niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
30 marca 2017

Podejrzana prywatyzacja. „Rzeczpospolita” pod lupą śledczych

Dodano: 13.10.2016 [08:02]
Podejrzana prywatyzacja. „Rzeczpospolita” pod lupą śledczych - niezalezna.pl
foto: Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
Prokuratura Regionalna w Krakowie prowadzi śledztwo w sprawie prywatyzacji „Rzeczpospolitej”. Jak ustaliła „Gazeta Polska”,  śledczy kończą właśnie analizę dokumentacji i postępowanie będzie przedłużone. Jeżeli potwierdzą się zarzuty zawarte w zawiadomieniu do prokuratury, wiele wskazuje na to, że będzie podstawa do unieważnienia transakcji sprzedaży dziennika obecnemu właścicielowi Grzegorzowi Hajdarowiczowi.

Zawiadomienie do Prokuratury Krajowej w sprawie nieprawidłowości przy prywatyzacji złożył w maju tego roku ówczesny minister skarbu Dawid Jackiewicz. W zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa minister wskazał na ewentualne zaniżenie wartości udziałów oraz na nieprawidłowości przy rozłożeniu na raty płatności za transakcję. Sprawa trafiła do Prokuratury Regionalnej w Krakowie, gdzie w czerwcu zadecydowano o wszczęciu śledztwa.

– Aktualnie postępowanie toczy się w sprawie i na razie nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów – mówi „GP” prokurator Włodzimierz Krzywicki, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Krakowie.


Skandal z opóźnionym zapłonem
Historia sprzedaży „Rzeczpospolitej” zakończyła się w październiku 2011 r.,  kilka dni po wygranych przez Platformę Obywatelską wyborach parlamentarnych. Wtedy to  firma krakowskiego biznesmena Grzegorza Hajdarowicza – Gremi Grzegorz Hajdarowicz Zakład Pracy Chronionej – kupiła od skarbu państwa za 55 mln zł 49 proc. udziałów Presspubliki od należącego do skarbu państwa Przedsiębiorstwa Wydawniczego „Rzeczpospolita”. Trzy miesiące wcześniej, w lipcu 2011 r., firma Hajdarowicza wykupiła od brytyjskiego funduszu Mecom pakiet 51 proc. udziałów Presspubliki za 80 mln zł.

– Cieszy mnie, że tak ważny, opiniotwórczy tytuł jest dziś w polskich rękach. Transakcja zakończyła 22-letnią historię prywatyzacji polskiej prasy. Ostatni tak znaczący tytuł stał się w całości prywatny i niezależny. Wykorzystamy tę imponującą paletę tytułów, ogromne doświadczenia i wiedzę naszych dziennikarzy do zbudowania synergii i niepowtarzalnej na polskim rynku multimedialnej oferty – mówił Grzegorz Hajdarowicz, zapowiadając stworzenie potężnego koncernu medialnego i wejście na giełdę.

W momencie sprzedaży „Rzeczpospolitej” ministrem skarbu był Aleksander Grad, poseł Platformy Obywatelskiej,  i była to jedna z ostatnich podpisanych przez niego umów – odszedł z tego stanowiska  w listopadzie 2011 r.

Grzegorz Hajdarowicz nie wpłacił całej sumy – Skarb Państwa rozłożył mu płatność na  siedem rat – ostatnia ma być zapłacona do 31 sierpnia 2017 r. W  marcu 2013 r. „Gazeta Wyborcza” opublikowała sensacyjny artykuł na temat sprzedaży „Rz”, w którym  m.in. czytamy: „oprocentowanie [rat – przyp. red.]  jest niskie – 8,26 proc. rocznie. (…) Zgoda skarbu państwa na sprzedaż udziałów z odroczoną płatnością w tak ważnej politycznie transakcji może dziwić. Kto i dlaczego ją podjął – resort nam nie odpowiedział”.

Straty skarbu państwa
Z audytu przeprowadzonego przez ministra Dawida Jackiewicza wynikało, że  w związku z planowaną sprzedażą przyjęto, iż wartość akcji Presspublica wynosi 60 mln zł. Zaproszenie do negocjacji opublikowano w sierpniu 2011 r. i wyznaczono bardzo krótki termin składania ofert. W efekcie zainteresowanie wyraził tylko jeden podmiot, czyli  firma Grzegorza Hajdarowicza, który zaoferował 40 mln zł w ośmiu ratach. Przebieg transakcji nie był należycie udokumentowany, a w wyniku niesformalizowanych negocjacji pierwotna oferta nabycia udziałów została podwyższona z kwoty 40 mln zł do 55 mln zł. Krótko po tym, gdy oferta nabycia została podwyższona, z nieznanych przyczyn skarb państwa dokonał autokorekty. W jej wyniku wartość całego pakietu – 48,99 proc. udziałów Presspublica – wyceniono na kwotę 51 mln zł, czyli 9 mln 419 tys. zł niższą, niż wskazano w pierwotnej wycenie.

– Istnieje uzasadnione podejrzenie, że nastąpiło nadużycie uprawnień, polegające na doprowadzeniu do zaniżenia pierwotnej wyceny sprzedawanych udziałów w taki sposób, aby wartość tej wyceny odpowiadała ofercie Gremi Grzegorz Hajdarowicz Zakład Pracy Chronionej – mówił w maju tego roku minister skarbu Dawid Jackiewicz.

Presspublica jest wydawcą dzienników „Rzeczpospolita”, „Parkiet”, tygodników „Przekrój” i „Uważam Rze”, miesięczników „Sukces” i „Uważam Rze Historia”, „Bloomberg Businessweek Polska” oraz serwisów internetowych Rzeczpospolitej, Parkietu i Uważam Rze.

Krakowscy śledczy od czterech miesięcy drobiazgowo analizowali dokumenty związane ze sprzedażą „Rz”. Z naszych informacji wynika, że potwierdziły się m.in. zarzuty dotyczące braku dokumentacji negocjacyjnej. Mimo braku części dokumentów prokuratura ustala m.in., dlaczego doszło do tak niskiego oprocentowania rat spłacanych przez Grzegorza Hajdarowicza i dlaczego skarb państwa zadecydował o tak korzystnych dla przedsiębiorcy warunkach sprzedaży „Rz”.

Polityczne koneksje
Ze zgromadzonych w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentów Służby Bezpieczeństwa wynika, że Grzegorz Hajdarowicz w czasach PRL był działaczem opozycji, należał do Konfederacji Polski Niepodległej (KPN), zajmował się też publikacjami w drugim obiegu. Z tego czasu datują się znajomości z politykami, którzy po latach trafili do Platformy Obywatelskiej, w tym z Pawłem Grasiem, jednym z najbliższych współpracowników Donalda Tuska.

Jedną z pierwszych decyzji Hajdarowicza po kupnie „Rzeczpospolitej” było zwolnienie Pawła Lisickiego z funkcji redaktora naczelnego dziennika. Było to odebrane jako zapowiedź nowej polityki redakcyjnej pisma. Odsunięcie Lisickiego miało być gwarancją, że w „Rz” nie będą się ukazywały teksty uderzające w Platformę Obywatelską. Paweł Lisicki został naczelnym tygodnika „Uważam Rze”.  Gdy 30 października 2012 r. na łamach „Rz” miał się ukazać tekst Cezarego Gmyza o trotylu na wraku tupolewa, Grzegorz Hajdarowicz o 1.30 zadzwonił do  Pawła Grasia, a  później obaj spotkali się przy śmietniku na ul. Wiejskiej. Rano artykuł wywołał polityczną burzę. Kolejne dni przyniosły nowe odsłony – Hajdarowicz publicznie skrytykował Cezarego Gmyza, a zarząd Presspubliki zatrudnił specjalnego pełnomocnika do spraw dziennikarskiej etyki. Okazał się nim Andrzej Sabatowski – znajomy Hajdarowicza z Krakowa.

Artykuł w całości ukazał się w najnowszym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

czy PO i PSL cokolwiek zrobili bez przekretow ? watpliwe powinni wszyscy gdyby mieli Godnosc i Honor popelnic harakiry ale tego masoni nie zrobia bo to wybryk natury

Jaka podejrzana?! Wystarczy spojrzeć na twarz tego gościa i wszystkie podejrzenia się rozwiewają.

Tusk wysłał ciecia Grasia na sptkanie przy śmietniku z Hajdarowiczem.Zaproponował,żeby został figurantem w kupnie Rzeczpospolitej,a ten miał za zadanie załatwić dziennikarzy,który byli zbyt niezależni.Skąd wziął kasę na zakup Rzepy?Tusk mu dał?

cos cicho o grasiu. ten: ciec? bandyta? "polityk" cicho siedzi ostatnio. czyzby znowu cos knul? czy tylko slady zaciera?

Grad już powinien w więzieniu siedzieć za te jego "prywatyzacje" w stylu Lewandowskiego,któremu udało się uniknąć sprawiedliwości.Myślę,że nie zdoła uniknąć odpowiedzialności tak jak ten jego partyjny kolega uniknął bo nie zanosi się na powrót mafii do władzy tak jak poprzednio.Jeszcze prokuratura zajmie się "prywatyzacją" stoczni przeprowadzoną w stylu nieuczciwego peerelowskiego cinkciarza spod PWEKS-u kiedy to zatrudnił międzynarodowego oszusta i handlarza bronią jako inwestora szejka z Kataru,który wpłacił wadium a potem zwrócono mu je z nawiązką wynoszącą około 5 milionów dolarów.Tak się za rudego drania okradało Polskę i nas.

Grad , to Grad , a Graś to inny oszust , jest jeszcze Raś , wszystko z PO Bogata paleta i nie wolno mylić

Grad był ministrem u Tuska,który prywatyzował po cenach promocyjnych polską gospodarkę natomiast cieć Graś jest tylko Wachowskim Tuska czyli kapciowym,który też miał problemy z prawem ale zostały schowane pod dywanem.Nic nie mylę tylko wykazuję,że cała ta mafijna szajka jest siebie warta i gdy najważniejsze głowy tej polskiej cosa nostry posadzą to należy tą mafijną organizację zwaną PO zdelegalizować.

Za takie pieniądze to pan Hujdarowicz może sobie kupić prawa do nieboszczki Trybuny Ludu, a od RZECZYPOSPOLITEJ - WARA!

Jaka RZECZYPOSPOLITA????

Kobieto, artykuł jest o gazecie, dzienniku, który owszem ma bardzo długą, ale z pewnością nie zawsze chwalebną historię (choć korzenie szlachetne). Rozumiem, że ekscytuje się pani pięcioletnim okresem, gdy dziennikiem kierował red. Lisicki, ale to jedynie pięć lat i z pewnością żaden powód, by uszlachetniać tytuł dodaniem głoski "Y". A bez "Y" był pisany nawet przed wojną. Czy ja to własność, że się tak drzesz kobieto, jakby ci krowę z pola kradli?
Emocje biorą górę nad rozumem?

Spadaj klakierzyno , ze swoją krową i nachalnym moralizowaniem , bezczelny chłopino

Hajdarowicz to jeden wielki chodzący przekręt i wszyscy w Krakowie (poza słoikami może) to doskonale wiedzą.

Marcinie S. W Krakowie nie ma słoików., To jest warszawski termin. w Krakowie jest stonka. Wiedziałbyś, gdybyś był z Krakowa.

Nie wiem z której części Krakowa pochodzisz - u nas mówi się "bencora"...

Kryste panie otworzono puszkę Pandory a ciemnota nadal nic nie rozumie . Kraj nadal zadłużany i bez względu na partyjniactwo ten aspekt nadal ma miejsce . Co znaczą takie artykuły jak i tak im włos z głowy nie spadnie nikt nad tym się nie zastanawia nie szuka żródła prawdy co nam zgotowano .Biedne to nasze młode pokolenie .

A kiedy prokuratura weźmie się za ODSZKODOWANIE dla firmy Eureko????? 15 MILIARDÓW ZŁOTYCH dla firmy z 2 biurek!!!!!!

Nie piszcie źle o Sabatowskim, bo własnie dostał nominację od prezydenta na członka KRIT. Po prostu dobra zmiana:)

Może dopiero wylazło toto na wierzch. POd rządami zlodziei,złodzieje kradli i żyli luksusowo.Teraz tupią w KOD i chca powrotu ichnej 'demokracji'.

Jaka podejrzana prywatyzacja?Od początku wiadomo było,że to dług wdzięczności dla Hajdarowicza za długoletnią przyjaźń z cieciem Grasiem oraz zobowiązanie na przyszłość.

WRESZCIE wezmą się za POkręconego oszusta!

To było KLASYCZNE, BEZPRAWNE zawłaszczenie RZECZYPOSPOLITEJ! Patriotyczny profil redakcji Pawła Lisickiego był nie w smak, dlatego "ten ostatni tak znaczący tytuł stał się dla kosmopolitycznie zaKODowanych prywatny i niezależny."

Pamiętamy wtedy bezsilną rozpacz dziennikarzy RZEPY!
Dziś trzeba będzie oddać pismo patriotom, POkręcony!

a kto zbada jak to było z tym zakładem pracy chronionej i milionami z tego zakładu, to tak jak stawiane pod zastaw futra żon, nie można badać przekrętów bez badania pierwszych przyczyn przekrętów, powstawali inwestorzy bez gotówki i tak zrodzili się milionerzy nowej demokracji z którą teraz trzeba walczyć

Jakie to ma znaczenie. Hajdarowicz i tak miał już 51% procent. Ciekawsze jest co opublikował wtedy Gmyz na temat katastrofy. Tym trotylem ostatecznie utwierdził co sądzić na jego temat.

Następny wyondulowany, troll!
Precz stąd ze swoimi lokami!

Coś ci się żuliku POmyliło.Na onet i na parówę liza.

Podejrzane to jest to cale panstwo
ktore godzi sie na jakies zadoscuczynienie
( "zwrot" kamienic i innych nieruchomosci ) zydom
za ich krzywdy wojenne
zamiast odsylac ich ( zydow ) z ich roszczeniami
do niemcow sprawcow napasci na Polske
grabierzy, zniszczen i zbrodni wojennych !

Ten zydek wzial sobie ( bo mogl ) rekompensate
po innych ( tez mogl ) bo taka jest linia tego panstwa
- my dzisiejsi Polacy mamy za wszystko
zaplacic !

Tylko polska partia narodowo-socjalistyczna
moze zrobic z tym porzadek ale musi najpierw powstac !

Narodowo-SOCJALISTYCZNA ?! Niekoniecznie. PRAWICOWA TAK! A to nie to samo. Poglądy prawicowe wystarczą, aby naprawić Polskę, niestety nie ma partii prawicowej w naszym sejmie :(
PS: Schetyna coś przebąkiwał że PO chce skręcić w prawo i stać się prawicą - oby ludzie się trzeci raz nie nabrali na tych hochsztaplerów.

A Srebrna kiedy pod lupę?

POmylono adresata?
Troli ci u nas dostatek, tak z rok juz z nami

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl