Złożony układ warszawski

Afera reprywatyzacyjna powinna obnażyć układ korupcyjny obejmujący samorządowców, wpływowych warszawskich prawników, znanych biznesmenów, funkcjonariuszy służb specjalnych i stołecznych gangsterów. W grę wchodzą jednak tak duże pieniądze, że pewnie oprócz kilku płotek nikt nie poniesie odpowiedzialności. Już klika agencji PR pracuje nad takim przekazem medialnym, by ich klienci w wyniku afery jak najmniej ucierpieli. Jest i kilku prawników, którzy starają się na sprawie ugrać jak najwięcej. Do tego dochodzą też ci, którzy ostro, i słusznie, krytykują działania warszawskiego ratusza. Jednak ich celem jest nie tyle wyjaśnienie samej afery, co zbicie kapitału politycznego przed najbliższymi wyborami samorządowymi. W tle skandalu bowiem toczy się brutalna walka o to, kto zastąpi w fotelu prezydenta Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze opinie
Prawo do prawdy i dobrego imienia

Prawo do prawdy i dobrego imienia

Polska ofensywa

Polska ofensywa

Koniec z egalitarnym internetem?

Koniec z egalitarnym internetem?

Język Morawieckiego

Język Morawieckiego

Odwaga wobec kłamstw

Odwaga wobec kłamstw

Prawo do prawdy i dobrego imienia

W programie dbałem, aby obie strony miały równe szanse. Policzyliśmy czas i okazało się, że więcej minut dostali zwolennicy ustawy.

Ustawa o zakazie hodowli zwierząt futerkowych wywołuje takie emocje, ponieważ przeplatają się tu racje etyczne, społeczne, biznesowe, a także, co zauważa w tekście sprzed tygodnia Joanna Lichocka, polityczne. Autorka zarzuca mi, że w programie o ustawie nie dochowałem rzetelności, nie informując, że zaproszeni eksperci reprezentują fundację powołaną przez hodowców i rolników. Owszem, podałem tylko nazwę, ale ich miejsce w studiu czytelnie wskazywało, po której stronie sporu stoją. Nie podałem wielu innych informacji. Np., jaką rolę w pracach nad ustawą ma fundacja Viva!, jakie są jej powiązania ze stowarzyszeniem Otwarte Klatki i ze współautorami ustawy. Ale Joanna Lichocka, przywołując Stowarzyszenie Czyste Środowisko, też pominęła, że jego działacze są oskarżani o próbę wyłudzenia ekoharaczu. W programie dbałem, aby obie strony miały równe szanse. Policzyliśmy czas i okazało się, że więcej minut dostali zwolennicy ustawy. Natomiast zgadzam się z Lichocką w ocenie Wojtka Muchy i Jacka Liziniewicza. To dobrzy dziennikarze. Mam nadzieję, że tak jak tropią patologie w hodowlach, opiszą działania ekoterrorystów. Że prześwietlą też fundację Viva! i biografię uczestniczącego w pracach nad ustawą obrońcy zwierząt, Wyszyńskiego. 

Joanna Lichocka, jak i Krzysztof Czabański mają doświadczenie dziennikarskie. Wiedzą, że dziennikarz dysponuje bardzo kruchym kapitałem – to wiarygodność i zaufanie. Nikt nie urodził się perfekcjonistą.

Zdarza się nieraz pominąć w opisie ważne informacje. Jednak oskarżenie dziennikarza o celową manipulację na rzecz biznesowego lobby (co robi Krzysztof Czabański) to poważna sprawa.

Niszczy zaufanie do niego i godzi w wiarygodność. Te oskarżenia pochodzą już nie od dziennikarzy, lecz od polityków rządzącej formacji, którzy nie tylko są stroną sporu, bo pracowali nad ustawą, ale też piastują funkcje nadzorcze nad mediami publicznymi. To zwykły konflikt interesów i jest to najdelikatniejsze sformułowanie z tych, które przychodzą do głowy.   
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl