Przyjaciel Arabskiego i szczucie

Medialne tuby kłamstwa smoleńskiego próbują rozgrywać sprawę konieczności ekshumacji i badań sekcyjnych ofiar Smoleńska. Nie da się zakończyć śledztwa bez wyjaśnienia setek błędów w rosyjskiej dokumentacji medycznej. Takie badania są podstawowym elementem określania przyczyn zniszczenia samolotu i śmierci pasażerów. Ekshumacje będą ciężkim przeżyciem dla bliskich i to właśnie na tych emocjach żerują blokujący docieranie do prawdy o 10.04.10 politycy czy dziennikarze. Warto w tym momencie przywołać niezwykle odpowiedzialne słowa pani Ewy Kochanowskiej, która wymienia prokuratorów winnych nieprawdopodobnych wprost zaniedbań w śledztwie. I o tym trzeba informować opinię publiczną, pytać wojskowych śledczych, prokuratora generalnego, jak się dziś czują jako sprawcy bólu bliskich ofiar. Przez przypadek włączyłam przedwczoraj radiową Trójkę. A tam szczucie jednych rodzin na drugie rozkręcone na całego. Nie ma sprawy Seremeta, Parulskiego, Szeląga czy Tuska. Jest za to awantura wśród bliskich ofiar rozgrzewana do czerwoności. Czy na tym polega dziennikarska rzetelność w mediach publicznych? A może szef Trójki, wieloletni przyjaciel Arabskiego, chwalący liczne przymioty przybocznego Tuska już po Smoleńsku i ujawnieniu jego tajnych narad w moskiewskiej restauracji, nie potrafi zachować obiektywizmu w tej sprawie?

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Istota bolszewickiego sądownictwa

Wprowadzony w Polsce w 1944 roku system sądownictwa do dziś oparty jest na zasadach sowieckich. Dlatego ludzie, którzy idą do sądu po raz pierwszy, nie rozumieją, dlaczego oczywiste dowody są odrzucane, jasne sprawy są przegrywane, a wyroki uzasadniane w sposób absurdalny.

Z drugiej strony winni ogromnych złodziejstw, nadużyć i ewidentnych kłamstw procesy wygrywają. Przyzwyczajeni jeszcze do cywilizacji łacińskiej, której filarem jest m.in. prawo rzymskie, oczekujemy, że wyrok sądowy będzie oparty na dochodzeniu do prawdy. Tymczasem w doktrynie bolszewickiej Lenina i jej wykładni dotyczącej sądownictwa autorstwa Andrieja Wyszyńskiego prawda nie ma żadnego znaczenia. Według Lenina wyroki sądowe muszą kierować się kategorią celowości, czyli muszą służyć interesom proletariatu reprezentowanego przez partię. Dziś powiedzielibyśmy: ubekistanu. Wyroki muszą byś celowe z punktu widzenia obrony interesów establishmentu III RP, którego stosem pacierzowym jest bezpieka, zwłaszcza wojskowa, i jej najmici. Jak pisał Wyszyński – dodajmy: z pochodzenia Polak z rodziny patriotycznej – „Sąd sowiecki nie jest skrępowany żadnymi formalnymi warunkami i wymaganiami ani odnośnie do oceny dowodów, ani też przy ich zdobywaniu”, ponieważ „sowiecki system dowodów opiera się na zasadzie przekonania wewnętrznego, a mianowicie socjalistycznego przekonania sędziego uzbrojonego w socjalistyczną świadomość prawną i prawdziwie naukową metodologię marksizmu-leninizmu”. Uwspółcześniając, sędziowie ubekistanu uzbrojeni w „Wybiórczą” wydają wyroki na podstawie swojego wewnętrznego przekonania co do celowości orzeczenia. Dlatego idąc do sądu, z góry możemy powiedzieć, jaki będzie wyrok.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl