niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
24 lipca 2017

Prezes IPN: Nikt nie kwestionuje współpracy agenturalnej Wałęsy

Dodano: 27.07.2016 [22:03]
Prezes IPN: Nikt nie kwestionuje współpracy agenturalnej Wałęsy - niezalezna.pl
foto: Filip Błażejowski/Gazeta Polska
- Wszyscy zbrodniarze, także sądowi, powinni zostać osądzeni. To jest element porządku prawnego demokratycznego państwa – mówi w rozmowie z Wojciechem Muchą z „Gazety Polskiej” dr Jarosław Szarek, nowo mianowany prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

Panie Prezesie, przed Panem sporo pracy. Zacznijmy od tego, że przez wszystkie instancje przeszła tzw. ustawa dekomunizacyjna. Czy w IPN jest wystarczająco dużo determinacji, by doprowadzić to do końca? Patrząc choćby na al. Armii Ludowej w Warszawie (mnóstwo biurowców, korporacji, firm), widać, że nie będzie to proste.
Tę sprawę rozwiązuje ustawa przyjęta przez parlament w kwietniu 2016 r., nakładająca na samorządy obowiązek zmiany w ciągu roku nazw upamiętniających osoby lub wydarzenia związane z komunizmem. To nie jest zależne od determinacji Instytutu Pamięci Narodowej, który od początków swojej działalności starał się wyrugować to zjawisko ze sfery publicznej. Tu trzeba podkreślić rolę pełnomocnika prezesa IPN ds. dekomunizacji, pana dr. Macieja Korkucia, który skutecznie starał się o to także wtedy, gdy nie było jeszcze rozwiązań ustawowych. Przekonywał kolejne urzędy i samorządy do usuwania tablic upamiętniających komunistów, a czasem nawet robił to osobiście. Dzięki niemu wiele reliktów reżimu totalitarnego zniknęło z elewacji budynków czy miejskich placów.

Kolejną istotną sprawą jest tzw. zbiór zastrzeżony. Kiedy nastąpi jego ostateczne odtajnienie? Czy poznamy całość tego, co kryje, czy znów „kwestie formalne” sprawią, że część osób pozostanie skrytych w cieniu? I tak np. Bronisław Wildstein powiedział, że „tej sprawy nie zostawi”. Takich ludzi zapewne jest więcej. Uda się to doprowadzić do końca? Co może to zablokować?
Jestem gorącym zwolennikiem odtajnienia wszystkich zbrodni i działań bezpieki. Nie można niepodległej Polski budować na aktywach PRL, niesuwerennego państwa totalitarnego. Od 16 czerwca 2016 r. obowiązuje ustawa, która likwiduje zbiór zastrzeżony, teraz trwa przegląd dokumentów. Służby muszą wyraźnie wskazać powody, dla których dane dokumenty nadal pozostaną niedostępne. Ja nie wiem, co jest w zbiorze zastrzeżonym, ale jeżeli znajdują się tam dane dotyczące infrastruktury wojskowej, to te rzeczy, które dotyczą aktualnego bezpieczeństwa państwa, nie mogą być ujawnione.

A może jest tak, jak z kwestią aneksu do raportu WSI? Że nagle okaże się, iż w zbiorze zastrzeżonym znajdują się nazwiska ludzi, których ujawnienie może mieć wpływ na bezpieczeństwo państwa? I nigdy nie poznamy ich wpływu i roli.
Jeśli takie nazwiska tam są, to trzeba podejść do nich indywidualnie. Z mojego doświadczenia wynika, że nie ma tam takich spraw, mogą być życiorysy aktorów, ludzi kultury, osób, które nie mają znaczenia dla bezpieczeństwa państwa. Od końca PRL minie wkrótce 30 lat, więc tych ludzi jest coraz mniej, jednak to infrastruktura wojskowa, a więc obiekty istniejące współcześnie, mogą wymagać utrzymania dalszego trybu tajności.

Czy IPN ma zamiar zająć się kwestią Ludowego Wojska Polskiego? Duża część wojskowych, którzy mieli udział w organizacji i realizacji choćby stanu wojennego, cieszy się dziś pokaźnymi emeryturami. Bezkarnie tkwią w III RP niczym „pączki w maśle”.
Badanie aparatu bezpieczeństwa Ludowego Wojska Polskiego jest jedną z najbardziej zaniedbanych dziedzin, ale mam nadzieję na współpracę z Wojskowym Biurem Historycznym im. Kazimierza Sosnkowskiego. Środowisko historyków zajmujących się tym problemem jest nieliczne, ale przypomnę, że kiedy powstawał IPN, było niewielu historyków zajmujących się cywilnym aparatem bezpieczeństwa, a po półtorej dekady to się zmieniło. To wielkie osiągnięcie Instytutu – może uda się wykształcić takie kadry naukowe, które nie oszczędzą też wojskowej bezpieki. To jest jednym z priorytetów naszej działalności. Chciałbym, żeby powstawały nie tylko monografie centrali LWP, lecz także poszczególnych okręgów wojskowych.

Dlaczego wojskowi z PRL nie są traktowani na równi z esbekami? Dlaczego nie obniża się im emerytur i nie odbiera uprawnień?
To pytanie należy kierować do polityków, albowiem Instytut jest placówką naukową i edukacyjną ­– my możemy badać i nauczać o tych tematach, ale tworzenie prawa w tym względzie nie należy do nas. Gdyby ustawodawca zwrócił się do nas z prośbą o materiały, to będzie mógł liczyć na nasze pełne zaangażowanie.

Idźmy dalej. Sprawa „teczki Bolka” pokazała, że duża część (kluczowa) archiwów komunistycznej bezpieki jest w rękach ludzi tamtego systemu. Czy jest w ogóle szansa, by zapobiec sytuacji, by były one wykorzystywane w walce politycznej?
Jeśli pojawi się wiarygodna informacja, że ktoś posiada akta aparatu bezpieczeństwa, to do odzyskiwania takich dokumentów stosowane będą środki prawne.

A jak ocenia Pan rolę „jego dwóch” – TW „Bolka” i Lecha Wałęsy – w III RP?
Lech Wałęsa nie tylko w Polsce jest symbolem walki o wolność, przywódcą Solidarności, w latach 80. XX wieku. Natomiast po 1989 r. to Lech Wałęsa uczynił wszystko, aby ten symbol zniszczyć. Solidarność była ruchem, który upominał się o wolność i godność każdego człowieka, Lech Wałęsa pisze do swoich kolegów stoczniowców: „Ty przez całe życie nie zarobisz więcej niż moja jedna godzina wystąpienia”. Nikt już nie kwestionuje współpracy agenturalnej Lecha Wałęsy z początku lat 70., ale i bez tego można stwierdzić, że taka jego postawa jest zaprzeczeniem ruchu, który zrodził się w sierpniu 1980 r. Głównym fundamentem tamtego zrywu nie były kwestie ekonomiczne, lecz przywrócenie ładu moralnego, takich wartości jak wolność, godność, prawda i uczciwość. Mówiłem zresztą o tym podczas przesłuchania na sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka i nawet posłowie opozycji nie wyrażali wobec tego sprzeciwu.

Czy uważa Pan, że – nie tylko poprzez teczki – komunistyczna bezpieka wciąż ma wpływ na bieżące życie publiczne polityczne?
Niestety, po 1989 r. bezpieka miała zbyt duży wpływ, i to w wielu obszarach funkcjonowania państwa polskiego. To się jednak zmienia, po pierwsze decyduje tu upływ czasu. A z drugiej strony wyrasta młode pokolenie, które swoim potencjałem i aktywnością buduje własną pozycję poza wymierającym układem postkomunistycznym. To pokolenie nie ma już żadnych sentymentów wobec PRL i współtworzy niepodległy kraj ludzi wolnych i nieobciążonych fatalną przeszłością. Warto zwrócić uwagę na konieczność podjęcia nowych wyzwań, choćby wskazanie młodym Polakom wzorców z naszej przeszłości.

Czy dojdzie do powtórnej ekshumacji w Jedwabnem?
To jest pytanie do prokuratora, który prowadził śledztwo.

Ale ten temat pojawił się tuż przed wyborem Pana i po nim na prezesa IPN. Czy twierdzenie – użył go Pan – że za zbrodnie na terenie okupowanym odpowiada okupant, nie relatywizuje odpowiedzialności ludności okupowanej? No bo jeśli „winę ponosi okupant”, to w takim razie można wyciągnąć na przykład karkołomny wniosek, że za ludobójstwo polskiej ludności na Wołyniu odpowiadają Sowieci i Niemcy, a nie Ukraińcy.
Jedno drugiego nie wyklucza, odpowiedzialność ponosi okupant, ale każdy, kto popełnia zbrodnię, odpowiada za to indywidualnie. Tymczasem zbrodni na Wołyniu dokonała zorganizowana formacja zbrojna – UPA przyznawała się do tej akcji, wydawała odezwy, pozostawiła dokumenty, decyzje i plany eksterminacji. Nie ma wątpliwości, że była to zbrodnia zamierzona, wykonana przez wojsko, na rozkaz polityków.

A czy IPN planuje ekshumacje ofiar tego ludobójstwa?
Środowiska kresowe z udziałem m.in. pracowników IPN już dokonują tych ekshumacji, a teraz wesprze ich w tym biuro profesora Krzysztofa Szwagrzyka.

To jeszcze zatrzymajmy się na Ukrainie. Jak IPN ma zamiar reagować na politykę historyczną tego kraju, gdzie bezrefleksyjnie czci się żołnierzy OUN i UPA, także tych, którzy – jak Roman Szuchewycz – mają na sumieniu bezpośrednie sprawstwo kierownicze w ludobójstwie na Polakach?
Nie zgadzam się z przedstawianiem nacjonalistycznego nurtu polityki historycznej jako reprezentatywnej dla całej Ukrainy – nasi wschodni sąsiedzi są w tej kwestii podzieleni. IPN nie ma władzy, by zmieniać politykę historyczną Ukrainy. Naszym zadaniem jest organizowanie konferencji, wydawanie publikacji – nie zastąpimy im edukacji, nie możemy uczyć bezpośrednio obywateli Ukrainy, którzy czczą Banderę, jak było naprawdę. Prawdę historyczną będziemy badać i będziemy o niej mówić, ale nie możemy nikogo, także obywateli obcego państwa, zmusić do zmiany poglądów.

Jest Pan wieloletnim „człowiekiem Instytutu”, zna go Pan od podszewki. Czy struktura IPN ulegnie zmianie? Jaka jest np. rola pionu lustracyjnego w sytuacji, gdy liczba osób objętych obowiązkiem zmniejsza się co roku w postępie geometrycznym?
Zmiana wynika z ustawy i pion lustracyjny ma swoje zadania także jasno określone przez parlament. Biuro lustracyjne, kojarzone głównie z „teczkami”, prowadzi również prace wychodzące poza to, co w powszechnym odbiorze jest traktowane jako lustracja. Przygotowuje katalogi funkcjonariuszy, aparatu państwowego PRL, osób pokrzywdzonych oraz pracowników organów bezpieczeństwa.

A pion edukacyjny? Jaka rola przed nim? Czy jest realna szansa, by IPN wszedł we współpracę (ścisłą) zarówno z MEN, jak i MNiSW? A co z PAN? Może już dość tego rozproszenia?
Mamy sygnały, że wspomniane ministerstwa są chętne do współpracy, co otwiera nam perspektywy do skutecznych działań. Co do PAN, to raczej współpracę powinien nawiązać nie pion edukacyjny, lecz naukowy. Poza kontynuowaniem dotychczasowych kierunków, musimy większą uwagę zwrócić na to, co dzieje się na Kresach. Polacy coraz częściej jeżdżą do Lwowa czy do Wilna, ale na przykład Grodno jest już miejscem trudniej osiągalnym. Na Kresach żyje jeszcze wielu Polaków, których wspomnienia o wojnie i komunizmie mogą wzmocnić świadomość patriotyczną młodego pokolenia. Tych śladów polskości nie można zmarnować.

Pana zastępcy – prof. Szwagrzyk i dr Szpytma – są znani doskonale z przywracania pamięci. Czy to pokazuje kierunek, w jakim pójdzie Instytut?
Obaj mają niekwestionowane zasługi w swoich dziedzinach. Profesor Krzysztof Szwagrzyk i jego prowadzona od kilkunastu lat działalność na rzecz przywracania naszej pamięci o polskich bohaterach, odnajdywanie i godne pogrzebanie ich szczątków, jest powszechnie znana. Ale ta działalność zyskała ustawowe wsparcie w nowej strukturze Instytutu Pamięci Narodowej, a ja także będę wspierał profesora Szwagrzyka, który już teraz chwalebnie zapisał się na kartach polskiej historii.

A Mateusz Szpytma?
To dyrektor Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów, specjalista w dziedzinie trudnych relacji polsko-żydowskich – będzie dla mnie ogromnym wsparciem.  

I na koniec. Jakie zadania postawi Pan przed pionem śledczym? Czy jest szansa na ekstradycję Stefana Michnika, stalinowskiego sędziego? Słyszy się, że ściganie „bestii” – by użyć sformułowania spopularyzowanego przez Tadeusza Płużańskiego – to jedno z zadań, które sobie stawia „nowy IPN”.
Uważam, że wszyscy zbrodniarze, także sądowi, powinni zostać osądzeni, ale decyzja w tej kwestii należy do prokuratorów. Jest oczywiste, że każda osoba, która popełniła zbrodnie, także te, które określamy sądowymi, powinna za nie odpowiedzieć. To jest element porządku prawnego demokratycznego państwa. O sprawiedliwość muszą walczyć różne instytucje wolnej Polski.
 
Autor: Źródło:
DZIAŁ:
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Gadu, gadu...a taśmy magnetyczne elektronicznych ewidencji MSW PRL starzeją się i za chwilę nikt ich nie odczyta, bo O TO CHODZI!!!

dr Jarosław Szarek madrze się wypowiada,
wygląda na to ze to wlasciwy człowiek na szefa IPN,

Ty by być : Idiota albo człowieczyna za 3,50 zł za 1-n wpis

bolek przejdzie do historii jako zdrajca ten co z czerwona holota zydokomuna rozkradli majatek narodowy Polski i puscili narod nawet nie w skarpetkach ale na bosaka

Za Solidarnosci Walesa napomykal ze nadejdzie czas ze bendom za nim kamieniami rzucali....widocznie mial podstawy aby tak gaworzyc.

Powyzsze rewelacje mozna latwo sprawdzic na starych nagraniach Walesy z lat 80-tych.

"Gdyby Nobel dzisiaj żył to Wałęsa i na niego by doniósł" tam gdzie trzeba.

Panie dr Jarosław Szarek, proszę wreszcie doprowadzić do sadowego wskazania szpicla Bolka Wałęsy. Jak długo ten szpicel będzie sobie robił kpiny z Polski i Polaków.

Bolek, Child of the Revolution ojca duchowego śp. tow. gen. Czesława Kiszczaka.

" a z drugiej strony wyrasta nowe pokolenie, ktore swoim potencjalem i aktywnoscia .." no wlasnie! Co robia swoim potencjalem i aktywnoscia dzieci dawnych ubekow i ich przydupasow? Nie badz pan naiwny, oni byli cale zycie uprzywilejowani i z tych przywilejow nigdy dobrowolnie nie zrezygnuja. To m.in oni maszeruja na marszach KODu.

Dlaczego to tak długo trwa. Jest bezprawnie oskarżony, jest jego oskarżyciel, jest sędzia, który podpisał wyrok na podstawie fusów z kawy. Jest wyrok uniewinniający. Co jeszcze trzeba. Z polskiego obrotu prawnego należy wywalić "obrazę prawa", której dopuszczają się nagminnie sędziowie i prokuratorzy i zastąpić ją "naruszeniem prawa". Dlaczego sędzia, który znając prawo złamał to prawo ma odpowiadać za obrazę prawa i być najwyżej "skarcony" naganą, a obywatel, który nie znając niekiedy prawa, złamał to prawo jest karany więzieniem?

Trudno będzie osądzić i ukarać np.żydowskich zbrodniarzy STEFANA MICHNIKA /Szwecja/ czy SALOMONA MORELA /Izrael/
Na pewno nie przyjadą na proces do Polski.

Pytanie :
Dlaczego Polska płaci im emerytury ?

Nie rozumiem z jakiego powodu chcecie odbierać emerytury wojskowym? Widzę w tym zemstę agentury SB. Co są winni ci żołnierze że Jaruzelski kazał im wyjść w grudniu na ulice? Mieli do wyboru stać na mrozie albo dostać czapę za nie wykonanie rozkazu, wybrali mróz i to jest ich wina.

Nazwa Portu Lotniczego funkcjonująca wśród społeczeństwa w
Trójmieście to BOLKOWO. Tej nazwy nikt nie zmieni tak jak
prawdy nie można zmienić!

- klamstwo obiegnie już kulę ziemską".Tak bylo i z bolkiem.Teczka prawdy dogonila go po tylu latach.Jeszcze raz apeluję do MSWiA o przyznanie nagrody i tu się i medal należy pani Kiszczak za ogromny wklad w uratowaniu dużej części prawdy historycznej.Taka postawę należy nagradzać mimo malego zgrzytu.

Ja tez nie kwestionuje profesionalizmu i patriotyzmu prezesa Szalka ale chcialbym zobaczyc w najblizszym czasie wiecej czynow czy niz slow. IPN oprocz pracy badawczej i ekshumacji powinien bardziej zaangazowac sie w sciganie zbrodniarzy komunistycznych. Od IPN powinny wyplywac wnioski do prokuratury - IPN powinien byc aktywny w sciganiu i postawieniu przed polskim wymiarem sprawiedliwosci tych bandytow.

Panie prezesie J.Szarek....jezeli pan nie kwestionuje agenturalnosci Walesy....to ja widze ze musi ....I ... bedzie on pierwsza osoba ktora straci apanaze .....emeryture prezydencka...do sredniej...BoR....finanse na prowadzenie biura....majatek ktory zdobyl bedac I wykorzystujac jako znana osoba......przywlaszczajac .sobie datki z zagranicy ktore plynely dzwiami I oknami....chcialabym sie dowiedziec na jakiej podstawie dostal 2 mieszkania w czasie gdy byl "opozycjonista I wladza go przesladowala" czy to nie dziwne !!!??? No I te wygrane z totka...internowania ze nawet jego zona napisala w swojej ksiazce..."..ze spasl sie jak swinia" tak go tam tlukli i glodzili.....przesluchania...dobrowolnie sam przychodzil ...jak cos mial do przekazania.....Niech pokaze chociaz jedno znamie ...
Powtorze ....konfiskata calego majatku...I apanazy...

...Ludzie,co wy tutaj wypisujecie?! Policzcie ile lat
upłynęło od 1945r, kiedy to sowiecki okupant rządził
nami do 1989r całym swoim potencjałem.A po nim rządzili
jego wspólnicy z Jaruzelskim na czele! Tę część cennego
czasu nazwaliśmy postkomuną. Komuna + postkomuna to
proszę sobie policzyć ile to lat! I teraz proszę sobie
logicznie wyobrazić, jaka narosła olbrzymia góra podłej
czerwieni i postczerwieni?! Teraz walimy ze wszystkich
stron w Prezydena A.Dudę i w Premier B.Szydło,by wnet
poradzili sobie z tą górą goryczy w podstawowych
dziedzinach naszego życia. A dochodzi przecież do tego
świadomie powalona gospodarka kraju, przez Balcerowicza i Sorosa,a po nich przez pseudopolaka Tuska.Kto,choćby kapkę
pojmuje sprawy gospodarcze, to się łapie za głowę!! A ilu
ci łotrzykowie wypędzili z Polski ludzi za chlebem w
zachodni świat?! Kto teraz powaloną gospodarkę zdoła
o d b u d o w a c?! To są miliardy dolarów +długi czas
odbudowy! A tu tacy spod znaku KOD, jako sprawcy tej
zawałki Polski, ryczą na całe gardła na Prezydenta i Rząd!
Ta czerwono-różowa rycząca zgraja, to przecież potencjalni
sprawcy polskiej ruiny!! Ryczą, bo potracili koryta z
czubkami paszy! A na dodatek boja się rozrachunku za to,
do jakiego stanu doprowadzili nasz kraj! Proszę policzyć
ile chlebodajnych fabryk ze stocznią Gdańską na czele
padło? Kiedy rujnowano Stocznię Gdańską, jako Kolebkę
Solidarności, uparcie spod serca cisnęły mi się łzy
zalewając oczy.To uczynili wiadomi wrogowie Solidarności,
która im pokrzyżowała ich bolszewickie wyczyny i odspawała
od koryt,jak to dobitnie stwierdził Prezydent A.Duda.
Wielu z nas Polaków prosi od ubiegłego roku Pana Boga
o wsparcie w jakże trudnej odbudowie naszej Ukochanej
Ojczyzny! Pozdrawiam Drogich Czytelników

******** "Kunegunda" DAJ SOBIE CHWILE SPOKOJU ******* Przed Nami ważniejsze sprawy przeprowadzenia DEKOMUNIZACJI i LUSTRACJI a nie Twoje *wspominki* których nawet prawnie nie można wspominać bo odnalezione *dokumenty* w szafie mordercy Bł.Ks.Jerzego Popiełuszki towarzysza Czesława Kiszczaka nie zostały potwierdzone na autentyczność. Widać, że nowowybra ny Prezes IPN także omija ten temat szerokim łukiem (sic?).

Te wszystkie wpisy z opiniami, nawet te najbardziej radykalne, to klasyczne ściemnianie, mające odwrócić uwagę od ISTOTY zagadnienia postępującego przekazywania kontroli nad naszym państwem, przez uprzednio starannie podobieranych i nożem ochrzczonych plenipotentów. Chwilowe pozory przywracania zrębów suwerenności to zaplanowana i wkalkulowana w koszty ostatecznego opanowania naszych, historycznie piastowskich ziem, przez wspomaganych zza kotary politycznej poprawnoąci, obywateli Polinu.
Tyle wolnopści ile własności.
Poszępujące w zastraszającym tempie, zaciąganie przez pozostających w Ojczyźnie Polaków - kredytów, przy jednoczesnym wykupywaniu za gotówkę i za bezcen naszych ziem przez osiadających nad Wisłą mięsistonosych hochsztaplerów, są najlepszymi dowodami na gwarancje bezkarności dla wymienianych już Kwachów, Milerów, Ryżych i kogo tam jeszcze. A odpowiedzialnemu za to wszystko, aparatowi niesprawiedliwości, włosek z głowy nie spadnie. Zakładzik?

Oczywiście. 100/100. To co nas cieszy to tylko pomachiwanie patriotyczną szabelką a istota sprawy.....

eNeRDowsko-Sowiecki Władimir z eNeRDowsko-islamską Makrelą i judeo-pedalskim Sorosem zmienili ci pseudonim operacyjny z Bolek na Zbyszek? Przecież to nic nie da, bo i tak wiadomo, że jesteś s'kurWa'łęsa.
Takim, jak ty już coraz trudniej udawać bohaterów, bo coraz więcej ludzi widzi, jak OD ZAWSZE lizałeś i liżesz tyłek tym, do których przez całe swoje załgane życie chodzisz z donosami

Tez tak mysle - wlasnie wprowadzany jest w zycie plan C.

Czekam na zajęcie się Bartoszewskim....
Mój stryj delegat Rządu Londyńskiego na Kraj był był słuchaczem tajnego Uniwersytetu Warszawskiego, trzeciego roku na wydziale filologii polskiej, gdzie przykleił się do niego Bartoszewski! i to zgubiło mojego stryja! Po zamachu na Kutscherę, którego był współorganizatorem ..koordynatorem...był poszukiwany - choć wydawało się, że dobrze zakonspirowany...Mój stryj zginął z rąk gestapo w Busku Zdroju.. zadenuncjowany, gdy przeprowadzał tajną maturę....szarpany przez psy ...nikogo nie wydał!!!..nikogo nie zdradził!
Mój ojciec był pewien, że to Bartoszewski był denuncjatorem - znając fakty z życia brata...

Dobre imię szpicla....broni KOD...Kwach...i ...SB ek PIERONEK!!!
Bp Pieronek o teczkach Bolka: nachalne oskarżenie, obrzucanie błotem. To jest dla mnie niezrozumiałe, ja w takim państwie nie chcę żyć......Jeżeli nawet Wałęsa współpracował przez te 6 lat na początku lat 70., a potem skutecznie wybawił Polskę z komunizmu poświęcając swoje życie i życie swojej rodziny, to jeżeli ktoś rzuca w niego kamieniem, to niech spojrzy w swoje sumienie - mówił bp Pieronek. …......
Dobre imię szpicla....
W 70 roku BOLEK miał 27 lat...a mój brat Jan Jasiński niespełna 20 lat !!!!
I nikt nie może pleść bzdur, że młody chłopak BOLEK dał się zastraszyć i dlatego donosił na jeszcze młodszego ...(do mnie BOLEK mówił, że mój brat Jan Jasiński to jego najlepszy kolega..) kolegę z W-4 !!!!

Jako TW ps. Bolek bez zwłoki przystąpił do pracy agenturalnej. W imiennej ankiecie na jego temat SB jednoznacznie oceniła jego rolę po Grudniu ’70: „Jego działalność po zajściach grudniowych miała charakter pozytywny”. Był aktywny. Starał się brać udział we wszystkich ważnych spotkaniach i naradach, zwłaszcza z udziałem kolegów z byłego komitetu strajkowego. Potwierdzała to również kontrolująca go agentura. Był bezwzględny wobec kolegów, na których donosił. Śledził ich, podsłuchiwał, dostarczał bezpiece ich rękopiśmienne notatki, by mogła porównać charakter pisma z kolportowanymi ulotkami, a gdy nie znał nazwiska, opisywał w szczegółach ich sylwetki, zapewniając, że ustali, jak się nazywają.
Na „liście Wałęsy” pięć nazwisk odgrywa rolę szczególną: Jerzy Górski, Henryk Jagielski, Jan Jasiński, Henryk Lenarciak, Kazimierz Szołoch i Józef Szyler. Stąd próba przybliżenia ich losów, które splotły się ze zdradą Wałęsy (…)

Teraz SB ek BOLEK został członkiem ROTARY...Rotarian działa w 200 krajach i obszarach geograficznych, w 34 tysiącach klubów. Nasze motto brzmi: „Służba na rzecz innych ponad własną korzyść”

...dziwne...jest na stanowisku prezesa IPN i nie wie co znajduje sie w zbiorach zastrzezonych? Jesli nie wie to znaczy ze jest cmokiem i nie powinien sie tam znajdowac. Jesli klamie to tym bardziej trzeba go odsunac bo to tchorz i zdrajca.

"Kolejną istotną sprawą jest tzw. zbiór zastrzeżony. Kiedy nastąpi jego ostateczne odtajnienie? Czy poznamy całość tego, co kryje, czy znów „kwestie formalne” sprawią, że część osób pozostanie skrytych w cieniu? I tak np. Bronisław Wildstein powiedział, że „tej sprawy nie zostawi”. Takich ludzi zapewne jest więcej. Uda się to doprowadzić do końca? Co może to zablokować?
Jestem gorącym zwolennikiem odtajnienia wszystkich zbrodni i działań bezpieki. Nie można niepodległej Polski budować na aktywach PRL, niesuwerennego państwa totalitarnego. Od 16 czerwca 2016 r. obowiązuje ustawa, która likwiduje zbiór zastrzeżony, teraz trwa przegląd dokumentów. Służby muszą wyraźnie wskazać powody, dla których dane dokumenty nadal pozostaną niedostępne. Ja nie wiem, co jest w zbiorze zastrzeżonym, ale jeżeli znajdują się tam dane dotyczące infrastruktury wojskowej, to te rzeczy, które dotyczą aktualnego bezpieczeństwa państwa, nie mogą być ujawnione.

A może jest tak, jak z kwestią aneksu do raportu WSI? Że nagle okaże się, iż w zbiorze zastrzeżonym znajdują się nazwiska ludzi, których ujawnienie może mieć wpływ na bezpieczeństwo państwa? I nigdy nie poznamy ich wpływu i roli.
Jeśli takie nazwiska tam są, to trzeba podejść do nich indywidualnie. Z mojego doświadczenia wynika, że nie ma tam takich spraw, mogą być życiorysy aktorów, ludzi kultury, osób, które nie mają znaczenia dla bezpieczeństwa państwa. Od końca PRL minie wkrótce 30 lat, więc tych ludzi jest coraz mniej, jednak to infrastruktura wojskowa, a więc obiekty istniejące współcześnie, mogą wymagać utrzymania dalszego trybu tajności.
"
Czyli co chronimy "swoich" pod płaszczykiem "bezpieczeństwa państwa"? - CAŁY ZBIÓR ODTAJNIĆ ! Polacy maja prawo poznać nazwiska nawet tych którzy obecnie podpieli sie niczym kleszcze pod PiS i prawicę !!!

Żałosny facet. Będzie teraz pisał historię Polski od nowa. Wyprostuje wszystkie zawiłości aby nie było niejednoznaczności. Pokoloruje rzeczywistość na dwa kolory: czarny i biały, aby ludzie nie musieli myśleć tylko zgodnie z linią partii akceptowali prawdy zatwierdzone na górze.
Ot, nowy aparatczyk, czekający na telefon z poleceniami.

Jesteś głupi i masz wszy!

O! I to jest odpowiedź Prawdziwego Polaka Lepszego Sortu. Siadaj, pała.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl