Jak El-Assir odzyskał wadium za stocznie. Miliony dla handlarza bronią

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Piotr Nisztor

Dziennikarz śledczy „Gazety Polskiej i „Gazety Polskiej Codziennie”. W Telewizji Republika jest gospodarzem programu „Rozmowa ściśle jawna”.

Kontakt z autorem

  

Cztery dni po katastrofie smoleńskiej, gdy w Polsce trwała żałoba narodowa, państwowy Bumar podpisał umowę wypłaty milionów dolarów libańskiemu handlarzowi bronią, pośredniczącemu w nieudanej transakcji sprzedaży polskich stoczni. Przelew wykonano bez żadnej podstawy dwa miesiące później – ustaliła „Gazeta Polska”.

T o była jedna z największych porażek rządu PO–PSL, budząca bardzo wiele wątpliwości. W 2009 r. fiaskiem zakończyła się próba sprzedaży polskich stoczni katarskiemu inwestorowi. Do dziś tajemnicą owiana jest faktyczna rola przy tej transakcji Abdula Rahmana El-Assira, libańskiego handlarza bronią, od lat robiącego w Polsce interesy z państwowymi przedsiębiorstwami zbrojeniowymi. To właśnie on w imieniu katarskich szejków wpłacił 8 mln dolarów wadium na zakup stoczni. Pieniądze powinny przepaść, bo transakcja nie została zakończona. Jednak Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej, podczas przedstawiania w sejmie wyników zleconego w resorcie audytu ujawnił, że El-Assir – ponad rok po nieudanej sprzedaży stoczni – otrzymał 13 mln dolarów od dawnego Bumaru (obecnie Polski Holding Obronny). Pieniądze zostały przekazane bez wskazania podstawy, w czasie gdy prokuratura badała umowy doradcze zawierane przez państwowego giganta zbrojeniowego m.in. ze spółkami powiązanymi z Libańczykiem.

Z ustaleń „Gazety Polskiej” wynika, że wypłacona suma zawierała zwrot wadium wpłaconego wcześniej przez El-Assira. Z nieoficjalnych informacji wynika, że MON zamierza powiadomić o całej sprawie prokuraturę.

„GP” ujawnia, jak doszło do wypłaty milionów dolarów libańskiemu handlarzowi bronią.

Pod koniec 2008 r. Ministerstwo Skarbu kierowane przez Aleksandra Grada wraz z Agencją Rozwoju Przemysłu (ARP), na czele której stał Wojciech Dąbrowski, rozpoczęło negocjacje w sprawie sprzedaży polskich stoczni. Formalnie potencjalnym nabywcą był zarejestrowany na Antylach Holenderskich tajemniczy fundusz Stiching Particuler Fonds Greenrights (SPFG). Faktycznymi inwestorami, którzy za nim stali, mieli być jednak katarscy szejkowie. W ich imieniu negocjacje z polskim rządem prowadzili Mustafa Jundi, doradca szejka Mubaraka Al Sabah’a, i El-Assir. Ten ostatni bardzo dobrze znał Polskę. Od końca lat 70. robił interesy z dawnym Bumarem. Ten były libański dyplomata należał wówczas do najbardziej zaufanych ludzi Adnana Kashoggiego, saudyjskiego miliardera, który zbił majątek na handlu bronią. W PRL El-Assir poznał Romana Baczyńskiego, który potem przez ponad dekadę (w latach 1996–2007) kierował Bumarem. Ten, stojąc na czele państwowego giganta zbrojeniowego, bardzo chętnie podpisywał umowy prowizyjno-doradcze ze spółkami powiązanymi z Libańczykiem.

W katarskich inwestorów chcących za 400 mln zł nabyć kluczowy majątek polskich stoczni uwierzył rząd PO–PSL, a El-Assir zaczął spotykać się z najważniejszymi politykami PO, w tym z premierem Donaldem Tuskiem (do spotkania doszło w sierpniu 2009 r. w Nicei). Sugerowano wówczas, że Libańczyk ma być też zaangażowany w negocjacje zakupu przez PGNiG katarskiego gazu, a transakcja ta jest powiązana ze sprzedażą polskich stoczni. Tym bardziej że to właśnie z jego konta 4 maja 2009 r. wpłynęło wadium w wysokości 8 mln dol. (czyli około 26,5 mln zł po ówczesnym kursie). Do transakcji nie doszło, a wadium, zgodnie z warunkami postępowania, powinno przepaść na rzecz Skarbu Państwa.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Tragedia w Genui - przed problemami ostrzegał sam projektant mostu. Media ujawniły ważny raport

/ twitter.com/screenshot

  

39 lat temu projektant mostu w Genui Riccardo Morandi ostrzegał przed jego korozją z powodu wpływu morza i zatrucia środowiska. W ujawnionym raporcie pisał: "Wcześniej czy później, być może już za kilka lat, konieczne będzie usunięcie wszelkich śladów rdzy".

Pięć dni po wtorkowej katastrofie wiaduktu, w której zginęły 43 osoby, włoskie media przytoczyły dokument opracowany przez inżyniera Morandiego w 1979 roku, a więc 12 lat po tym, gdy zbudował gigantyczny most w stolicy Ligurii.

Architekt wskazywał w nim na konieczność zastosowania iniekcji z żywicy epoksydowej, by usunąć rdzę i zalecał następnie pokrycie powierzchni elastomerami o "bardzo wysokiej odporności chemicznej".

Wskazówki te zawarł w swoim opracowaniu pt. "Długoterminowe działania na wiaduktach poddanych ciężkiemu ruchowi, usytuowanych w bardzo trudnym środowisku".

Morandi położył nacisk na to, że konstrukcja poddana jest działaniu wiatru od morza, które znajduje się w odległości zaledwie kilometra od mostu oraz powietrza o wysokiej zawartości soli, które miesza się z dymem z kominów huty.

- Zewnętrzna powierzchnia struktury, przede wszystkim fragmentów zwróconych ku morzu, a zatem bezpośrednio atakowanych przez kwaśny dym z kominów, zaczyna ukazywać skutki działania zjawisk pochodzenia chemicznego

 - ostrzegł konstruktor wiaduktu, który zmarł w 1989 roku. Prawie 40 lat temu stwierdził on utratę odporności betonu na powierzchni.

W opracowanym raporcie Morandi napisał też o konieczności ochrony betonowej nawierzchni, by zwiększyć jej odporność chemiczną i mechaniczną.

Szef specjalnej komisji powołanej po katastrofie przez Ministerstwo Infrastruktury i Transportu Roberto Ferrazza powiedział po inspekcji w rejonie gruzowiska, że doprowadziła do niej prawdopodobnie "seria współistniejących przyczyn".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl