​Prowokacja Obywateli RP nie udała się. Ludzie na to nie pozwolili

Magdalena Piejko

MP

Kontakt z autorem

plk

Kontakt z autorem

Dzisiaj mija 80 miesięcy od katastrofy smoleńskiej. Tradycyjnie o godz. 8.00 w kościele seminaryjnym pw. Wniebowzięcia NMP i św. Józefa Oblubieńca w Warszawie przy Krakowskim Przedmieściu odbyła się msza św. w intencji ofiar tragedii. Uroczystości próbowali zakłócić Obywatele RP, nie pozwolili na to ludzie, którzy przyszli oddać hołd ofiarom tragedii.

W porannej mszy uczestniczyli m.in. premier Beata Szydło, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, szef MON Antoni Macierewicz, szef MSWiA Mariusz Błaszczak i marszałek Sejmu Marek Kuchciński. 


fot. Tomasz Sakiewicz

Przed Pałacem Prezydenckim, w miejscu gdzie zwyczajowo co miesiąc spotykają się ludzie, którzy upamiętniają ofiary katastrofy, tym razem stanęły osoby, nazywające się Obywatelami RP. Mieli ze sobą transparent z hasłem „Ręce precz od grobów” i próbowali zakłócić comiesięczne uroczystości.


fot. Magdalena Piejko

Paweł Kasprzak z inicjatywy Obywatele RP bez ogródek zapowiedział zresztą już wczoraj, że „80. miesięcznicy smoleńskiej nie będzie”. Na antenie TOK FM zapowiedział nawet, że jeśli zajdzie potrzeba, organizatorzy demonstracji przeciwko miesięcznicom są nawet w stanie „zająć krzyż” na Krakowskim Przedmieściu.

Nie udało im się – jak relacjonuje nasza reporterka, tzw. Obywatele RP zostali przesunięci przez dużą grupę ludzi, a następnie oddzieleni przez policjantów. Znicze zostały zapalone, odmówiono modlitwę, odśpiewano hymn.


fot. Magdalena Piejko


fot. Tomasz Sakiewicz

Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej” apelował:

Dziś musimy pokazać, że nie da się nam odebrać smoleńskich miesięcznic. Byli esbecy, zomowcy, ormowcy, a także funkcjonariusze Wojskowych Służb Informacyjnych chcą nam zabrać pamięć o Smoleńsku, chcą ją cynicznie zinstrumentalizować i wykorzystać czas uroczystości upamiętniających ofiary tej strasznej tragedii do walki o swoje ubeckie emerytury. Chcą poniżyć pamięć ludzi tak drogich naszym sercom. (…) Nie możemy dać się sprowokować, ale również nie możemy dać się zastraszyć. Nie pozwólmy im na to, stawmy się solidarnie dziś od rana na Krakowskim Przedmieściu. Zacznijmy dzień od mszy św. w kościele Wniebowzięcia NMP, a zakończmy wieczorem przed Pałacem Prezydenckim. Bądźmy tam!

Zobacz wideo:

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Waszczykowski: Już dawno wstaliśmy z kolan.…

Waszczykowski: Już dawno wstaliśmy z kolan.…

Berlin: Tłumy protestujących pod lokalem, w…

Berlin: Tłumy protestujących pod lokalem, w…

Koalicjant Merkel nie godzi się na budżet…

Koalicjant Merkel nie godzi się na budżet…

Rosyjski generał zabity w ataku…

Rosyjski generał zabity w ataku…

Wybory do Senatu we Francji. Porażka Macrona…

Wybory do Senatu we Francji. Porażka Macrona…

Waszczykowski: Już dawno wstaliśmy z kolan. Polska nie jest marginalizowana

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

- Polska nie jest w jakiś sposób marginalizowana, jest krajem, który jest postrzegany jako ważny, współpracujący - powiedział minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. Minister Waszczykowski w rozmowie z korespondentem RMF stwierdził, że "już dawno wstaliśmy z kolan, udało się". Jako przykład niezależnej, międzynarodowej polityki polskiej podaje liczne wizyty międzynarodowe, jakie odbyła delegacja rządowa.

Powiedział: "obok mojej wizyty mamy tu, w Waszyngtonie wizytę ministra obrony narodowej pana Antoniego Macierewicza". Twierdzi, że mądra polityka na arenie międzynarodowej, to nie tylko "intensywne kontakty z Amerykanami", bo wspomina również "dwie ważne wizyty naszych ministrów w Paryżu".

13 września minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, na zaproszenie minister ds. sił zbrojnych Francji, pani Florence Parly, przebywał z wizytą w Paryżu, gdzie były poruszane między innymi kwestie współpracy wojskowej oraz w dziedzinie bezpieczeństwa. Także minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska spotkała się 20 września w Paryżu ze swoją francuską odpowiednik Muriel Penicaud ws. dyrektywy o pracownikach delegowanych.

Mówiąc o polityce międzynarodowej, szef MSZ przypomniał również wizytę premier Beaty Szydło w Bułgarii.

Premier Beata Szydło przebywała z oficjalną wizytą w Sofii, na wspólnej konferencji prasowej z szefem bułgarskiego rządu Bojko Borisowem podkreśliła, że Bułgaria jest państwem "godnym zaufania".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Wynik AfD to wina PiS czy może jednak Merkel? Internauci komentują wybory w Niemczech

/ Twitter.com/@CDU

Dziś w Niemczech odbyły się wybory do Bundestagu i poznaliśmy już ich wstępne wyniki. Zwyciężyła koalicja CDU/CSU. Cieszyć nie będzie się raczej Martin Schulz i jego SPD. Przeciwnie mają się natomiast działacze antyimigranckiej AfD, której wynik jest chyba najbardziej dyskutowanym wątkiem dzisiejszego głosowania. Sprawdziliśmy, co o wyborach do Bundestagu napisali polscy twitterowicze.

13,5 proc. dla Alternatywy dla Niemiec było dość sporym zaskoczeniem i wątek ten dominował w komentarzach zamieszczanych na Twitterze. Wiele osób nurtowało, skąd tak duże poparcie. Wątpliwości nie miał znany anty-PiS-owiec, Waldemar Kuczyński, który z miejsca wskazał, że za tym wszystkim musi stać... Jarosław Kaczyński i jego partia. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Wybory do Bundestagu wygrała partia Angeli Merkel

Pojawia się jednak pewna niekonsekwencja, którą odpowiadający Kuczyńskiemu twitterowicze szybko wychwycili:

Taką narrację, co zauważył Wódz, wybrał nie tylko Kuczyński.

Na potwierdzenie Tomasz Lis pisze o walce.

Sprawę rozjaśnia Piotr Semka, komentując wywód Macieja Knapika.

Bo komu tak naprawdę służy, a komu szkodzi AfD?

Już na poważnie. Niby było blisko stwierdzenia, że wzrost poparcia dla AfD to przede wszystkim efekt polityki otwartych drzwi realizowanych przez rząd Angeli Merkel, ale jednak to PiS zrobił źle.

Twitterowicze zastanawiają się, jak po wpisie o Merkel wyglądać będzie przyszłość redaktor Wielowieyskiej.

Redaktorzy "Wyborczej" nie dają się jednak zbić z pantałyku - że niby PiS i AfD to dwa bratanki, choć na potwierdzenie tej tezy czasami warto mieć dowody. Ale tylko czasami.

Wygrana partii Angeli Merkel to jedno. Mandat do rządzenia - to drugie.

Tylko SPD żal. Zawsze to jakaś instancja u zachodnich sąsiadów

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl