydaje postanowienie, w którym uzgadnia środowiskowe uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia albo odmawia dokonania tych uzgodnień. PPIS przygotowuje z kolei opinię sanitarną. Co ważne – akty administracyjne wydane przez organy współdziałające są co do zasady niezaskarżalne. Oznacza to, że wzruszyć można je tylko w odwołaniu od decyzji środowiskowej.
 
Udział społeczeństwa
Przed wydaniem decyzji środowiskowej organ ma obowiązek przeprowadzić postępowanie z udziałem społeczeństwa. Wiąże się to przede wszystkim z koniecznością informowania lokalnej społeczności o wszczęciu postępowania w sprawie o wydanie decyzji środowiskowej oraz jego dalszych etapach – aż do wydania decyzji. Podkreślić należy, że art. 33 ust. 1 pkt 7 ŚrodInf nakłada na organ wydający decyzję w pierwszej instancji obowiązek wyznaczenia 21-dniowego terminu, w którym wszystkie osoby zainteresowane, czyli nawet te, które nie posiadają statusu strony postępowania, mogły wnieść uwagi i wnioski związane z planowaną inwestycją. Wszystkie uwagi i wnioski złożone w tym terminie muszą zostać uwzględnione w trakcie sporządzania uzasadnienia decyzji.
 
Po przeprowadzeniu wszystkich wymienionych wyżej czynności, organ jest gotowy do wydania decyzji środowiskowej. Wynik postępowania w sprawie o wydanie decyzji środowiskowej, zgodnie z treścią art. 80 ust. 1 ŚrodInf, zależny jest przede wszystkim od wyników uzgodnień i opinii, ustaleń zawartych w raporcie o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko, wyników postępowania z udziałem społeczeństwa oraz wyników postępowania w sprawie transgranicznego oddziaływania na środowisko - jeżeli zostało przeprowadzone. Największe zainteresowanie tematyką ferm wielkoprzemysłowych budzi zazwyczaj kwestia kryteriów, na podstawie których organ wydaje decyzję korzystną, bądź niekorzystną dla inwestora. Jak się okazuje, rozstrzygnięcie odmowne może nastąpić wyłącznie w określonych przypadkach – o ile planowana inwestycja będzie stanowiła zagrożenie dla środowiska w sposób określony w treści art. 81 ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku…
 
Jakie przesłanki determinują wydanie decyzji odmownej?
Treść art. 81 przewiduje trzy sytuacje, w których możliwe jest wydanie decyzji odmownej. W pierwszej kolejności zwrócono uwagę (ust. 1) na kwestie dotyczące uregulowań zawartych w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego – o ile takowy obowiązuje. Kolejny przypadek to możliwe zagrożenie dla obszaru chronionego Natura 2000. Ostatnią przesłankę stanowi możliwość spowodowania nieosiągnięcia wyznaczonego na danym terenie Jednolitych Części Wód – Powierzchniowych lub Podziemnych – ustalonego celu środowiskowego.
 
Co z protestami mieszkańców?
Przedsięwzięcia polegające na budowie ferm wielkoprzemysłowych zawsze spotykają się ze zdecydowanymi reakcjami lokalnych społeczności, które aktywnie sprzeciwiają się realizacji tego typu inwestycji. Należy jednak pamiętać, że sprzeciw mieszkańców – bez znaczenia jak licznej grupy – nie może stanowić jedynej podstawy decyzji odmownej. Często jednak zdarza się, że opierając się tylko na tej przesłance, organy wydają decyzje odmowne. Niestety, są one następnie uchylane przez organy odwoławcze, które nakazują ponowne rozpoznanie sprawy, bądź wydają decyzję pozytywną dla inwestora.
 
Jak bronić się przed fermami?
Mieszkańcy, którzy chcą przeciwdziałać tego typu inwestycjom w sąsiedztwie, nie pozostają bez środków prawnych do skutecznej walki. Ważne jednak, aby zapewnić sobie odpowiednie wsparcie merytoryczne. Trzeba też pamiętać, że podejmowane w toku postępowania działania będą prawdopodobnie wymagały znacznych nakładów finansowych – chociażby na sporządzenie specjalistycznej ekspertyzy wodno-środowiskowej, która będzie mogła stanowić podstawę do wykazania zagrożeń określonych w treści art. 81 przedmiotowej ustawy – warunkując tym samym wydanie decyzji negatywnej.
 
Co dalej?

Przepisy regulujące przebieg postępowania administracyjnego wskazują, że po wydaniu przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta decyzji korzystnej dla inwestora, strona niezadowolona z treści zapadłego rozstrzygnięcia ma prawo do wniesienia odwołania od decyzji w terminie 14 dni od dnia doręczenia jej decyzji wraz z uzasadnieniem. Zgodnie bowiem z zasadą dwuinstancyjności wyrażoną w art 14 k.p.a. – strony postępowania mają zagwarantowaną możliwość dwukrotnego zbadania ich sprawy przez dwa niezależne od siebie organy. Należy pamiętać przy tym, że zarówno postanowienie uzgodnieniowe wydane przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, jak i opinia sanitarna sporządzona przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego – mogą być zaskarżone jedynie w odwołaniu od decyzji środowiskowej do Samorządowego Kolegium Odwoławczego
_________________________________________________________________________________________________________________________________________
 
Autor: Łukasz Berndt – doradca prawny w Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów „Lech Obara i Współpracownicy

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Były reprezentant Polski o narodowej dumie. "Kiedy grali hymn, przechodziły ciarki"

Piotr Czachowski / screen z Youtube, autor: Legia.Net, https://www.youtube.com/watch?v=fwCQRPJvK9Y&t=1376s

  

Kiedy Piotr Czachowski grał w reprezentacji Polski, wielu obecnych reprezentantów nie było jeszcze na świecie. Dziś znakomity obrońca, który zagrał 45 meczów w kadrze narodowej, trzyma kciuki za młodszych kolegów po fachu. Jak przyznaje, emocje, jakie mają reprezentanci kraju, są niesamowite.

Piotr Czachowski to mistrz Polski w barwach Legii Warszawa w 1994 roku, wielokrotny reprezentant kraju, a także gracz klubów zagranicznych: włoskiego Udinese i szkockiego Dundee FC. W reprezentacji Polski rozegrał 45 meczów, debiutował w 1989 roku w zremisowanym 1:1 meczu z ZSRR.

- To jest niesamowita duma, rozpiera Cię gdy wychodzisz na boisko reprezentując barwy biało-czerwone. Kiedy grali hymn, ciarki przechodziły po plecach. Ta odpowiedzialność jako reprezentanta Polski bardzo wpływała mobilizująco na wszystkie moje 45 meczów w kadrze. To na pewno jest wielka frajda, wielka satysfakcja, trzeba bardzo ciężko pracować, żeby ten trykot z orzełkiem na piersi przywdziewać - mówi w rozmowie z niezalezna.pl.

Były reprezentant Polski optymistycznie podchodzi do dzisiejszego meczu z Senegalem. Już teraz napięcie rośnie w szybkim tempie, ale porozmawialiśmy chwilę o przewidywaniach na mecz z Senegalem i na cały turniej.

W jednym z wywiadów mówił pan, że w Rosji możemy zdobyć medal. Podtrzymuje Pan to zdanie?

Patrząc na to, jak się to wszystko układa, to tak. Nie ma "Kopciuszków" na tym mundialu. Argentyna, Brazylia czy Niemcy nie potrafili wygrać swoich meczów. Takim drużynom jak Polska będzie łatwiej. Zdecydowani faworyci są tylko na papierze, a papier wszystko przyjmie. Mówiłem, że ta ekipa ma przed sobą cel, jakim są Mistrzostwa Świata, na dojście do ćwierćfinału, a później wszystko jest możliwe. To są marzenia, ale przy informacjach, że wszystko dobrze wygląda na treningach, to napawa optymizmem.

Zastanawiamy się, kto powinien zagrać na środku obrony. Jeżeli nie będzie to Kamil Glik, to obok Michała Pazdana postawiłby pan na Thiago Cionka czy Jana Bednarka?

Jeżeli nie Glik, to przy rosłych zawodnikach z Senegalu, wydaje się, że postać Bednarka będzie potrzebna. Każdy stały fragment gry będzie ważny. Bednarek wszedł dobrze w ligę angielską, w meczach towarzyskich nie zawiódł. Warto stawiać na takich młodych zawodników.

Prosimy o typ na mecz z Senegalem.

Uważam, że mecz z Senegalem będzie trudny, ciężki, ale to nasi powinni postawić kropkę nad "i". Polska górą!

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl