Polski Kontyngent na zawodach „Wikingów” w Kosowie

flickr.com

Żołnierze XXXV. Zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Kosowie wzięli udział w zawodach „Wikingów”, organizowanych przez kompanię duńską DAN COY –  informuje Dowództwo Operacyjne RSZ.

18 grudnia 2016 r. w bazie Camp Maréchal de Lattre de Tassigny w Novo Selo w zawodach „Wikingów” wystartowało dwanaście drużyn z różnych krajów. 

Wikingowie to skandynawscy wojownicy, którzy od VIII wieku podejmowali dalekie wyprawy o charakterze kupieckim, rabunkowym lub osadniczym. Lubowali się w różnorakich rozrywkach. Jednakże nie wszystkie czynności, którym Wikingowie oddawali się w czasie wolnym były bezpieczne. Sportowe zawody Wikingów nierzadko kończyły się poważnymi uszkodzeniami ciała, a nawet śmiercią. Udział w grach, w których niezbędne było użycie siły i umiejętności zręcznościowych było jednak nieodłącznym elementem treningu wojownika – podaje DO RSZ.

Duńczycy zadbali o to, aby tor przeszkód był ciekawy i wymagający. Zawodnicy mieli szansę zmierzyć się w sześciu konkurencjach: rzut siekierą, rzut młotem, spacer farmera, przerzucanie pala, przeciąganie liny oraz prawda czy fałsz. Każda konkurencja wykonywana była jeden raz, a do końcowego wyniku liczyła się suma punktów.

Jak podaje Dowództwo Operacyjne, drużyna Polskiego Kontyngentu Wojskowego okazała się niepokonana i zajęła pierwsze miejsce. Na podium znaleźli się także Duńczycy z drugą lokatą oraz Amerykanie na trzecim miejscu. Sukces Polaków jest tym większy, iż w tego typu zawodach startowali po raz pierwszy.
Źródło: DO RSZ

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

11 grudnia 1866 r., przejechał swą pierwszą trasę w Warszawie, wagon „Żelaznej Drogi Konnej”

Tramwaje konne kursowały już w Nowym Jorku (1832), Nowym Orleanie (1835), Paryżu (1854), Londynie (1860), Genewie (1862), Petersburgu (1863), Wiedniu i Berlinie (1865). Warszawa była więc dziewiątym miastem, które mogło poszczycić się tą nowoczesną formą komunikacji. Tramwaj ruszał z remizy przy ulicy Inżynierskiej 6 na Pradze, by przejechać przy dworcu Petersburskim i Terespolskim, a następnie mostem Kierbedzia (dzisiaj w tym miejscu jest Trasa W-Z), wiaduktem Pancera (obecnie Nowym Zjazd), przez plac Zamkowy, Krakowskie Przedmieście (specjalnie je wówczas poszerzono), Królewską, Marszałkową, aż do dworca Wiedeńskiego w Śródmieściu.

Dodać należy, iż była to linia jednotorowa, więc na trasie były cztery mijanki. Choć obowiązywały stałe przystanki, praktycznie tramwaj można było zatrzymać na żądanie w każdym miejscu. Łączna długości toru o rosyjskim rozstawie szyn – 1525 mm – wyniosła 7,6 km.

Czerwony wagon osobowy wyprodukowany przez Duńczyków w firmie Skandia, mieścił do 35 pasażerów z bagażem. Pojazd wyglądał jak siedząca żaba, więc szybko tramwaje zostały ochrzczone przez warszawiaków – ropuchami.
Przejazd kosztował 15 kopiejek, plus opłata bagażowa od 3 do 6 kopiejek. Wagony ciągnęły dwa konie, a ich dzień pracy trwał do 5 godzin. W 1869 roku tramwaje przewiozły 378 tys. pasażerów.

Miasto pozazdrościło kolei takiego środka transportu i ogłosiło przetarg na budowę własnej sieci tramwajowej, który w maju 1880 roku wygrała firma belgijska Sociéte Generale de Tramways. Wcześniej Belgowie zbudowali taką sieć we Lwowie i Mediolanie. Już rok później ruszył pierwszy tramwaj z Muranowa do placu Unii Lubelskiej.
W końcu 1883 r. miejska sieć liczyła 21,5 km, zatrudniała 250 ludzi i 384 konie. W ciągu roku przewożono 10 mln pasażerów. 

Pomiędzy warszawiakami panuje dość jednomyślna opinia, że tramwaje należą do najpiękniejszych wynalazków XIX-go wieku.

 

– pisał Bolesław Prus w „Kurierze Warszawskim”.

I choć pierwszy tramwaj elektryczny wyjechał na ulice Warszawy 26 marca 1908 roku, to jeszcze do 1921 roku funkcjonowała linia konna. W 1917 roku awaria prądu w mieście przywróciła konne tramwaje aż na sześć tygodni.

Relikty torów o dawnym rosyjskim rozstawie można dziś oglądać obok Arsenału (dawna ulica Nalewki), na ul. Chłodnej, Śniadeckich, Trzeciego Maja, Wileńskiej i w bramie budynku przy ul. Inżynierskiej 6.
Podczas remontu w 2007 r. odsłonięto też duże fragmenty starych torów na Krakowskim Przedmieściu, ale mimo protestów varsavianistów, zostały one zdemontowane.

Źródło: dzieje.pl, ztm.waw.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl