Wzorowa postawa żołnierzy na SniperFest 2016

flickr.com

  

Reprezentacja strzelców wyborowych podhalańczyków, wystawiona przez 1. Batalion Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa zajęła 8 miejsce zespołowo i 5 indywidualnie w międzynarodowych zawodach strzelców wyborowych SniperFest-2016 na Litwie – podaje Dowództwo Generalne RSZ. 

Jak czytamy na portalu, zawody odbyły się w dniach 11 i 12 października br. w miejscowości Rukla na Litwie. Wzięły w nich udział 24 zespoły z siedmiu krajów: Belgii, Danii, Finlandii, Litwy, Niemiec, Polski oraz USA.

Pierwszy dzień  zawodów był przeznaczony na przystrzeliwanie broni. Gospodarze udostępnili 100 m. strzelnice, gdzie zespoły miały dwie i pół godziny na sprawdzanie celności broni. Pozostała część dnia była przeznaczona na spotkanie dotyczące wymiany doświadczeń – informuje z kolei 1. Batalion Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa. 

Drugi dzień zawodów rozpoczął się strzelaniem na dystansie 100 m. do celów o różnym kształcie i wielkości, jednak nie większych niż 6 cm. średnicy. Po podliczeniu wyników do dalszej rywalizacji przystąpiło już tylko 12 zespołów i 12 indywidualnych strzelców, którzy osiągnęli najlepsze wyniki. Drugi etap obejmował przekrój strzelań na dystansie od 100 do 620 metrów.  Wielkość celi zawierała się od 4 cm średnicy do wielkości popiersia na najdalszym dystansie – czytamy na portalu.

Pierwsze 4 miejsca w klasyfikacji zespołowej zajęli gospodarze, natomiast para strzelców z 1. bsp uplasowała się na dobrym, 8 miejscu. Indywidualnie podhalańczycy wypadli jeszcze lepiej. Najlepszy strzelec wyborowy z 1. Batalionu Strzelców Podhalańskich st. szer. Piotr Niezgoda  zajął  5 miejsce w klasyfikacji indywidualnej na 72 strzelających – podaje Dowództwo Generalne.
Źródło: MON,niezalezna.pl,DG RSZ,1BSP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To już się robi groteskowe. Iwona Hartwich: "mój syn nie pracuje zawodowo, on się uspołecznia"

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

- To jest uspołecznianie, to nie jest praca zawodowa – powiedziała jedna z protestujących w Sejmie matek osób niepełnosprawnych Iwona Hartwich, odnosząc się do oświadczenia Fundacji z Widokiem, że jej syn jest zatrudniony w fundacji. Wcześniej Hartwich przekonywała, że... jej syn nie pozostaje bez pracy i nie może jej znaleźć.

"Fundacja oświadcza, że Pan Jakub Hartwich od listopada 2016 r. jest zatrudniony w fundacji. Zatrudnienie jest dofinansowane przez PFRON. Obecnie Pan Jakub Hartwich przebywa na urlopie"

- oświadczyła we wtorek na Facebooku Fundacja z Widokiem.

Treść tego oświadczenia jest sprzeczna z wcześniejszymi wypowiedziami Iwony Hartwich, jakoby jej syn pozostawał bez pracy. Liderka protestu w Sejmie tak się z tego tłumaczy:

"To jest uspołecznianie, to nie jest praca zawodowa. Kuba uspołecznia się tam od 2016 r.".

Podkreśliła, że nie to nie jest praca, a uspołecznianie, ponieważ jej syn "nie wykonuje tam żadnych czynności oprócz tego, że rozmawia z tymi ludźmi i bywa tam na co dzień". Powiedziała, że Jakub przebywa tam przez 3,5 godz. dziennie.

"Jest na urlopie bezpłatnym i dostał informację, że już niedługo tam niestety nie będzie uczęszczać"

– poinformowała Hartwich. "Będąc w Sejmie, Kuba dostał wiadomość, że pieniądze są już tylko na dwa miesiące" – dodała.

Więc jak to jest z synem Hartwich? Pracuje czy uspołecznia się - "nie wykonując żadnych czynności" - za pieniądze?

W komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych fundacja napisała, że obecnie Jakub Hartwich przebywa na urlopie. "Sposób spędzania czasu wolnego przez pracownika fundacji pozostaje w jego wyłącznej gestii" – czytamy w oświadczeniu.

Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych trwa od 18 kwietnia. Zgłaszali oni dwa postulaty – zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym", dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 zł miesięcznie; zaproponowali, by dodatek był wprowadzany stopniowo: od września 2018 r. 250 zł, od stycznia 2019 r. – dodatkowo 125 zł i od stycznia 2020 r. również 125 zł.

Protestujący uważają, że dotychczas zrealizowano jeden ich postulat – podniesienie renty socjalnej do 100 proc. kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Zgodnie z już opublikowaną ustawą renta socjalna wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł.

Opublikowano już także ustawę wprowadzającą szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych i wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Zdaniem jej autorów (posłowie PiS) spełnia ona drugi postulat protestujących w Sejmie i przyniesie gospodarstwom z osobą niepełnosprawną miesięcznie około 520 zł oszczędności. Protestujący uważają jednak, że ta ustawa to "wydmuszka" i nie realizuje ich żądań w sprawie dodatku.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl