E-Sądy / Jak skutecznie odwołać się od nakazu zapłaty?

fot.

  

W przypadku orzeczenia przez e-sąd nakazu zapłaty mamy możliwość wniesienia sprzeciwu. Warto wiedzieć jak to zrobić i co ów sprzeciw powinien zawierać.
 
Jak i gdzie możemy wnieść sprzeciw?
Sam sprzeciw, pomimo że nakaz zapłaty został wydany w postępowaniu elektronicznym, można wnieść do sądu w formie tradycyjnej – na piśmie. Do sprzeciwu należy dołączyć jego dodatkowy egzemplarz dla strony przeciwnej. Sprzeciw powinien zostać wysłany do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie listem poleconym tak, aby otrzymać potwierdzenia jego wysłania.

Jeżeli nakaz zapłaty nie został nam doręczony i podejrzewamy, że został wysłany na niewłaściwy adres, powinniśmy opisać w sprzeciwie okoliczności związane ze zmianą miejsca zamieszkania i załączyć dokumenty potwierdzające nasz aktualny adres. Pamiętajmy, że nie chodzi tu o miejsce zameldowania, a o adres zamieszkania, pod którym rzeczywiście na stałe przebywamy.
 
Sprawy wszczęte przed 8 września 2016 r.
Kwestię treści sprzeciwu reguluje art. 50535 Kodeksu postępowania cywilnego. W związku ze zmianą tego przepisu, w postępowaniach wszczętych przed 8 września 2016 r. sprzeciw może nie zawierać uzasadnienia. Wystarczy zatem wskazać, że nie zgadzamy się z nakazem zapłaty i zaskarżamy go w całości.
Dodatkowo, w sprawach sprzed 8 września 2016 r. należy podnieść zarzuty, które należy zgłosić przed wdaniem się w spór (zarzut niewłaściwego określenia przez powoda wartości przedmiotu sporu, zarzut niewłaściwości sądu, zarzut istnienia umowy o mediację, zarzut istnienia umowy o jurysdykcję sądu państwa obcego, zarzut istnienia zapisu na sąd polubowny). Jeżeli uważamy, że roszczenie jest przedawnione, pomimo braku takiego obowiązku, warto podnieść ten zarzut już w sprzeciwie.
 
Sprawy wszczęte po 8 września 2016 r.
Odmiennie kształtuje się sytuacja w postępowaniach wszczętych po 8 września 2016 r. W tej sytuacji należy podnieść w sprzeciwie wszelkie okoliczności i twierdzenia oraz dowody na ich poparcie.  W przeciwnym wypadku, jeśli zostaną one zgłoszone na późniejszym etapie sprawy, sąd może uznać je za spóźnione na podstawie art. 207 § 6 oraz art. 217 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego. Jedynym złagodzeniem ogólnych reguł w postępowaniu przed e-sądem jest w tym wypadku to, że do sprzeciwu nie dołącza się fizycznie dowodów (np. dokumentów) ale powinno się je wymienić w treści sprzeciwu.
__________________________________________________________________________________________________________________________________________

Autor: Maciej Kamiński - radca prawny w Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów Lech Obara i Współpracownicy

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold pokazują wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl