niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
24 czerwca 2017

„Nie jesteśmy ani Hutu ani Tutsi” – Elbanowscy odpowiadają na medialne kłamstwa

Dodano: 13.05.2016 [18:10]
„Nie jesteśmy ani Hutu ani Tutsi” – Elbanowscy odpowiadają na medialne kłamstwa - niezalezna.pl
foto: Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
Karolina i Tomasz Elbanowscy, założyciele fundacji „Ratuj Maluchy”, stanowczo dementują podawane przez część mediów informacje, jakoby po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach mieli pracować w administracji rządowej. Elbanowscy obnażają medialną manipulację w tej sprawie. „Podana jako news informacja o tym, że doradzamy minister edukacji, jest spóźniona o osiem lat” – czytamy w oświadczeniu.

Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia:

Oświadczenie: Nie jesteśmy ani Hutu ani Tutsi

1. Podana jako news informacja o tym, że doradzamy minister edukacji jest spóźniona o osiem lat. Doradzaliśmy wszystkim ministrom począwszy od Katarzyny Hall. Tyle, że najczęściej panie minister nie chciały słuchać. Nową jakością w zarządzaniu oświatą jest obecna otwartość na postulaty społeczne.

Ministrowie innych resortów bywali jednak otwarci na wspólne działania również w poprzednich kadencjach. Minister pracy Jolanta Fedak wspólnie z nami obroniła ulgi podatkowe na dzieci, przeciw zakusom ministra finansów Jacka Rostkowskiego.

Tego rodzaju działania są istotą funkcji organizacji pozarządowych.

2. Nieprawdziwa jest informacja o tym, że jesteśmy doradcami obecnej minister wynagradzanymi przez resort. Nie sprawowaliśmy nigdy oficjalnej funkcji w organach administracji rządowej i nie zamierzamy tego robić. Kosztem tej niezależność jest brak bezpośredniego wpływu na możliwość podejmowania decyzji. Korzyścią możliwość krytykowania propozycji każdego rządu, taki jak to zrobiliśmy przed miesiącem przedstawiając krytyczną opinia dotycząca projektu podstawy programowej dla przedszkola i klas 1-3.

3. Relacje z debaty publicznej zdominowała dziś logika: albo jesteś Hutu albo Tutsi. Taka była też wymowa materiału telewizyjnego z 10 maja, którego autor przedstawił nasze spotkania w czasie kampanii wyborczych 2015 jedynie z kandydatami PiS na urząd prezydenta i premiera. Pełen obraz jest taki, że spotykaliśmy się z kandydatami wszystkich opcji, począwszy od Magdaleny Ogórek a skończywszy na Rafale Grupińskim.

Jesteśmy gotowi zabiegać o poparcie słusznych spraw u każdego kto chce rozmawiać. Efektem takiej zasady działania było np. zdobycie w r. 2013 poparcia wszystkich klubów ówczesnej opozycji i dwóch posłów koalicji do wniosku o referendum, pod którym zebraliśmy milion podpisów. Do ogólnopolskiego referendum w sprawie oświaty zabrakło wówczas 6 głosów.

4. Jesteśmy zwolennikami szerokich konsultacji społecznych jako jednego z podstawowych narzędzi demokracji bezpośredniej, podobnie jak obywatelskie projekty ustaw i wnioski o referenda. Każde z tych działań, również konsultacje prowadzimy od ośmiu lat, a ich wyniki w formie raportów przedstawiamy kolejnym ministrom edukacji.

Takie działania chcemy i tym razem podjąć i na tym w istocie polega opisana przez media współpraca z minister edukacji Anną Zalewską. Tym razem chcemy przeprowadzić konsultacje społeczne w większej skali i za pieniądze z projektu unijnego. Na razie złożyliśmy MEN propozycję takiego działania w odpowiedzi na rozpisany konkurs. O realizacji projektu zadecyduje instytucja pośrednicząca we wdrażaniu projektów unijnych ( w tym wypadku KPRM). Jeśli do niej dojdzie za naszą pracę nie będzie płacić ministerstwo. Nasz udział w ewentualnych zmianach w oświacie podobnie jak dotychczas, może mieć jedynie charakter konsultacyjny i nie ma z założenia charakteru decyzyjnego.

Tomasz i Karolina Elbanowscy, Fundacja Rzecznik Praw Rodziców.

Autor: Źródło:
DZIAŁ:
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Kończyłem technikum w latach osiemdziesiątych. Miałem zajęcia 6 razy w tygodniu (40-42 godzin tygodniowo), przez 5 lat i nie było religii w szkole. W sumie przez te 5 lat uzbierało się ponad 7500 godzin. Dzisiaj w techniku jest (odliczając lekcje religii) w ciągu 4 lat i 5 dni w tygodniu zaledwie 4900 godzin nauki, a chcemy aby nasze dzieci osiągnęły ten sam poziom. Aby polska szkoła zmieniła się na lepsze trzeba radykalnych zmian, których nikt już teraz bez protestów społecznych nie jest w stanie w prowadzić. najważniejsze, to:
- eliminacja lekcji religii lub obniżenie jej wymiaru do 2 godzin tylko w jednej klasie (obecnie 2 godziny tygodniowo przez cały okres nauki, dla porównania chemia 1 godzina tylko przez rok)
- wydłużenie nauki do 4 lata w liceum i do 5 w technikum inaczej pierwszy rok studiów to będzie tak naprawdę korepetycja z matematyki
- odtworzenie szkół zawodowych, by do technikum mogli wreszcie trafiać uczniowie z wyższą średnią, obecnie uczy się miernotę, która nie potrafi podstawowych działań, a potem lament i pretensja, że nauczyciel wymaga od rodziców korepetycji

c.d.Powie ktoś ,że "nieuków " nie powinno się przyjmować na medycynę ,bo od tego zależy nasze życie .
Ale co powiedzieć ,o tych ,którzy zdawali we wcześniejszych latach i dzisiaj stwierdzają ,że nie rozwiązali by tych zadań a są studentami i świetnie realizują się na tym kierunku .Jak egzaminatorzy mają zamiar porównywać w przyszłości wyniki maturalne ,jeżeli ten poziom trudności nie jest jednolity i tak w tym roku na medycynę wejdą osoby z roczników wcześniejszych ,bo ci obecni nie osiągną porównywanego poziomu .W czasach ,kiedy istniały licea czteroletnie nauka rozłożona była w czasie ,materiał realizowany był spokojniej miał czas się uleżeć i później następował egzamin na studia ,dla wszystkich jednakowy dla tych którzy zdali maturę w danym roku i tych którzy poprawiali wynik.Lekarzy po tych studiach mamy znakomitych i nawet stali się naszym "towarem eksportowym". Obecnie mamy ludzi którzy pracują ze stoperem w ręku ,często skupionych na wąskiej specjalizacji i wykończonych gonieniem za godnym życiem .Pani Minister powinna zrozumieć
że edukacja jest ważna od początku do końca ,i że nie sztuka zrobić egzamin którego większość nie zda .Sztuka ,by do egzaminu przygotować a tego obecne kadry nie potrafią .
Tegoroczne rozszerzenie wygląda na sabotaż ,by jak to mówią dobra zmiana się nie powiodła .

Coś pod rozwagę pani minister edukacji ...Tegoroczne matury ujawniły całkowitą indolencję osób zajmujących się tzw.oświatą .Na dobrą sprawę maturzystom "pozwolono " zdać matury w zakresie podstawowym ,i był to poziom ,który od wielkiej biedy prezentuje większość szkół średnich i techników w Polsce .Tegoroczne matury rozszerzone to była w większości porażka młodych ludzi ,którzy przez powiedzmy trzy lata byli mamieni zupełnie innym modelem i poziomem nauki niż ten wymagany od nich na rozszerzeniu .Zgadza się ,że to taki jakby egzamin wstępny na studia ,zgadza się ,że poziom musi być trochę wyższy ,zgadza się że trzeba ten poziom podnosić ,
ale zrobiono to brutalnie i bez znieczulenia .Nauczyciele nie przygotowali uczniów na zajęciach w szkole ani nawet na korepetycjach na satysfakcjonujące zdanie rozszerzenia .Mało tego większość nauczycieli nie potrafiła sama rozwiązać niektórych zadań z chemii ,matematyki czy fizyki .
Porażką tego roku będzie zapewne rozszerzenie z chemii i matematyki .Większość młodych ludzi ,zachęcona zapowiedziami zwiększonego limitu przyjęć na studia medyczne ,podjęła się niełatwego zadania i podeszła do egzaminów rozszerzonych z biologii i chemii. Nie wiem ,kto układał zadania z chemii,chyba jakiś ignorant z CKE ,bo poziom tegorocznej matury z tego przedmiotu nie miał odzwierciedlenia w żadnej ubiegłorocznych matur z chemii.Maturzyści nie tylko nie mięli czasu ,by zadania przeczytać ze zrozumieniem ,nie mięli w ogóle szans by taki tekst przemyśleć i się do niego odnieść .Na dodatek klucze odpowiedzi zawierały błędy ,a większość nauczycieli i korepetytorów była zaskoczona objętością materiału ,który do tej pory nie był przewidziany na tego typu maturach . Dodam ,że te matury zdawali ludzie wyjątkowo zdolni i ambitni ,którzy przeliczyli tysiące zadań ,odpowiedzieli na tysiące pytań maturalnych i w efekcie ponieśli spektakularną klęskę cdn.

czerwone wredne macice

Co wyprawia się w Wiadomościach TVP??? Zamiast pokazać przepiękne spotkanie Pani Prezydentowej z kobietami ze wsi, skupiono się na chamstwie spędu komunistek i postponowaniu delegata rządu, który nie olał bolszewickich, zeschłych macic w kapeluszach i wiankach i dukał bezradnie do końca.
Powinien to być dobry powód, żeby w przyszłym roku wypiąć się na tę czerwoną swołocz i nie zaszczycać rykowiska waginopodobnych żadną delegacją rządową, a tym bardziej nie pokazywać jej w TV PIS - jak mówią.
Paskudna Środa, ohydna jakaś potworzyca o obliczu trzody w wianku na czole, była minister antykultury - zasłużyły dziś na więcej czasu antenowego, niż ujmujące docenienie kobiet, które amatorsko niosą kulturę na polskiej prowincji - imprezę pełną piękna, muzyki, kolorową, i niezwykłą, nadzwyczajną stylizacją stroju naszej Pierwszej Damy. Z całej przemowy Agaty Dudy nie dano ani słówka. Rzecz tym bardziej bulwersująca, że kolejny materiał był bzdurą o czteroletnim pseudogeniuszu i przesadnych ambicjach jego matki ( bez pojęcia o zrównoważonym rozwoju psychiki dziecka, którego nie da się przyśpieszyć ). "Wiadomości" dalej na 3 minus. Zaś tuż przed Wiadomościami w TVP Info komuch Celiński wyciskał z Sienkiewicza bezczelne potwarze na rząd, zarzucając P. Kamińskiemu kłamstwa, zupełnie jakby Polska nie była CHDIKK. Duże rozczarowanie, zła zmiana w TVP. I wciąż uparcie rej wodzi w niej dwulicowy, perfidny, cichy podgryzacz Ziemiec (dykcyjna miernota także). Nie o taką zmianę nam chodziło.

Co zrobi TARGOWICA=KGB z PISem?Czekaja na okazje.

A po się tłumaczyć?Do sadu dziadów!Będzie parę złotych na fundację.

Właśnie takie informacje kłamstwa trzeba ujawniać.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl