72 lata temu AK zajęła Lwów

Żołnierze Armii Krajowej przed gmachem Politechniki Lwowskiej podczas Akcji „Burza”, kresy24.pl

27 lipca 1944 roku oddziały Armii Krajowej wspólnie z Armią Czerwoną zajęły Lwów. Dopóki trwały walki współpraca układała się dobrze. Na pierwszej wspólnej odprawie dowódca sowieckich żołnierzy dziękował wylewnie komendantowi Filipkowskiemu za okazaną pomoc i wspólną walkę. Wkrótce potem NKWD aresztowało Władysława Filipkowskiego oraz wielu innych oficerów i żołnierzy AK. 

Podczas wspólnej walki dokonano nawet wymiany oficerów łącznikowych między dowództwami. Oddziały Armii Krajowej, realizujące plan „Burza”, walczyły we wszystkich dzielnicach Lwowa. Jednak w miarę napływania politycznych oddziałów Armii Czerwonej sytuacja zaczynała się zdecydowanie pogarszać. Na drugiej odprawie gen. Iwanow zaproponował, by oddziały AK złożyły swą przestarzałą broń gdyż, jak twierdził, w zamian otrzymają od Sowietów bardziej nowoczesną. Z kolei na trzeciej odprawie już kategorycznie zażądał natychmiastowego złożenia broni oraz rozwiązania oddziałów AK. Aby nie dopuścić do dalszego przelewu krwi, Filipkowski zgodził się wydać odpowiedni rozkaz, który został na miejscu zredagowany i po aprobacie przez gen. Iwanowa, podpisany. Drukiem i rozplakatowaniem zajęła się strona sowiecka.

Żołnierze! Walka konspiracyjna ukoronowana przeciwniemieckim powstaniem została zakończona. Było to pierwsze Wasze zadanie. Ofiary poniesione były ciężkie. Setki żołnierzy, dziesiątki oficerów poległo w walce. Dziesiątki kobiet oddało życie w ofiarnej służbie. Kobiety i dziewczęta polskie bohaterstwem swoim wzniosły się ponad wszelka pochwałę. Ich gorący patriotyzm już dziś tworzy legendę, która przejdzie do następnych pokoleń. Praca ta została skończona. Z wyższego rozkazu rozwiązuję z dniem 28 VII 1944 oddziały Armii Krajowej i żegnam Was żołnierze. Obecnie zaczyna się drugi okres — walki w szeregach wojska. Broń dotychczas posiadaną należy zdać, jako mało użyteczną. Do walki w polu otrzymacie nowoczesne i dobre uzbrojenie. Macie możność wstąpienia do oddziałów polskich. Po dojrzałym namyśle i wzięciu pod rozwagę jednolitej opinii społeczeństwa — stwierdzam, że jest to jedyne dla nas wyjście. Żołnierze! Żywię nadzieję, że spotkamy się znów wkrótce na polu walki z odwiecznym wrogiem Narodu Polskiego.

Komendant Południowo-Wschodnich Sił Zbrojnych w Kraju. Lwów 28 VII 1944.


28 lipca poszczególne oddziały rzeczywiście złożyły broń w wyznaczonych punktach. Wielu żołnierzy jednak, przeczuwając podstęp i za cichą zgodą swych dowódców, schowało swe uzbrojenie. Niektórzy sami postanowili się ukryć. Mieli rację. Współpraca Armii Krajowej Obszaru Lwowskiego z Armią Czerwoną zakończyła się podstępnym aresztowaniem dowódców i sztabów oraz masowym aresztowaniem oficerów i żołnierzy Armii Krajowej. Ponad 2 tys. ludzi z Lwowskiej Armii Krajowej zostało skazanych i uwięzionych w łagrach sowieckich.
Źródło: kresy24.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Oskarżał Polaków o mordowanie Żydów. Teraz próbuje rozbić dialog polsko-izraelski

/ Signe Brockman CC BY-SA 2.0

Polski historyk Jan Grabowski powiedział w Tel Awiwie, że przystępowanie do dialogu z Polską na temat jak to nazwał „ustawy o Holokauście” (nowelizacji ustawy o IPN) jest ostatnią rzeczą, jaką Izrael powinien zrobić - informuje dziś „Haaretz” w wydaniu online.

Jan Grabowski to wykładowca uniwersytety w Ottawie, badacz historii Holocaustu, który prezentuje stanowisko zbieżne między innymi z Janem Tomaszem Grossem i Barbarą Engelking. Jak pisał portal niezalezna.pl w czerwcu ub.r., główne tezy jego prac i wypowiedzi medialne ukazują Polaków jako współwinnych zbrodni Holocaustu oraz jako powojennych kontynuatorów ludobójczych działań niemieckich. Z ust historyka padają oskarżenia o brak jakichkolwiek działań polskich władz wobec zagłady Żydów oraz sugestia, że tragiczny los Żydów był Polakom na rękę i stanowił jedyną nić porozumienia z niemieckim okupantem.

CZYTAJ WIĘCEJ: SKANDAL: Historyk fałszuje dzieje Polski. Jego prace cytują na całym świecie. Naukowcy oburzeni

Dziś po raz kolejny słowa Grabowskiego mogą przyczynić się do rozbicia polsko-izraelskiego dialogu. Według niego bowiem antysemickie nastroje w Polsce przypominają „mroczne lata”, a nowa polska narracja jest fałszywa i wypaczona - napisał „Haaretz”.

Na konferencji prasowej w Centrum Organizacji Ocalałych z Holokaustu Grabowski powiedział, że „ostatnią rzeczą, jaką powinno się zrobić, jest przystępowanie do jakiegokolwiek dialogu z tymi ludźmi”.

Biorąc pod uwagę obecny poziom wyrażanego antysemityzmu, nie sądzę, by powinny się odbywać jakiekolwiek oficjalne spotkania w tej sprawie

- dodał Grabowski.

„Haaretz” odnotowuje też wypowiedź Grabowskiego, który uznał, że mimo członkostwa w Unii Europejskiej, Polska ma „nacjonalistyczny i niedemokratyczny” rząd, którego ustawy można porównać do tych w Turcji czy nawet w Iranie.

„Haaretz” pisze, że Grabowski odrzucił wszystkie elementy obecnej polskiej narracji, „która porównuje polskie i żydowskie cierpienia w Holokauście, prezentuje Polskę jednoznacznie jako ofiarę nazizmu i twierdzi, że polska kolaboracja z nazistowskimi zbrodniami była zjawiskiem marginalnym i indywidualnym”.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl