PO sprzedało, PiS musi odkupić. Ważą się losy strategicznej dla Polski infrastruktury

arch. GP

Piotr Nisztor

Dziennikarz śledczy „Gazety Polskiej i „Gazety Polskiej Codziennie”. W Telewizji Republika jest gospodarzem programu „Rozmowa ściśle jawna”.

Kontakt z autorem

  

Ministerstwo Skarbu za rządów PO-PSL sprzedało miliarderowi Janowi Kulczykowi chemiczną spółkę Ciech wraz ze strategiczną dla bezpieczeństwa RP infrastrukturą – rurociągami solankowymi. Dziś ich odkupienie za setki milionów złotych negocjuje PKN Orlen – ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”.

Ta transakcja od samego początku budziła wiele wątpliwości. Na początku czerwca 2014 r. skarb państwa sprzedał spółce KI Chemistry, kontrolowanej przez miliardera Jana Kulczyka (już nieżyjącego), akcje chemicznego przedsiębiorstwa Ciech. Zgodę na tę transakcję wyraził resort skarbu kierowany wówczas przez Włodzimierza Karpińskiego. To, czy przy sprzedaży Ciechu spółce miliardera doszło do przestępstwa, sprawdza Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej i Centralne Biuro Antykorupcyjne. Śledztwo w tej sprawie toczy się od kwietnia 2015 r. W ramach postępowania zabezpieczono już część dokumentów znajdujących się m.in. w resorcie skarbu, Ciechu, a także w siedzibie spółki Kulczyka. Analizowane są też zarejestrowane przez kelnerów nagrania z rozmów zmarłego miliardera z czołowymi politykami Platformy Obywatelskiej na temat transakcji. Były one prowadzone w warszawskiej restauracji „Amber Room”.

Jednak z ustaleń „Gazety Polskiej Codziennie” wynika, że poważne wątpliwości budzi fakt, iż Ministerstwo Skarbu, godząc się na sprzedaż Ciechu, pozbyło się kontroli nad strategiczną dla bezpieczeństwa Polski infrastrukturą – rurociągami solankowymi. Dlaczego są one tak istotne? Solanka jest niezbędna m.in. do utrzymania naturalnych magazynów paliw (tzw. kawern). Aby dostarczyć solankę do kawern, potrzebna jest infrastruktura.

– Ktoś, kto posiada rurę, może szachować Orlen i mieć realny wpływ na bezpieczeństwo energetyczne kraju – mówi „GPC” osoba związana z płockim koncernem.

Dziś odkupienie solankowych rurociągów od Ciechu negocjuje kontrolowany przez skarb państwa paliwowy gigant PKN Orlen. Z nieoficjalnych informacji „GPC” wynika, że w piśmie przesłanym przez przedstawicieli płockiego koncernu do resortu skarbu w połowie maja br. koszt tej transakcji oszacowano na ok. 500 mln zł.

Resort skarbu nie chce wypowiadać się na temat szczegółów planowanej przez Orlen transakcji.

„Obecnie ze spółką Ciech SA prowadzone są negocjacje dotyczące odsprzedaży istniejących rurociągów solanki oraz wyrażenia zgody na przeprowadzenie przez grunty Ciech SA nowego rurociągu łączącego kopalnie w Mogilnie i kopalnię w Górze. W ostatnim okresie negocjacje z Ciech SA, dotyczące zawarcia umowy ww. kwestii nabrały przyśpieszenia i zespoły negocjacyjne mają za cel zakończyć je w najbliższych miesiącach” – przyznał w piśmie do „GPC” wydział prasowy resortu skarbu.

Maks Kraczkowski (PiS), wiceszef sejmowej komisji gospodarki, w rozmowie z „GPC” podkreśla, że sprzedaż chemicznego przedsiębiorstwa od samego początku była nieuzasadniona.

– Pozbycie się w ramach tej transakcji strategicznej infrastruktury należy określić jako działanie na szkodę skarbu państwa. PKN Orlen stara się odkupić coś, co nie powinno być sprzedane. Pozostaje pytanie, czy decyzje podejmowane przez przedstawicieli rządzącej przez osiem lat koalicji PO-PSL musiały kończyć się setkami milionów strat dla państwa – zastanawia się polityk.


Po publikacji otrzymaliśmy oświadczenie od Grupy CIECH. Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia:

W nawiązaniu do artykułu z dnia 07 czerwca 2016 roku w „Gazecie Polskiej Codziennie” autorstwa Piotra Nisztora, uprzejmie informujemy, że środki trwałe CIECH Soda Polska S.A. („CSP”), zaliczone do infrastruktury krytycznej, podlegają cały czas nadzorowi Ministra Skarbu Państwa na mocy specjalnej ustawy.
CSP, jako operator infrastruktury krytycznej wypełnia wszystkie obowiązki nałożone na niego przez przepisy prawa, między innymi przepisy ustawy z dnia 26 kwietnia 2007 roku o zarządzaniu kryzysowym.
Spółka zamierza sprzedać jedynie fragment rurociągu solankowego, będącego własnością CSP i zaliczonego do infrastruktury krytycznej, a nie cały rurociąg.
Podkreślamy, że  część rurociągu, którego odkupieniem zainteresowany jest potencjalny nabywca, stanowi jedynie mały fragment  rurociągu solankowego.
Z uwagi na trwające negocjacje nie podajemy konkretnych wartości tej transakcji. Informujemy jednak, że wartość potencjalnej transakcji podana w artykule została zawyżona ponad stukrotnie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Onet dalej strzela z kapiszonów. Kubica spotkał się z premierem. "Polska zawsze wspiera swoich"

Premier Mateusz Morawiecki i Robert Kubica / instagram.com/robertkubica_real Zweryfikowano

  

Onet opublikował treść kolejnego fragmentu nagrania, które miało skompromitować premiera Mateusza Morawieckiego. Miało, ale znowu coś poszło nie po myśli dziennikarzy Onetu. Akurat dziś szef rządu spotkał się z Robertem Kubicą, którego nagranie dotyczyło. - Polska zawsze wspiera swoich. No hard feelings i jedziemy dalej! - napisał rajdowiec na portalu społecznościowym.

- Premier Mateusz Morawiecki spotkał się dzisiaj z Robertem Kubicą. Panowie rozmawiali o rozwoju sportów motorowych w Polsce oraz o perspektywach startów Polaków w najważniejszych imprezach sportowych 

- przekazała rzecznik rządu Joanna Kopcińska. Jak dodała, spotkanie odbyło się w sympatycznej atmosferze.

Wicemarszałek Senatu Adam Bielan mówił wcześniej w TVN24, że do spotkania z szefem rządu doszło przy okazji przyjazdu sportowca na spotkanie ze sponsorami do Warszawy. Dodał, że premier i Kubica "dogadali się".

Również w poniedziałek portal Onet.pl opublikował treść nieznanego dotąd fragmentu nagrania podsłuchanej rozmowy premiera z restauracji Sowa i Przyjaciele. Według portalu Morawiecki, ówczesny prezes BZ WBK, miał rzekomo uznać wypadek Roberta Kubicy za zdarzenie pozytywne z punktu widzenia swojego banku.

- Gdyby bowiem do wypadku nie doszło, bank BZ WBK prawdopodobnie musiałby zostać sponsorem polskiego kierowcy - sugeruje Onet.pl.

Bielan zapytany, czy spotkanie premiera z Kubicą nie odbyłoby się, gdyby nie wyciekły taśmy zarejestrowane w restauracji "Sowa i Przyjaciele", odpowiedział, że spotkanie z Robertem Kubicą "było planowane na grudzień zeszłego roku". Jak tłumaczył, nie doszło wtedy do skutku, ponieważ w tamtym czasie Mateusz Morawiecki został mianowany na stanowisko premiera.

Do spotkania z szefem rządu odniósł się także sam Robert Kubica na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych, gdzie zamieścił zdjęcie ze spotkania. Jak widać, sztuczna "afera" nie zrobiła na polskim kierowcy większego wrażenia.

- Wizyta u Premiera. Polska zawsze wspiera swoich. I nam jeszcze doszedł jeden temacik do dzisiejszej agendy. No hard feelings i jedziemy dalej! - napisał Kubica.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl