Dzięki Ministerstwu Rozwoju pozwy zbiorowe mają być bardziej skuteczne

fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Krzysztof Bałękowski

Kontakt z autorem

Według przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju największym problemem związanym z pozwami zbiorowymi jest zbyt długi okres ich rozpoznawania. Ma się to zmienić dzięki wprowadzeniu tzw. pakietu wierzycielskiego, który jest częścią programu 100 zmian dla firm.

Zbyt wiele etapów wstępnych postępowania
Rozpatrywanie pozwów zbiorowych można podzielić na trzy etapy. Dwa pierwsze dotyczą kwestii formalnych, a dopiero trzecia faza jest właściwym, merytorycznym rozpoznaniem sprawy. Doświadczenie ostatnich lat pokazuje, że samo rozpoznanie stanowisk stron może trwać nawet ponad dwa lata. Co ciekawe w latach 2010-2015 zaledwie ok. 38 proc. pozwów grupowych w sprawach cywilnych było rozpatrywanych merytorycznie. Ministerstwo Rozwoju chce znacznie skrócić przede wszystkim wstępne etapy postępowania, które obecnie wiążą się z wielomiesięcznym oczekiwaniem na decyzję sądu czy w danym przypadku dopuszczalne jest postępowanie grupowe.

Ma być szybciej
Ministerstwo Rozwoju chce, aby o dopuszczalności postępowania grupowego decydował sąd na posiedzeniu niejawnym bezpośrednio po wpłynięciu odpowiedzi na pozew. Dodatkowo sąd drugiej instancji miałby uprawnienie do merytorycznego rozstrzygnięcia czy postępowanie grupowe jest dopuszczalne, a nie jedynie możliwość przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji. Sprawy mają być rozpatrywane szybciej również dzięki temu, że sądy pierwszej instancji będą mogły prowadzić postępowanie dowodowe nawet, jeśli wpłynie zażalenie na postanowienie określające skład grupy składającej pozew i będzie ono w trakcie rozpoznawania.

Łatwiejsze ujednolicenie roszczeń
Pozew zbiorowy mogą złożyć co najmniej dwie osoby jeśli ich roszczenia zostaną ujednolicone. I tutaj pojawia się problem. Jeśli np. w jednej katastrofie budowlanej wiele osób ma połamane ręce i nogi, to mogą oni złożyć pozew zbiorowy. Natomiast jeśli w tym samym zdarzeniu tylko jedna osoba odniesie inne obrażenia, wtedy musi wystąpić z pozwem indywidualnym. Z zapowiedzi Ministerstwa Rozwoju wynika, że problem ten ma zostać rozwiązany i choć nie zmienią się przesłanki dopuszczalności postępowania grupowego, to jednak łatwiejsze będzie ujednolicenie roszczeń w przypadku doznania szkód różnego rodzaju, ale w wyniku tego samego zdarzenia.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Makabryczna zbrodnia sprzed 15 lat. Czterech…

Makabryczna zbrodnia sprzed 15 lat. Czterech…

Nowelizacja budżetu na 2017 rok opublikowana…

Nowelizacja budżetu na 2017 rok opublikowana…

Zapadł wyrok ws. komercyjnego…

Zapadł wyrok ws. komercyjnego…

Kolejne nazwiska ofiar komunizmu poznamy już…

Kolejne nazwiska ofiar komunizmu poznamy już…

Napad na bank w Katowicach. Policja poszukuje…

Napad na bank w Katowicach. Policja poszukuje…

Były polityk PO dosadnie o wpisie Tuska. „Zarzucił PiS-owi strategię opozycji totalnej i rządów PO-PSL”

/ KPRM

– Zdenerwowały mnie dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest bezpośredni zarzut do Prawa i Sprawiedliwości, który jest właściwie streszczeniem strategii opozycji totalnej i Platformy Obywatelskiej za poprzednich rządów PO-PSL. Patronem i programistą tejże strategii był oczywiście przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, czyli sam zainteresowany. Drugą rzeczą natomiast jest insynuacja i absurd – powiedział w Telewizji Republika eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski.

Mówiąc o drugiej rzeczy, która zdenerwowała go we wpisze Tuska wskazał, że "mowa o zarzucaniu Prawu i Sprawiedliwości współpracy i podobnej taktyki do kremlowskiej polityki Putina".

Tego typu polityczne oskarżenia nie wyszły od pierwszego lepszego polityka, tylko przewodniczącego RE. Cały świat więc pomyślał, że to prawda i jest się o co martwić, tym bardziej, jeśli jesteśmy świadkami debat na temat praworządności w Polsce -- ocenił.

Z kolei na antenie Polsat News podkreślił, że swoim wpisem przewodniczący Rady Europejskiej zaszkodził Polsce.

Donald Tusk to nie jest bloger, tylko to jest numer dwa w UE - w sensie hierarchii formalno-protokolarnej - i to jest czytane na całym świecie – powiedział europoseł.

W ocenie Saryusz-Wolskiego Tusk naruszył ducha artykułu 15. traktatu o UE.

Artykuł 15., ustęp 6. mówi o tym, że przewodniczący Rady nie może sprawować żadnych publicznych funkcji – wskazał eurodeputowany.

Źródło: telewizjarepublika.pl, PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl