Uprawnienia małżonka dłużnika w postępowaniu egzekucyjnym

Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

W przypadku zadłużenia jednego z małżonków postępowanie egzekucyjne nie zawsze dotyczy obojga małżonków. Duże znaczenie ma fakt, czy zachowują oni rozdzielność czy wspólność majątkową.

Często zdarza się, że komornik prowadzi egzekucję przeciwko tylko jednemu z małżonków. W wypadku gdy małżonkowie pozostają w ustroju rozdzielności majątkowej, komornik może egzekwować jedynie z majątku odrębnego dłużnego małżonka. Natomiast w przypadku, gdy małżonkowie pozostają w ustroju wspólności majątkowej, ochronie podlega również majątek wspólny, o ile wierzyciel nie posiada klauzuli wykonalności uprawniającej do prowadzenia egzekucji z majątku wspólnego małżonków.

Co zrobić, gdy komornik zajmuje majątek drugiego małżonka?
Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego w sprawie III CZP 41/16 w takiej sytuacji małżonek, którego dotknęło niesłuszne zajęcie jego majątku przez komornika może skorzystać z ochrony prawnej w dwojaki sposób.

Jeżeli kwestionuje prawidłowość samej procedury zajęcia, powinien skorzystać ze skargi na czynność komornika. Skargę wnosi się w terminie 7 dni od daty dokonania czynności, a jeżeli małżonka nie było przy czynnościach egzekucyjnych – od daty dowiedzenia się o nich. Od 8 września br. skargę wnosi się do komornika, który przekazuje ją wraz z aktami do Sądu Rejonowego w celu rozpoznania.

Natomiast gdy procedura zajęcia dokonana została prawidłowo, małżonek powinien wnieść pozew o wyłączenie zajętych rzeczy spod egzekucji. Pozew o wyłączenie spod egzekucji należy wnieść w terminie miesiąca od daty zajęcia, a jeżeli małżonek nie był obecny przy zajęciu – od daty powzięcia wiadomości o nim.

Co z urządzeniami gospodarstwa domowego?
Zgodnie z art. 829 pkt 1 Kodeksu postępowania cywilnego, przedmioty urządzenia domowego niezbędne dla dłużnika i jego rodziny nie podlegają w ogóle egzekucji. Oznacza to, że komornik nie powinien dokonywać zajęcia przedmiotów takich, jak pralka, lodówka czy kuchenka. Gdy komornik dokona ich zajęcia wbrew wskazanemu przepisowi, należy w terminie 7 dni wnieść skargę na czynność komornika, powołując się na dokonanie zajęcia wbrew ustawowym wyłączeniom egzekucji.
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Obywatel GH”? Zrobili film o Hajdarowiczu „z innej strony”. I puścili na stronie „Rzeczpospolitej”

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

"Rzeczpospolita" publikuje film dokumentalny o życiu Grzegorz Hajdarowicza. Tak, to ten sam - właściciel „Rzeczpospolitej". Żeby było zabawniej, w filmie przedstawiony zostaje jako człowiek, który w latach osiemdziesiątych walczył z systemem komunistycznym na ulicy, z kamieniami w reku. A wszystko dzieje się pod znamiennym tytułem: "Obywatel GH. Grzegorz Hajdarowicz z innej strony”

Film „Obywatel GH. Grzegorz Hajdarowicz z innej strony” to prezentacja drogi życiowej krakowianina, zaangażowanego w młodości w KPN antykomunisty, który od kontestacji PRL szybko przeszedł do budowania polskiego kapitalizmu

- informują twórcy filmu, który dzisiaj ma swoją premierę na stronie internetowej poratlu wydawnictwa. 

Oto zapowiedź:

Wszyscy wiedzą, że Grzegorz Hajdarowicz jest właścicielem „Rzeczpospolitej". Niewiele osób jednak wie, że w latach osiemdziesiątych walczył z systemem komunistycznym na ulicy, z procą w ręku. Mało jest też w Polsce znana jego kariera jako producenta filmowego, a przecież za film „City Island” z hollywoodzkim gwiazdorem Andym Garcią dostał nagrodę publiczności na Tribeca Film Festival w Nowym Jorku. Takich wątków w jego życiorysie jest więcej. I temu właśnie służy ten film: pokazuje przedsiębiorcę od strony słabo w Polsce znanej

- tłumaczy Mikołaj Tocki, reżyser filmu i dyrektor ds. multimediów w Gremi Media.

Jedną z pierwszych decyzji Hajdarowicza po kupnie „Rzeczpospolitej” było zwolnienie Pawła Lisickiego z funkcji redaktora naczelnego dziennika. Było to odebrane jako zapowiedź nowej polityki redakcyjnej pisma. [polecam:http://niezalezna.pl/87491-podejrzana-prywatyzacja-rzeczpospolita-pod-lupa-sledczych]

Odsunięcie Lisickiego miało być gwarancją, że w „Rz” nie będą się ukazywały teksty uderzające w Platformę Obywatelską. Paweł Lisicki został naczelnym tygodnika „Uważam Rze”.

Gdy 30 października 2012 r. na łamach „Rz” miał się ukazać tekst Cezarego Gmyza o trotylu na wraku tupolewa, Grzegorz Hajdarowicz o 1:30 zadzwonił do  Pawła Grasia, a później obaj spotkali się przy śmietniku na ul. Wiejskiej. Rano artykuł wywołał polityczną burzę. Kolejne dni przyniosły nowe odsłony – Hajdarowicz publicznie skrytykował Cezarego Gmyza, a zarząd Presspubliki zatrudnił specjalnego pełnomocnika do spraw dziennikarskiej etyki. Okazał się nim Andrzej Sabatowski – znajomy Hajdarowicza z Krakowa. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: wirtualnemedia.pl, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl