niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
23/07/2014
-

SYLWETKA LECHA WAŁĘSY

Dodano: 29.12.2010 [19:21]
SYLWETKA LECHA WAŁĘSY
foto: MEDEF; creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.pl

Urodził się w 1943 r. na polskiej wsi, w małej miejscowości Popowo, położonej w Polsce centralnej – na Kujawach. Pochodzi z rodziny wielodzietnej. Ojciec Lecha Bolesław – nazywany Bolkiem, był cieślą. Zmarł tuż po wojnie. Matka Feliksa, która z Bolesławem wychowywała trójkę dzieci: Izabelę, Edwarda, Stanisława i Lecha, w 1946 r. poślubiła rodzonego brata zmarłego męża - Stanisława. Miała z nim trójkę kolejnych dzieci: Tadeusza, Zygmunta i Wojciecha.

W 1950 r. Lech rozpoczął naukę w szkole podstawowej w pobliskim Chalinie. Od 1958 r. mieszkał w Lipnie, w którym uczęszczał do Szkoły Mechanizacji Rolnictwa. Między 1961 a 1963 r. pracował w Państwowych Ośrodkach Maszynowych w Łochocinie oraz Lubinie. Wówczas po raz pierwszy zetknął się z systemem agenturalnym PRL. Na krótko został informatorem lokalnej komendy Milicji Obywatelskiej. Janusz Stachowiak, jeden z funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa z okresu, gdy Wałęsa był pracownikiem Stoczni Gdańskiej, wspomina: „{…} Został pozyskany jako osobowe źródło informacji w celu wykrycia nagminnych kradzieży sprzętu w Państwowym Ośrodku Maszynowym”[1]. Pełny werbunek Wałęsa przechodzi dopiero podczas pobytu w wojsku w latach 1963-1964, zostając Tajnym Współpracownikiem wojskowej policji politycznej – WSW[2]. Armię Lech opuszcza w stopniu kaprala.

Przez trzy kolejne lata po wyjściu z wojska Wałęsa pracuje w POM w Leniach Wielkich. W 1967 r. opuszcza rodzinne strony i wraz z bratem Stanisławem rusza w podróż nad polski Bałtyk. Wysiada w Gdańsku. W tym samym roku zostaje zatrudniony w tutejszej Stoczni Gdańskiej im. Lenina na wydziale W-4. W 1969 r. pojmuje za żonę Danutę z domu Gołoś. Rok później przychodzi na świat ich pierwsze dziecko, chłopiec Bogdan.

W grudniu 1970 r. w Trójmieście dochodzi do buntów antykomunistycznych. 15 grudnia włącza się do nich Lech Wałęsa. Próbuje pośredniczyć pomiędzy robotnikami a władzą. Odwiedza Komendę Miejską MO. Dzień później z własnej woli wchodzi do Komitetu Strajkowego Stoczni Gdańskiej. Kilka godzin później dochodzi do krwawej pacyfikacji załogi okupującej zakład. 19 grudnia Wałęsa zostaje zatrzymany. Wkrótce potem po raz kolejny podlega werbunkowi, tym razem przez cywilną Służbę Bezpieczeństwa. Wyraża zgodę na współpracę i przyjmuje pseudonim „Bolek”.

W styczniu 1971 r. uczestniczy w Gdańsku w spotkaniu z nowym I sekretarzem, Edwardem Gierkiem. Po grudniu Wałęsa angażuje się w pracę związkową na wydziale. Równolegle prowadzi działalność konfidencką dla SB. Od służby otrzymuje pieniądze i drobne przywileje, w zamian informuje funkcjonariuszy o wciąż gorących nastrojach powstańczych w przedsiębiorstwie. W kwietniu 1976 r. pod pretekstem krytyki wygłoszonej pod adresem I sekretarza zostaje zwolniony z pracy w stoczni. Odmawia dalszej współpracy z SB.

W maju 1976 r. Lech Wałęsa podejmuje pracę w Zakładzie Remontowym Maszyn Budowlanych „ZREMB” jako elektryk. Włącza się w pracę legalnych związków zawodowych. Nie bierze udziału w ogólnopolskich wystąpieniach antykomunistycznych, które objęły w czerwcu także Pomorze i jego zakład.

W 1978 r. przystępuje do nielegalnych Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża – WZZ Wybrzeża, których pomysłodawcą jest Krzysztof Wyszkowski. Zajmuje się roznoszeniem ulotek, pism opozycyjnych, bierze udział w obchodach rocznic patriotycznych i kursach prowadzonych przez związanych z WZZ intelektualistów, w tym Lecha Kaczyńskiego. W miejscu zamieszkania, w dzielnicy Stogi buduje własną grupę młodych współpracowników. Utrzymuje też sporadyczne, niesformalizowane, ale skryte przed kolegami kontakty z funkcjonariuszami SB. Do ponownej próby werbunku dochodzi w obrębie na terenie bazy transportowej przedsiębiorstwa „ZREMB” 6 X 1978 r. Choć funkcjonariusze SB Ryszard Łubiński i Czesław Wojtalik nie uzyskują głównego celu, otrzymują od Wałęsy zobowiązanie do dalszych rozmów. „[…] Prosił aby na kolejną rozmowę raczej przyjść do niego do zakładu, gdyż poza zakładem może on być obserwowany przez swoich kolegów z opozycji. Zastrzegł się jednak – pisze Wojtalik – że w przyszłości nie będzie on utrzymywał z nami kontaktu na zasadzie współpracy, może nas jedynie informować o swoich zamierzeniach, które będzie chciał realizować”[3].

31 I 1979 r. Wałęsa zostaje zwolniony ze „ZREMB”, a po okresie czterech miesięcy, 1 V zatrudnia się w przedsiębiorstwie „Elektromontaż”. Na początku 1980 r. bierze tam udział w dwóch wiecach protestacyjnych. Staje na czele strajkowej Komisji Robotniczej. W następstwie buntu zostaje zwolniony z pracy i wraz z liczącą już wówczas pięcioro dzieci rodziną przechodzi na utrzymanie kolegów z WZZ.

14 VIII 1980 r. Lech Wałęsa włącza się w strajk w Stoczni Gdańskiej, przygotowywany od kilku tygodni przez działacza Komitetu Obrony Robotników Bogdana Borusewicza. Pretekstem do strajku staje się zwolnienie ze stoczni suwnicowej i działaczki WZZ Anny Walentynowicz. Wałęsa obejmuje funkcję przewodniczącego Komitetu Strajkowego. 16 sierpnia, po jego decyzji o zakończeniu protestu, dochodzi do załamania się strajku. Podtrzymują ów osobistym poświęceniem trzy działaczki WZZ: Anna Walentynowicz, Alina Pieńkowska i Ewa Ossowska. Na teren Stoczni przybywają tego dnia przedstawiciele innych zakładów. Strajk rozlewa się na cały region. Wałęsa jako przedstawiciel największego zakładu obejmuje funkcję przewodniczącego Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego - MKS. 31 sierpnia w imieniu załóg podpisuje z Komisją Rządową, reprezentowaną przez wicepremiera Henryka Jagielskiego, tzw. „porozumienia sierpniowe”.

17 września na ogólnopolskim zjeździe Międzyzakładowych Komitetów Założycielskich z całej Polski zwycięża koncepcja powołania scentralizowanej struktury związkowej. Powstaje Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”. Wałęsa, z początku wspierający opcję autonomii dla regionalnych związków, zostaje wybrany przewodniczącym Krajowej Komisji Porozumiewawczej, ciała koordynującego prace zunifikowanej „Solidarności”. Jesienią 1981 r. KKP przeobrazi się w Komisję Krajową.

Niemal od początku Wałęsa staje się wyrazicielem tak zwanej „umiarkowanej” polityki we władzach związku, wyrażającej się w unikaniu konfliktów z władzą. Realizuje ją przy pomocy tzw. „ekspertów”, którym przewodzą mediewista, były kilkunastoletni działacz PZPR Bronisław Geremek oraz dziennikarz, były poseł na sejm PRL, Tadeusz Mazowiecki. W ten sposób przewodniczący wchodzi w ostry spór ze swoimi dawnymi współpracownikami z WZZ. Z powodzeniem, po kolei, eliminuje ich z związku przy pomocy tzw. „Prawdziwych Polaków”, działaczy „Solidarności” niższego szczebla o poglądach silnie narodowych. „W Gdańsku wyrzuciłem wszystkich, którzy wam się mogli nie podobać – [Bogdana] Borusewicz, [Annę] Walentynowicz”[4]– zwierzy się prokuratorowi Bolesławowi Klisiowi i funkcjonariuszowi SB Hipolitowi Starszakowi w 1982 r. W próbach zmarginalizowania znaczenia lewicowej części KOR uzyskuje wsparcie Kościoła.

W okresie „karnawału solidarności” Wałęsa podróżuje po Polsce i po świecie. Odwiedza m. in. Włochy, Japonię i Francję. W marcu 1981 r. jest sygnatariuszem tzw. „porozumień warszawskich” kończących tzw. „kryzys bydgoski”. Torpedują one strajk generalny, który w założeniu miał odeprzeć ofensywę komunistów. Kryzys powstał w wyniku brutalnego pobicia przez MO członków bydgoskiej „Solidarności” wraz z jej przewodniczącym Janem Rulewskim. „Porozumienia” winę za kryzys rozkładają po obu stronach sporu, po stronie władz i „Solidarność”. Następuje załamanie nastrojów wśród członków ruchu.

Na I zjeździe krajowym delegatów NSZZ „Solidarność” we wrześniu i październiku 1981 r. Wałęsa ponownie zostaje wybrany szefem związku. Dzięki wsparciu SB, która uruchomiła sieć swoich agentów, uzyskuje 55,2% głosów. „[…] Mając na uwadze wspieranie szans L. Wałęsy – raportował jeden z pułkowników SB – należy mieć na uwadze możliwość oddziaływania na ten stan poglądów i ocen delegatów, które wyrażają aprobatę dla kursu L. Wałęsy zamierzając go popierać, ale jednocześnie pragną jego zwycięstwo uczynić możliwie nieznacznym, aby pokazać mu siłę innych”[5]. Jeszcze przed wyborami dochodzi do spektakularnej zmiany sympatii. Jacek Kuroń i część lewicowej grupy w KOR odwraca się od kandydującego Andrzeja Gwiazdy i obdarza swoim poparciem Lecha Wałęsę.

Wałęsa przewodniczącym tylko 2 miesiące. 13 XII 1981 r. wraz z 5 tysiącami innych działaczy podlega internowaniu. Szereg rozmów, które prowadzą z Wałęsą przedstawiciele władz, służb specjalnych, a nawet wojska nie owocują postawieniem go na czele lojalnych wobec władzy związków zawodowych. Odtąd komuniści starają się zmarginalizować i przemilczeć jego znaczenie. Podtrzymują te działania także po wyjściu Lecha Wałęsy 14 XI 1982 r. na wolność.

23 VI 1983 r. były elektryk spotyka się z Janem Pawłem II podczas pielgrzymki Ojca Świętego w Polsce. Spotkanie zyskuje poklask w społeczeństwie, ale przebiega w napiętej atmosferze. Obserwując brak skuteczności działań polegających na ignorowaniu Wałęsy, władze decydują się na skompromitowanie go. Emitują film, audycje radiowe oraz publikują materiały prasowe będące zbitką kontrowersyjnych, zarejestrowanych potajemnie wypowiedzi byłego lidera „Solidarności” na temat posiadanych przezeń pieniędzy i na temat Ojca Świętego. Wśród opozycjonistów kolportują dokumenty opisujące agenturalną przeszłość Wałęsy. O przeszłości byłego elektryka zostaje poinformowany m. in. Watykan i ambasada Norwegii. Specjalne jednostki MSW próbują nawet przedłużyć współpracę Wałęsy na kolejne, po 1976 r. lata. W tym celu wytwarzają fikcyjne doniesienia agenturalne. Mimo tego ci ostatni w końcu przyznają mu Pokojową Nagrodę Nobla. W grudniu 1983 r. odbierze ją w Oslo małżonka Lecha Wałęsy.

Wokół Wałęsy, po opuszczeniu przezeń miejsca odosobnienia, tworzy się ośrodek polityczny, niezależny od funkcjonującej wciąż w podziemiu Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej, złożonej w byłych liderów Solidarności, takich jak Zbigniew Bujak i Władysław Frasyniuk. Trwa rywalizacja między obiema grupami. TKK krytykuje byłego szefa „Solidarności” za nadmierną spolegliwość wobec władz. W 1986 r. Wałęsa tworzy konkurencyjną dla TKK Tymczasową Radę „Solidarności”.

W 1987 r. dochodzi do porozumienia obu środowisk i ustalenia wspólnej, nastawionej na porozumienie z komunistami linii politycznej. Działacze zgadzają się na wykluczenie z głównego nurtu politycznego większości działaczy tworzący dawne kierownictwo rozwiązanej w 1982 r. „Solidarności”. Na miejsce TKK i TR „S” powołana zostaje Krajowa Komisja Wykonawcza „Solidarności”. Z polecenia Wałęsy KKW zrywa rozmowy z Grupą Roboczą Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” reprezentującą dawne środowiska WZZ i „Solidarności”.

Na fali strajków ogólnopolskich w maju i sierpniu 1988 r. Lech Wałęsa zostaje zaproszony przez liderów PZPR do negocjacji. Od 6 II do 5 IV 1989 r. odbywają się rozmowy „okrągłego stołu”. Po stronie opozycji zasiada tylko akceptowana przez komunistów „konstruktywna” część działaczy, głównie lewicowa,, skupiona w Komitecie Obywatelskim przy przewodniczącym, nielegalnego wciąż, NSZZ „Solidarność”. Podczas rozmów uzgadnia się podział miejsc w parlamencie i przywrócenie, zgodnie z tradycją II RP, senatu. W wyborach parlamentarnych w czerwcu komuniści doznają druzgocącej klęski, nie osiągając wyniku pozwalającego im nawet na objęcie ustalonych w kontakcie z opozycją 65% miejsc w sejmie. 99 miejsc na 100 w senacie przypada ludziom wywodzącym się z „Solidarności”. Mimo tego liderzy KO z Wałęsą na czele, łamiąc uzgodnienia „okrągłego stołu”, umożliwiają komunistom wypełnienie brakujących miejsc w izbie.

W sierpniu powstaje pierwszy koalicyjny z udziałem opozycji, częściowo niekomunistyczny rząd z byłym „ekspertem” Tadeuszem Mazowieckim jako premierem. Staje się on możliwy dzięki zaakceptowaniu przez Wałęsę planu przyciągnięcia lojalnych dotychczas wobec PZPR, partii satelickich: Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego i Stronnictwa Demokratycznego. Jednakże w miesiąc wcześniej, dzięki poparciu wielu stronników Wałęsy oraz naciskom prezydenta USA Georga Busha, przewagą jednego głosu Zgromadzenie Narodowe pierwszym prezydentem III RP obiera komunistycznego sekretarza Wojciecha Jaruzelskiego.

Powyższy stan rzeczy utrzymuje się do grudnia 1990 r., gdy prezydentem RP w wyborach powszechnych Polacy wybierają Lecha Wałęsę. Jemu też ostatni prezydent II RP na uchodźctwie Ryszard Kaczorowski przekazuje insygnia władzy państwowej. Drogę do prezydentury Wałęsa okupił konfliktem ze środowiskiem lewicy postkorowskiej i dawnych „ekspertów”. Wystawili on w wyborach prezydenckich kandydaturę Tadeusza Mazowieckiego, który odparł jeszcze w pierwszej turze.

Aż do października 1991 r., do momentu zarządzenia przez prezydenta Wałęsę przedterminowych wyborów, obowiązuje tzw. „sejm kontraktowy”, co jest ewenementem w tej części Europy: zwłaszcza na tle Czechosłowacji i Węgier, gdzie od dawna działają w pełni demokratyczne parlamenty.

W sierpniu 1991 r. staje w obliczu puczu Giennadija Janajewa w Rosji. Po radę Wałęsa zwraca się do komunistycznych generałów: Jaruzelskiego i byłego szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Czesława Kiszczaka. W ostatniej chwili porzuca jednak pomysł wysłania depeszy gratulacyjnej dla puczystów.

W 1992 r. Lech Wałęsa pojawia się na opublikowanej przez rząd Jana Olszewskiego liście byłych TW SB wśród najważniejszych urzędników państwowych. Definitywnie zrywa współpracę z prawicą sejmową i doprowadza do obalenia rządu Olszewskiego. Przerywa dekomunizację i na wiele lat stopuję proces lustracji polskich polityków. Potajemnie rozpoczyna bezprawny proceder niszczenia akt agenta SB o pseudonimie „Bolek”. W 1993 r. przedterminowo rozwiązuje polski parlament. Większość sejmową po przeprowadzeniu przyspieszonych wyborów uzyskują partie postkomunistyczne. Powstaje pierwszy postkomunistyczny rząd.

Jako pierwszy polityk po wojnie odwiedza w 1991 r. Izrael. W 1992 r. wysuwa kontrowersyjne pomysły NATO-bis i EWG-bis, mające być alternatywą dla państw Europy Środkowej dla sojuszu państw zachodnich. W polityce krajowej jest inicjatorem efemerycznych formacji politycznych. Zarówno powstały w 1993 r. Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem, jak i powołana cztery lata później Chrześcijańska Demokracja III RP okazują się humbugiem.

W 1995 r. Wałęsa przegrywa wybory prezydenckie z byłym komunistycznym ministrem Aleksandrem Kwaśniewskim, rejestrowanym kiedyś przez SB jako TW „Alek”. Wkrótce angażuje się w popieranie nowej alternatywy dla postkomunistów, Akcji Wyborczej Solidarność. Jednakże po efektownym zwycięstwie AWS w wyborach parlamentarnych w 1997 r. rozpoczyna gruntowną krytykę formacji. W 2000 r. Wałęsa ponownie startuje w wyborach prezydenckich, stając w bratobójcze szranki m. in. z liderem AWS i zyskuje 1,01% wszystkich oddanych głosów.

W 2005 r. Wałęsa angażuje się w popieranie Platformy Obywatelskiej. Rozpoczyna ataki na swoich dawnych kolegów z opozycji, popierających PiS oraz nieprzychylne mu, narodowo katolickie media spod znaku Radia Maryja. Swoich przeciwników politycznych określa: „sk.....ynem”, „nędznikiem” (o Lechu Kaczyńskim), „małpą z brzytwą”, „wariatem” i „chorym debilem” (o Krzysztofie Wyszkowskim). W odwecie zostaje wielokrotnie nazwany byłym agentem SB „Bolkiem”. W 2010 r. po kilkuletnim procesie sąd uzna, że Krzysztof Wyszkowski nazywając Wałęsę byłym TW „Bolkiem” nie naruszył jego dóbr osobistych.

Po utworzeniu rządu przez PiS oraz wyborze Lecha Kaczyńskiego na prezydenta RP Lech Wałęsa staje się jednym z najzagorzalszych przeciwników władzy. Nieprzerwanie atakuje Instytut Pamięci Narodowej, zwłaszcza po wydaniu przez tę państwową placówkę publikacji odkrywających przed Polakami kontrowersyjną przeszłość byłego przywódcy „Solidarności” oraz proceder niszczenia przez niego ściśle tajnej dokumentacji państwowej w czasie pełnienia przezeń funkcji głowy państwa. Krytykiem PiS pozostaje nawet wówczas, gdy partia ta w 2007 r. przechodzi do opozycji. Od kilku lat Lech Wałęsa jest konsekwentnym zwolennikiem obecnego rządu oraz od 2010 r. prezydenta Bronisława Komorowskiego. Cieszy się za to poparciem prounijnej PO, dzięki któremu został członkiem 12-osobowej grupy refleksyjnej Unii Europejskiej, określanej mianem „Rady Mędrców”. Wyjątkiem potwierdzającym tę regułę jest poparcie, jakiego za sowite wynagrodzenie[6]Wałęsa udzielił eurosceptycznej partii Libertas w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2009 r.

 


[1]Protokół przesłuchania świadka Janusza Stachowiaka, byłego funkcjonariusza SB z dnia 15 IV 2010 r., w sprawie z powództwa Lecha Wałęsy przeciwko Krzysztofowi Wyszkowskiemu. Sąd Okręgowy w Gdańsku I Wydział Cywilny; sygnatura akt: IC 1387/07; Relacja J. Stachowiaka, 27 lutego 2008 r. Zapis audiowizualny w zbiorach prywatnych G. Brauna.

[2]Tamże.

[3]S. Cenckiewicz, P. Gontarczyk, SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii, Gdańsk-Warszawa-Kraków 2008, s. 306-310;IPN 00552/48, Notatka służbowa, dotycząca rozmowy mjr. Cz. Wojtalika i mjr. R. Łubińskiego z Lechem Wałęsą, Gdańsk, 9.10.1978 r., k. 94–97. Zobacz na stronie internetowej: http://www.sw.org.pl/h_menu.html, 26.07.2007 r.

[4]Chcemy Panu pomóc, oprac. S. Cenckiewicz i G. Majchrzak, „Arcana”, nr 70–71, lipiec-październik 2006, s. 129.

[5]Cyt. za, S. Cenckiewicz, Oczami bezpieki. Szkice i materiały z dziejów aparatu bezpieczeństwa PRL, Kraków 2006,s. 505.

[6]Najczęściej podawaną przez media kwotą było 100 tys. euro. Lech Wałęsa nie potwierdził tej kwoty. 

Autor: 
Paweł Zyzak
Źródło: 
Własne

Sprzedaż elektroniczna pomaga ominąć cenzurę oraz jest tańszym sposobem nabywania naszych gazet.
Opinie użytkowników

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

"Victor Orbán przesłał do Lecha Wałęsy list z okazji jego 70-tych urodzin, w którym między innymi napisał: „Jest Pan sumieniem demokratycznej Europy po upadku komunistycznej dyktatury, człowiekiem, który nigdy nie bał się zabierać głosu, gdy pojawiały się niesprawiedliwość czy ograniczenie wolności (…)" "Dziękuję Panu za to, że przez całe życie służył Pan za wzór człowieczeństwa, empatii i umiłowania wolności - napisał węgierski premier. - Nie jest łatwo być żywą legendą. Wiem, że właśnie powstał film o Pana życiu, który pokazuje Pana jako nie tylko najsłynniejszego w polskiej historii bojownika o wolność, ale także zwykłego człowieka spoza symbolicznego image'u. Chciałbym teraz oddać hołd właśnie temu zwykłemu człowiekowi". - cyt.z Na Temat

Dla mnie ten polityk nie istnieje odkąd wiem kim był naprawdę. Skoro nie
miał odwagi przyznać się do tej ohydy to ja go nie uznaję. Zle mu z oczu
patrzy szczególnie w starości.

Nie znam się na polityce, ale od początku czułam że lansowanie Wałęsy jest logicznie nieuzasadnione ! Ten człowiek ma o sobie wyobrażenie które nadaje się wyłącznie do kabaretu.

Sam z Danuśką obalił komunizm , a potem sam. TAK ciągle powtarzał ja walczyłem. Gdzie ludzie z Lublina, Lubinia, Bydgoszczy, Warszawy, ,Słupska innych miast w całej Polsce i pomoc kościoła. 9 MILIONÓW ludzi pracowało na wolność. Przywłaszczył sobie wszystko, skłócił wszystkich co mu pomagali " tych tzw. ze styropianu". Teraz chce by pałować związkowców, którzy protestowali pod sejmem , tak mówi były związkowiec. Dno .

doszedl wysoko caly narod nim pogardza moze byc z tego dumny jako durny

Nauczono by Pana Wałęsę uczyć pływać w kamieniem u szyi ( znamy to ? ).
Miliony ludzi nie cierpiało komuny - koszerni pomogli w tym na to czekali.
I co na co sobie zmieniliśmy - narzekamy dalej jako czyjaś kolonia!
Nie mamy octu i soli na półkach,możemy sobie tylko pooglądać towar przywieziony (z innego kraju)z pustką w kieszeniach.Znamy prawdziwe (tzw. kawalerskie) nazwiska ukrywane przed komuchami!Mogę bardzo podziwiać Pana W. i jego wytrzymałą psychikę z tym wykształceniem na takim stanowisku.Każdy czytający wie komu i jakim służbom służą dzisiejsi rządzący,i tak jest na całym świecie.Dla jaj spróbujmy znowu zmienić nasz ustrój na trzeci którego nie ma.Zobaczycie jak nam będą latać nad głowami pomocnicy z pomocą.

Ohydna i parszywa postac.Najgorsze co moglo sie przydarzyc temu nieszczesliwemu narodowi w ostatniej jego historii.

Nie zafałszujecie historii! Lech Wałęsa = SOLIDARNOŚĆ

...to nie jest Lech Waleska, to przeciez Lejba Kochne !

to wszystko prawda a dla niewiernych Tomków:
http://www.youtube.com/watch?v=WE9_k7zUeTg&feature=related - Zakazany, ukrywany 27 lat film.Jak Bolek Wałęsa zniszczył Solidarność 1-cz

i to: http://www.youtube.com/watch?v=cXnXmttUlEA&feature=related - LECH WAŁĘSA TW BOLEK

i moze jeszcze to : http://www.youtube.com/watch?v=CYmObgwBcM8&feature

obejrzjcie jeszcze nocną zmianę - http://www.youtube.com/watch?v=zhj4rvei5pg&feature=results_video&playnext=1&list=PLD7F2491633BCEA2D
wtedy mlody Tusk wchodzi do gry...
i tak trwa to polskie piekielko do dzisiaj...

walesa to bolek, Gwiazda i Walentynowicz to prawdziwa solidarnosc!!!

Wystąpił błąd nazwiska.Powinno być "Sylwetka Lejba Kohne"

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się --> tu <--. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.