Pobito szefa Trójmiejskich Klubów „GP”

Olga Alehno

Szefowa działu „świat” w „Gazecie Polskiej Codziennie”. W tygodniku „Gazeta Polska” kieruje działem „Światowa prasa o Polsce”.

Kontakt z autorem

Michał Stróżyk został brutalnie pobity przez Straż Miejską w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu podczas usuwania namiotu Stowarzyszenia Solidarni 2010 przed Pałacem Prezydenckim. Drugim pobitym pod czas tej akcji okazał się Marek Wernica z Solidarnych 2010.

Michał Stróżyk został pobity tak ciężko, że musiało go zabrać pogotowie ratunkowe. Został przewieziony do szpitala na Solcu. Przebywa obecnie na szpitalnym oddziale ratunkowym.

Jak powiedział przez telefon sam Michał Stróżyk, jest mu ciężko zebrać myśli. Mężczyzna skarży się na ból i zawroty głowy. Lekarze prześwietlili jego kręgosłup i po obejrzeniu zdjęć założono mu kołnierz ortopedyczny. Oprócz uszkodzenia kręgów szyjnych Michał Stróżyk ma złamany ząb i objawy wstrząsu mózgu. Pozostał na obserwacji w szpitalu.

Co stało się powodem pobicia? „Kazali mi zejść z chodnika. Powiedziałem, że jestem wolnym obywatelem w wolnym kraju i nie będę z niego schodził. Nie było żadnej dyskusji z nimi. Na tym złapali mnie za rękę i rzucili na ulicę. Przy sobie miałem kamerę i laptopa w ręku. Nawet nie wiem, co się z tym sprzętem stało. Nie było żadnych powodów, żeby ze mną tak totalnie obchodzić”, - powiedział Niezależnej.pl Michał.

Z relacji świadków zdarzenia wynika, iż młody człowiek został rzucony na głowę na ziemię przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej. Po czym stracił na jakiś czas przytomność. Przy pobiciu był obecny funkcjonariusz SM Grzegorz Staniszewski. Numer z "blachy": 1078.

Wobec zatrzymanych na Krakowskim Przedmieściu użyto także kajdanek, co jest złamaniem ustawy o strażach gminnych, a konkretnie art. 14b., który mówi: "1. Kajdanki można stosować wobec osób ujętych oraz podczas wykonywania zadań, o których mowa w art. 11 ust. 1 pkt 7 w celu: 1) udaremnienia ucieczki osoby ujętej lub osoby mogącej stwarzać swym zachowaniem zagrożenie dla życia, zdrowia lub mienia, 2) zapobieżenia czynnej napaści lub czynnemu oporowi." Żaden z tych warunków nie został w tym przypadku spełniony.

W sprawie pobicia będą interweniować posłowie PiS, m.in. Zbigniew Kozak - dowiedział się portal Niezależna.pl.

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Marszałek Karczewski broni Czarneckiego. A Róża Thun? "Powinna się wycofać z polityki"

/ Fotomag/Gazeta Polska

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski w Polsat News mówił wprost: Uważam, że Róża Thun powinna się wycofać z polityki. Jego zdaniem to wypowiedzi europosłanki Platformy Obywatelskiej o Polsce i polskim rządzie były skandaliczne. Karczewski wyraził również przekonanie, że Ryszard Czarnecki utrzyma funkcję wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

Karczewski pytany czy wiceszef Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki "przeholował stawiając w jednym rzędzie szmalcowników z Różą Thun" odpowiedział, że to Róża Thun przekroczyła granice.

- A czy pani Róża Thun przekroczyła granicę czy nie? Uważam, że znacznie przekroczyła granicę w krytykowaniu Polski i tego co się dzieje - podkreślił marszałek.

Dopytywany o ocenę wypowiedzi Ryszarda Czarneckiego odparł:

- Zgadzam się, że być może zbyt dużo powiedział, ale nie powinny być żadne konsekwencje wyciągnięte w stosunku do pana wiceprzewodniczącego. Natomiast ja uważam, że te słowa i to wystąpienie Róży Thun - ja obejrzałem sobie cały film, bardzo szczegółowo - i pani Róża Thun w ogóle się powinna wycofać z polityki - powiedział.

Marszałek Senatu pytany, czy Thun powinna oddać mandat europosła powiedział, że nie.

- Niech dokończy ten mandat; mam nadzieję, że Platforma Obywatelska nigdy już jej nie wystawi, bo jednak absolutnie przekroczyła wszelkie granice przyzwoitości - ocenił.

Pytany, czy Czarnecki powinien przeprosić Różę Thun odparł: "to jest sprawa Ryszarda Czarneckiego, nie moja sprawa". Dodał, że sam również użyłby ostrych słów wobec europosłanki.

- Szukałbym bardzo ostrego porównania i bardzo ostrej krytyki, dlatego że stanowisko pani Róży Thun i jej wypowiedź - była skandaliczna - dodał Karczewski.

Marszałek Senatu zaznaczył, że debata toczy się wokół Ryszarda Czarneckiego, a nie wokół tego, co powiedziała, jak szkalowała Polskę w telewizji Róża Thun.

- Nawet jeśli ma krytyczną opinię, to tutaj wypowiadajmy swoją opinię krytyczną, a nie tam, w Niemczech i jeszcze w filmie, który jest emitowany w telewizji publicznej. To jest skandal niedopuszczalny i mam nadzieję, że pani Róża Thun nigdy już nie będzie eurodeputowaną i wycofa się z polityki - podkreślił.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl