Reprywatyzacja w stolicy – co jest źródłem problemu?

Fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska

adw. Michał Mosakowski współpracujący z Kancelarią Radców Prawnych i Adwokatów Lech Obara i Współpra

Kontakt z autorem

Dekret Bieruta, reprywatyzacja w Warszawie, grunty warszawskie –pojęcia te bardzo często pojawiają się w przestrzeni publicznej.Co jednak stanowi genezę problemów związanych z reprywatyzacją w Warszawie? Odpowiadamy na najważniejsze pytania.
 

Czym był dekret Bieruta?
 Praprzyczynę zamieszania, zajmującego obecnie opinię publiczną, stanowi Dekret o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy z dnia 26 października 1945 r. – tzw. Dekret Bieruta. Był on podstawą przejęcia z mocy prawa gruntów położonych na terenie zrujnowanej stolicy, na własność gminy m.st. Warszawy. Nie wszyscy jednak mają świadomość, że na mocy wspomnianego dekretu nie dochodziło do przejęcia znajdujących się na gruntach budynków, które nadal pozostawały własnością dawnych właścicieli, co stanowiło wyjątek od ogólnej zasady superficies solo cedit(łac. To co jest na powierzchni przypada gruntowi).  Zgodnie z art. 7 ww. dekretu, dotychczasowy właściciel gruntu, prawni następcy właściciela będący w posiadaniu gruntu, lub osoby reprezentujące jego prawa, mogli w ciągu 6 miesięcy od dnia objęcia w posiadanie gruntu przez gminę zgłosić wniosek o przyznanie na tym gruncie jego dotychczasowemu właścicielowi prawa wieczystej dzierżawy z czynszem symbolicznym lub prawa zabudowy za opłatą symboliczną. Wyjaśniając w skrócie – teoretycznie, wniosek winien być rozpatrzony pozytywnie, jeżeli korzystanie z gruntu przez dotychczasowego właściciela dało się pogodzić z przeznaczeniem gruntu według planu zabudowania. Jeżeli chodzi o osoby prawne dodatkowo użytkowanie nie mogło pozostawać w sprzeczności z zadaniami ustawowymi lub statutowymi tej osoby prawnej. W razie nieprzyznania dotychczasowemu właścicielowi gruntu wieczystej dzierżawy lub prawa zabudowy, wszystkie budynki położone na gruncie, przechodziły na własność gminy.
 
Władze łamały postanowienia dekretu
 
W praktyce, do uwzględniania wniosków z korzyścią dla dotychczasowych właścicieli nie dochodziło w większości przypadków i to wbrew przesłankom wynikającym z samego dekretu. Wypada przy tym zauważyć, że aż do momentu zakończenia drogi administracyjnej związanej z rozstrzyganiem wniosku, władze powinny odstąpić od rozporządzania zarówno budynkiem, który zgodnie z literą stanowionego wówczas prawa dalej należał do pierwotnych właścicieli, jak i samym gruntem. Niestety, jak to często bywało w czasach powojennych, stanowione prawo nie obowiązywało samych decydentów. Istnieje wiele przypadków, w których mimo niezakończenia drogi administracyjnej, władze dysponowały w sposób dowolny zagarniętym mieniem, chociażby poprzez swobodną zabudowę przejętego gruntu, która to okoliczność stawała się później przyczyną odmowy uwzględnienia wniosku na niekorzyść dawnych właścicieli.
 
Część wniosków wciąż czeka na rozpatrzenie
 Co ciekawe, mimo ponad 70 lat od wprowadzenia dekretu, władze stolicy w dalszym ciągu nie uporały się z rozpatrzeniem wszystkich złożonych wówczas wniosków. Problem postępowań administracyjnych związanych z gruntami warszawskimi nie dotyczy jednak wyłącznie warszawskiego ratusza – tysiące spraw w przedmiocie stwierdzenia nieważności wydanych wcześniej decyzji dekretowych, czeka obecnie na rozpatrzenie na biurkach urzędników Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. Z uwagi na skomplikowaną materię oraz konieczność wnikliwego badania każdego przypadku z osobna, problemy związane z reprywatyzacją nie znikną jeszcze przez wiele lat.
 
 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Sejm uczcił minutą ciszy ofiary stanu…

Sejm uczcił minutą ciszy ofiary stanu…

Europosłowie zobaczą…

Europosłowie zobaczą…

"Niezwyciężony": sztuka dialogu…

"Niezwyciężony": sztuka dialogu…

Papieskie konto na Twitterze działa już…

Papieskie konto na Twitterze działa już…

Trump podpisał nowy budżet obronny. Na…

Trump podpisał nowy budżet obronny. Na…

Sejm uczcił minutą ciszy ofiary stanu wojennego

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Sejm w związku z rocznicą wprowadzenia stanu wojennego uczcił minutą ciszy jego ofiary. Wniosek w tej sprawie złożył poseł Kukiz'15 Grzegorz Długi.

Poseł Grzegorz Długi, zabierając głos tuż przed blokiem głosowań, w trakcie którego odbyło się głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego, podkreślił, że 13 grudnia przypada rocznica wprowadzenia w 1981 r. stanu wojennego. Polityk zaapelował do posłów o uczczenie ofiar stanu wojennego minutą ciszy.

- Ja bym proponował, abyśmy zanim przystąpimy do politycznej części tego dnia, aby go nie zakłócać, prosiłbym, żebyśmy teraz chwilą ciszy uczcili wszystkie ofiary stanu wojennego, który został wywołany przez komunistów przeciwko naszemu narodowi - powiedział poseł Kukiz'15.

Po jego wypowiedzi wszyscy posłowie wstali i uczcili minutą ciszy ofiary stanu wojennego.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl