"To przemysł milczenia" - w "Politycznej Kawie" o cenzurze faktów ws. Smoleńska

arch.

gb

Kontakt z autorem

​– Wiele informacji, które zostały podane stosunkowo wcześnie były cenzurowane przez media i dziennikarzy. To przemysł milczenia, propagandy – stwierdził redaktor naczelny portalu niezalezna.pl Grzegorz Wierzchołowski, który był gościem "Politycznej Kawy".

W dzisiejszym programie Tomasza Sakiewicza goście dyskutowali o katastrofie smoleńskiej, a przede wszystkim tym co się działo po tragedii. Skandalicznych błędach w śledztwie oraz przemilczaniu przez niektóre media bardzo ważnych faktów lub ich cenzurowaniu.

– Polska musi dopełnić teraz obowiązków, których nie dopełniono ponad 6 lat temu. Chodzi oczywiście o rzetelne śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej. Do dziś znaczna większość Polaków nie wie, jak doszło do katastrofy 10 kwietnia 2010 roku – stwierdził wiceminister kultury Jarosław Sellin.


– Ponowne przeprowadzenie sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej jest konieczne. Wcześniej, „teoretyczne państwo Tuska” nie zrobiło rzetelnego śledztwa. Fakt ponownych ekshumacji musi być bolesny dla rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, ale jest również bolesny dla wszystkich Polaków, ponieważ zdarzenia z 10 kwietnia są największą tragedią RP po II wojnie światowej – podkreślił. 

– Do pewnych materiałów dowodowych tylko Rosjanie mieli dostęp. Nie dopuścili do nich strony polskiej, raport Millera więc był w części jedynie sprawozdaniem z badania ekspertów rosyjskich, nie zaś oddzielną ekspertyzą – przypomniał mecenas Stefan Hambura.


– Wiele informacji, które zostały podane stosunkowo wcześnie były cenzurowane przez media i dziennikarzy. Informacje podawane były zbyt lakonicznie lub niedbale, nie zwracano uwagi na szczegóły i zaniedbywano rzetelność prezentowanych materiałów. To przemysł milczenia, propagandy – mówi Wierzchołowski.


Minister Sellin zwrócił uwagę na bardzo ważny wątek.

– Ja mam wrażenie, że w Polsce doszło do dwóch katastrof, pierwsza to katastrofa smoleńska, a druga to wyjaśnienie tej katastrofy. Najwięcej pretensji mam do władz polskich, tj. Bronisława Komorowskiego, który po 10 kwietnia zaczął pełnić rolę prezydenta. Mówiło się wtedy, że Polska przynajmniej sprawdziła się ws. pochówków, doprowadzenia do pogrzebów i ceremonii. Według tamtejszej władzy wszystko przebiegło pomyślnie i prawidłowo, mieliśmy dużo wątpliwości co do przyczyny i wyjaśnienia katastrofy, ale również wrażenie, że przynajmniej pogrzeby odbyły się zgodnie z wartościami. Dziś wiemy, że to nieprawda – powiedział Jarosław Sellin.

Źródło: telewizjarepublika.pl,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Kodziarze nie mogą pogodzić się z sukcesem Marszu Niepodległości. Odlot Frasyniuka

Władysław Frasyniuk / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Partie „totalnej opozycji” i środowiska je wspierające postanowiły po raz kolejny pokazać, co sądzą o największym patriotycznym marszu w Europie - tego, który odbył się 11 listopada w Warszawie. Zorganizowali protest przeciwko „narastającej fali faszyzmu i rozrastającego się rasizmu, antysemityzmu i ksenofobii”. Jak daleko się jeszcze posuną w obrzydzaniu Marszu Niepodległości?

Demonstrację przygotowały organizacje Wroclawdlademokracji.pl, Ogólnopolski Strajk Kobiet, KOD Wrocław, Obywatele RP, Inicjatywa Demokratyczna oraz partie: Razem, Zieloni, Nowoczesna i SLD.

Wszystkich połączyła jedna idea.  „Nie ma naszej zgody na wydarzenia, które miały miejsce 11 listopada w Warszawie i we Wrocławiu” - podkreślili organizatorzy.

Organizatorzy tej inicjatywy włączyli się tym samym w antypolską kampanię, która rozpoczęła się w lewicowych mediach.

CZYTAJ WIĘCEJ: Holenderska gazeta, która kolaborowała z Hitlerem, zarzuca Polakom... neonazizm 

Demonstranci zgromadzili się na placu przed Dworcem Głównym PKP. Mieli ze sobą transparenty z napisami „Polska bez faszyzmu” czy „Moją ojczyzną jest człowieczeństwo”. Skandowano m.in. „Faszyzm nie przejdzie”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jest reakcja ambasady RP w USA ws. obrzydliwego, oczerniającego Polaków artykułu Grossa

W manifestacji uczestniczył m.in. Władysław Frasyniuk, który podzielił się ze zgromadzonymi swoimi obserwacjami. 

Według niego w Polsce trwa proces „jednoczenia się faszystów z oddziałami militarnymi”

To jest śmiertelne zagrożenie dla społeczeństwa (…) My, społeczeństwo musimy pokazać, że nie ma w Polsce zgody na faszyzm i na rasizm

- mówił.

Potem Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet tłumaczyła zgromadzonym, że faszyzm i nazizm nie są poglądami do dyskusji w debacie publicznej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Goebbelsowskie kłamstwa niemieckich mediów

Możemy rozmawiać o tym, czy jesteśmy prawicą, lewicą, konserwatystami, ale nie będziemy rozmawiać o tym, że faszyzm i nazizm to są poglądy, które mają prawo istnieć w debacie publicznej. To są zbrodnicze ideologie

- oznajmiła. 

Dodała, że Wrocław to miasto, które „ma być dla wszystkich”.

Nie chodzi o to byśmy się ze sobą zgadzali, ale o to, aby w momencie, kiedy się nie zgadzamy, nie dochodziło do przemocy

- mówiła Lempart.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ruszyła akcja demaskująca kłamstwa Grossa. Ujawniono też niechlubne fakty z jego młodości

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl