​Ministerstwo Sprawiedliwości planuje zmiany w pracy komorników

Piotr Galant / gazeta Polska

Krzysztof Bałękowski

Kontakt z autorem

Resort sprawiedliwości przedstawił założenia projektu ustawy o komornikach sądowych. Celem nowych regulacji jest uporządkowanie niektórych kwestii związanych z pracą komorników, zwiększenie nadzoru nad ich działalnością oraz przywrócenie tej profesji należytego szacunku.

W ostatnich latach opinia publiczna wielokrotnie dowiadywała się o niesprawiedliwości jaka spotykała obywateli ze strony komorników. Do części sytuacji dochodziło w wyniku nadużyć w egzekucji komorniczej, ale do niektórych spraw z pewnością nie doszłoby, gdyby nie złe prawo
– nowelizowane ponad czterdzieści razy, luki w prawie lub niejasne przepisy. Dlatego też niezbędne są zmiany legislacyjne.

Większa kontrola

Kancelarie komornicze nie będą już kontrolowane raz na cztery lata, a co najmniej raz na dwa lata. Przyspieszone zostaną również postępowania dyscyplinarne i poszerzony katalog naruszeń, za które będą one wszczynane. Dodatkowo naczelnicy właściwych urzędów skarbowych będą dokonywali kontroli finansowej kancelarii, a kompetencje do realnego nadzoru nad pracą komorników zyskają prezesi sądów rejonowych.

Prezesi sądów będą zobligowani do podjęcia działań, jeśli dany komornik złamie prawo lub naruszy zasady etyki zawodowej. Będą mogli odsunąć komornika od czynności na 30 dni oraz wnioskować do Ministra Sprawiedliwości o jego odwołanie ze stanowiska. Co więcej zarówno prezesi sądów, jak i minister będą mogli przeprowadzać w kancelariach notarialnych kontrole prewencyjne.

Niezbędne kompetencje

Ustawa ma zakończyć sytuację, w której 30 proc. komorników nie ma wyższego wykształcenia prawniczego, a ok. 9 proc. jedynie średnie. Ustawa zobliguje ich do ukończenia studiów prawniczych najpóźniej w ciągu 7 lat od 1 stycznia roku następującego po dniu wejścia w życie nowej ustawy. W innym przypadku będą musieli odejść z zawodu. Mec. Lech Obara z kancelarii „Lech Obara i Współpracownicy” podkreśla, że jest to dobra zmiana, ponieważ: „zawód ten wymaga doskonałej znajomości przepisów oraz umiejętności ich stosowania w praktyce, co bez wykształcenia prawniczego może okazać się niemożliwe”.

Zmiany w przeprowadzaniu egzekucji

Wszystkie czynności egzekucyjne przeprowadzane przez komornika w terenie będą musiały być nagrywane, a podczas nich dłużnik otrzyma formularz skargi, który będzie mógł skierować do właściwego sądu. Ułatwi to składania skarg na pracę komorników i ma pomóc w wyeliminowaniu błędów formalnych, które często są powodem ich odrzucania. Dodatkowo przy przeszukaniu mieszkania lub jego przymusowym otwarciu konieczna będzie asysta policji.

Komornik – zawód na pełen etat

Ograniczona zostanie możliwość prowadzenia przez komorników działalności gospodarczej oraz dodatkowego zarobkowania. Komornik otrzymywał będzie wynagrodzenie prowizyjne od opłat egzekucyjnych (od 60 do 99 proc.), które stanowić będą daninę publiczną i zwolnione będą z podatku VAT.

Zdaniem mec. Lecha Obary proponowane zmiany „pozwolą na uporządkowanie statusu komornika jako funkcjonariusza publicznego i organu egzekucyjnego”
 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Premier Morawiecki: Odbudujemy przemysł…

Premier Morawiecki: Odbudujemy przemysł…

MON zapowiada przetarg na śmigłowce dla…

MON zapowiada przetarg na śmigłowce dla…

Starcia na Ukrainie między policją a…

Starcia na Ukrainie między policją a…

Będą szukać szczątków ofiar NKWD. Prace…

Będą szukać szczątków ofiar NKWD. Prace…

Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla.…

Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla.…

Antysemickie ekscesy w Niemczech. Czy Bruksela już potępiła Angelę Merkel?

Angela Merkel, / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Szef MSW Niemiec Thomas de Maiziere opowiedział się dziś - w związku z falą ekscesów skierowanych przeciwko Żydom i państwu Izrael - za powołaniem pełnomocnika rządu do spraw antysemityzmu. Podczas demonstracji w zeszłym tygodniu palono izraelskie flagi. Tymczasem to na polskich władzach starano się wymusić potępienie rzekomo rasistowskiego Marszu Niepodległości, który 11 listopada odbył się w Warszawie.

Uważam, nie tylko w związku z ostatnimi wybrykami, że należy ustanowić pełnomocnika do spraw antysemityzmu

- powiedział de Maiziere w wywiadzie dla niedzielnego wydania "Bilda" - "Bild am Sonntag" (BamS).

Szef resortu zaznaczył, że utworzenie takiego stanowiska zaproponowała komisja niezależnych ekspertów przy ministerstwie.

Każde antysemickie przestępstwo to o jedno przestępstwo za dużo i ponadto hańba dla naszego kraju

- powiedział polityk CDU.

De Maiziere wyjaśnił, że ma na myśli także wzrastającą liczbę pogardliwych uwag o Żydach, niewybredne dowcipy i dyskryminujące Żydów zachowanie.

Nie można dopuścić do tego, by w Niemczech znów doszło do rozpowszechnienia wrogości wobec Żydów

- zaznaczył minister. De Maiziere powiedział, że policja powinna interweniować, gdy w miejscu publicznym palona jest flaga państwowa jakiegoś kraju.

W zeszłym tygodniu, podczas demonstracji przeciwko decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela, w Berlinie i kilku innych niemieckich miastach doszło do antyżydowskich ekscesów. Uczestnicy demonstracji palili izraelskie flagi i skandowali antyżydowskie i antyizraelskie hasła.

Antysemickie wybryki potępił rząd Niemiec. Rzecznik rządu Steffen Seibert oświadczył:

Podczas demonstracji w czasie weekendu skandowano antysemickie hasła, palono izraelskie flagi, obrażano w sposób haniebny państwo Izrael i Żydów. To powód do wstydu, gdy na ulicach niemieckich miast tak często okazywana jest nienawiść wobec Żydów. Niemcy mają szczególne zobowiązania wobec Izraela i wszystkich osób wyznania mojżeszowego.

Ambasador Izraela w Niemczech Jeremy Issacharoff wezwał niemieckie władze do wydania zakazu publicznego palenia flag państwowych.

Rada Centralna Żydów w Niemczech zaapelowała z kolei do organizacji muzułmańskich o bardziej zdecydowane przeciwstawienie się przejawom antysemityzmu w gminach muzułmańskich. Szef Rady Josef Schuster zwrócił uwagę, że wielu imamów podsyca nastroje antysemickie.

Tymczasem co urządziły lewackie media i tzw. elity brukselskie po warszawskim Marszu Niepodległości?

Wzięło w udział kilkadziesiąt tysięcy osób - dumni Polacy, patrioci, przez lewicowe media nazywani "narodowcami" a nawet "nazistami". Patrząc na zdjęcia publikowane w serwisach społecznościowych trudno uwierzyć w tę propagandę.

- pisała niezalezna.pl.

Czytaj więcej: Lewicowym mediom przeszkadza patriotyzm? Tak kłamali o Marszu Niepodległości

Starano się postawić polskie władze pod pręgierzem ze względu na kilka skandalicznych transparentów. W przypadku Niemiec zapanowała dziwna cisza.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl