Ekspert mówi wprost: Warszawa, żeby się oczyścić, potrzebuje dymisji HGW

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

– Hanna Gronkiewicz-Waltz straciła kontrolę. Mamy tutaj proces tzw. pączkowania kryzysu. Biorąc pod uwagę, że zorganizowanie referendum zajęłoby jeszcze jakiś czas, to zapewne już wtedy prezydent będzie w jeszcze gorszym punkcie. Dlatego uważam, że jest możliwe jej legalne odwołanie – zaznacza w rozmowie z portalem Niezalezna.pl politolog, dr Wojciech Jabłoński.

Czy decyzja Hanny Gronkiewicz- Waltz dotycząca dymisji wiceprezydentów Warszawy to według Pana nakaz Grzegorza Schetyny?
Sądzę, że to dalszy ciąg szaleństwa Hanny Gronkiewicz-Waltz, która sama powinna podać się do dymisji. Tym bardziej, że sama jest zamieszana w aferę reprywatyzacyjną. I to przede wszystkim jej odpowiedzialność, i jej udział w tej sprawie, jest ważny, a nie wiceprezydentów, którzy są mało rozpoznawalni. W tej akcji wykazali się oni zaledwie nieudolnością, ale im samym nie ma czego udowodnić, jeżeli chodzi o udział finansowy w tej aferze. A Hannie Gronkiewicz-Waltz można pośredni udowodnić oraz to, że z tego bałaganu na rynku warszawskich nieruchomości na usunięcie którego miała osiem lat, miała pewne korzyści. Warszawa, żeby się oczyścić, potrzebuje dymisji prezydent. Dymisja wiceprezydentów to nie jest decyzja Schetyny. Od dawna plotkuje się, że sam Grzegorz Schetyna czy Hanna Gronkiewicz-Waltz to nie są osoby, które przyjmowałyby od siebie rozkazy czy polecenia. Nawet mówiło się, że Grzegorzowi Schetynie zależało, aby Gronkiewicz-Waltz została przez tę aferę "przeorana", więc jemu powinno zależeć, żeby prezydent na swoim stanowisku wykrwawiła się. Ale Hanna Gronkiewicz-Waltz na tyle trwa w uporze, że łatwo wystawia się na cios.

Ile wizerunkowo traci Hanna Gronkiewicz-Waltz, że nie podała się do dymisji?
Sprawa wygląda paskudnie. Co prawda, zamówiono na polecenie sondaż, z którego wynika, że poparcie wynosi 60 procent do 30 niezadowolonych. Ale badania w skali ogólnopolskiej wykazałyby coś zupełnie innego. W tym momencie stoi przed kryzysem, który jest dopiero w fazie początkowej. Z jednego kryzysu dotyczącego jednej działki robi się kryzys dotyczący kolejnej działki. A tutaj pojawiają się media, które drążą temat, który powinien być on dawno temu wyjaśniony. Prezydent Warszawy zrobiła wszystko, żeby pójść na żer mediów i PiS-u. Gronkiewicz-Waltz nie bierze pod uwagę tego, że jej słowa, że nie myśli, żeby ustąpić ze stanowiska, są szokujące, śmieszne i tragiczne. Nie wróżę jej sukcesów.

Ile na aferze reprywatyzacyjnej traci PO?
Platforma Obywatelska traci nie przez Hannę Gronkiewicz-Waltz. To, co robi przyczynia się do tonięcia sondażowego Platformy, ale nie jest to decydujące. Nie mówimy o PO, jak rok temu, o partii rządzącej, tylko o partii z jednocyfrowym poparciem. Nie sądzę, żeby Gronkiewicz-Waltz dobiła PO. Prezydent dobija samą siebie.

Coraz częściej mówi się o referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jednak już jedno było i prezydent nie została odwołana...
To były zupełnie inne warunki. Platforma miała wtedy władzę w całym kraju. Poza tym, nie było tak dużej sytuacji kryzysowej, jak jest teraz. Sytuacja zmieniła się na niekorzyść prezydent Warszawy. Dlatego pewnie referendum byłoby dobrym pomysłem. A sama prezydent oraz PO poszłyby na pomysł referendum, jeśli miałaby do wyboru albo referendum albo prokuratora i aresztowanie. Na razie PO będzie ten pomysł blokować, a Hanna Gronkiewicz-Waltz będzie wykrwawiać się i wystawiać na żer kolejnych, mało znaczących urzędników.

A gdyby do doszło do referendum, HGW mogłaby zostać odwołana?
Jest to możliwe, bo sytuacja kryzysowa będzie się rozwijać. Hanna Gronkiewicz-Waltz straciła kontrolę. Mamy tutaj proces tzw. pączkowania kryzysu. Biorąc pod uwagę, że zorganizowanie referendum zajęłoby jeszcze jakiś czas, to zapewne już wtedy prezydent będzie w jeszcze gorszym punkcie. Dlatego uważam, że jest możliwe jej legalne odwołanie.

Dokąd zmierza PO?
Rok temu powiedziałbym, że jedzie sfinansowanym przez ludzi BMW prosto w ścianę z prędkością 200 km. Teraz mogę powiedzieć, że jedzie gruchotem z prędkością 40 km i teraz, gdy uderzy w tę ścianę, rozpadnie się.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Państwo Netanjahu mają duży problem

/ twitter.com/screenshot/@skhunterinfo

  

Sara Netanjahu, żona premiera Izraela Benjamina Netanjahu, usłyszała zarzuty sprzeniewierzenia ok. 100 tys. dolarów z państwowych środków oraz nadużycia zaufania - powiadomiło dzis izraelskie ministerstwo sprawiedliwości.

Zdaniem śledczych Sara Netanjahu miała przeznaczyć 100 tys. dolarów na usługi cateringowe świadczone dla rezydencji premiera w Jerozolimie.

Zarzut w tej samej sprawie usłyszał też były wiceszef biura premiera Ezra Saidoff.

Jak pisze "Haarec", Sara Netanjahu w latach 2010-13 zlecała personelowi składanie zamówień na posiłki w wykwintnych restauracjach, podczas gdy w siedzibie premiera był obecny kucharz. Izraelskie prawo zabrania zamawiania cateringu do rezydencji z zewnątrz podczas obecności personelu kuchennego.

Dochodzenie w tej sprawie ruszyło w 2015 r. - informuje "Haarec".

Premier uznał zarzuty wysunięte wobec jego żony za "absurdalne i nieuzasadnione".

68-letni Netanjahu jest szefem rządu Izraela od 2009 roku. Wcześniej sprawował tę funkcję w latach 1996-99. Premier i jego żona Sara byli już wcześniej zamieszani w skandale korupcyjne.

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl