​Wojna adwokatów

Afera reprywatyzacyjna już stała się orężem w walce o wpływy w samorządzie adwokackim. W odzyskiwanie atrakcyjnych gruntów w centrum Warszawy (lub wielomilionowych odszkodowań) zaangażowani byli najbardziej wpływowi i znani przedstawiciele palestry. Na przykład w sprawie reprywatyzacji słynnej działki określanej jako Chmielna 70 pojawia się nazwisko znanego adwokata, reprezentującego w tej sprawie jednego z miliarderów. Przy interesach reprywatyzacyjnych innego znanego biznesmena z listy 100 najbogatszych Polaków pojawia się z kolei inna gwiazda warszawskiej palestry. Owemu adwokatowi bardzo dziś zależy, aby jego nazwisko nie wypłynęło w kontekście afery reprywatyzacyjnej, jednak to on reprezentował spółkę wspomnianego biznesmena przed sądem rejestrowym. Oczywiście uzyskując korzystne dla swojego klienta orzeczenia.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze opinie
Prawo do prawdy i dobrego imienia

Prawo do prawdy i dobrego imienia

Polska ofensywa

Polska ofensywa

Koniec z egalitarnym internetem?

Koniec z egalitarnym internetem?

Język Morawieckiego

Język Morawieckiego

Odwaga wobec kłamstw

Odwaga wobec kłamstw

Prawo do prawdy i dobrego imienia

W programie dbałem, aby obie strony miały równe szanse. Policzyliśmy czas i okazało się, że więcej minut dostali zwolennicy ustawy.

Ustawa o zakazie hodowli zwierząt futerkowych wywołuje takie emocje, ponieważ przeplatają się tu racje etyczne, społeczne, biznesowe, a także, co zauważa w tekście sprzed tygodnia Joanna Lichocka, polityczne. Autorka zarzuca mi, że w programie o ustawie nie dochowałem rzetelności, nie informując, że zaproszeni eksperci reprezentują fundację powołaną przez hodowców i rolników. Owszem, podałem tylko nazwę, ale ich miejsce w studiu czytelnie wskazywało, po której stronie sporu stoją. Nie podałem wielu innych informacji. Np., jaką rolę w pracach nad ustawą ma fundacja Viva!, jakie są jej powiązania ze stowarzyszeniem Otwarte Klatki i ze współautorami ustawy. Ale Joanna Lichocka, przywołując Stowarzyszenie Czyste Środowisko, też pominęła, że jego działacze są oskarżani o próbę wyłudzenia ekoharaczu. W programie dbałem, aby obie strony miały równe szanse. Policzyliśmy czas i okazało się, że więcej minut dostali zwolennicy ustawy. Natomiast zgadzam się z Lichocką w ocenie Wojtka Muchy i Jacka Liziniewicza. To dobrzy dziennikarze. Mam nadzieję, że tak jak tropią patologie w hodowlach, opiszą działania ekoterrorystów. Że prześwietlą też fundację Viva! i biografię uczestniczącego w pracach nad ustawą obrońcy zwierząt, Wyszyńskiego. 

Joanna Lichocka, jak i Krzysztof Czabański mają doświadczenie dziennikarskie. Wiedzą, że dziennikarz dysponuje bardzo kruchym kapitałem – to wiarygodność i zaufanie. Nikt nie urodził się perfekcjonistą.

Zdarza się nieraz pominąć w opisie ważne informacje. Jednak oskarżenie dziennikarza o celową manipulację na rzecz biznesowego lobby (co robi Krzysztof Czabański) to poważna sprawa.

Niszczy zaufanie do niego i godzi w wiarygodność. Te oskarżenia pochodzą już nie od dziennikarzy, lecz od polityków rządzącej formacji, którzy nie tylko są stroną sporu, bo pracowali nad ustawą, ale też piastują funkcje nadzorcze nad mediami publicznymi. To zwykły konflikt interesów i jest to najdelikatniejsze sformułowanie z tych, które przychodzą do głowy.   
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl