Leczenie zamiast in vitro. Nowy program Ministerstwa Zdrowia

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Dorota Łomicka

Absolwentka Instytutu Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa na UKSW, z \"Gazetą Polską Codziennie\" związana od 2013 r.

Kontakt z autorem

Leon Berger

Kontakt z autorem

  

Kompleksowe leczenie niepłodności, w tym także u mężczyzn, zamiast zapłodnienia pozaustrojowego. Ministerstwo Zdrowia pracuje nad programem prokreacyjnym. Będzie on finansowany ze środków, które do tej pory szły na in vitro.

Resort zdrowia zamierza stworzyć sieć rządowych klinik prokreacyjnych w całym kraju. Do tej pory żaden z ośrodków nie proponuje parom bezskutecznie starającym się o dzieci nowoczesnego, kompleksowego leczenia. Choć wiele klinik zajmuje się diagnozowaniem i leczeniem niepłodności, to jednak ich działania muszą zostać poszerzone o najnowsze osiągnięcia w tej dziedzinie i wystandaryzowane. Chodzi o to, by w każdej z klinik postępowano według tych samych procedur.

Projekt nowego programu prokreacyjnego zakłada, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie będą miały charakter wieloprofilowy. Każda para będzie trafiała do zespołu terapeutycznego złożonego z 6–7 specjalistów. Wśród nich znajdą się m.in.: ginekolog, urolog, androlog, endokrynolog i psycholog. Będzie też część ultrasonograficzna i diagnostyczna – wyjaśnia prof. Krzysztof Szaflik, kierownik Kliniki Ginekologii, Rozrodczości i Terapii Płodu Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi w rozmowie z portalem Rynekzdrowia.pl. Podkreśla, że zanim lekarze rozpoczną terapię, zdiagnozują kobietę i mężczyznę. Sprawdzą, po czyjej stronie leży problem. Prof. Szaflik zwraca uwagę, że obecnie lekarze ograniczają się jedynie do badania nasienia.

Na program prokreacyjny zostaną skierowane środki, które do tej pory szły na in vitro. Będzie to 90 mln zł. Ponadto Ministerstwo Zdrowia skieruje na leczenie bezpłodności dodatkowe 14 mln zł rocznie. Pierwsza klinika powstanie w łódzkim Centrum Matki Polki.

Więcej na ten temat w poniedziałkowym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie”.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

"Uchodźca" z Syrii skazany na dożywocie

/ pixabay.com/CC0/OpenRoadPR

  

Sąd w Dusseldorfie skazał byłego dowódcę jednej z milicji Wolnej Armii Syryjskiej (FSA) na dożywocie za zbrodnie polegające na torturach, porwaniach i morderstwach. O wyroku dziś poinformowały media niemieckie. Ibrahim A. przybył do Niemiec jako uchodźca.

43-letni Syryjczyk, używający pseudonimu Abu Dhib, dowodził w Syrii 150-osobowym oddziałem o nazwie Ghuraba asz-Szam. Grupa ta działa w Aleppo, gdzie walczyła przeciwko rządowi Baszara el-Asada. Jak ustalił niemiecki sąd, zajmowała się również grabieżami oraz porwaniami dla okupu.

Sąd stwierdził, że Abu Dhib porywał ludzi i torturował, by wymusić okup od ich krewnych. Gdy jako uchodźca przybył do Niemiec, został tam rozpoznany przez jednego ze swoich więźniów.

To nie pierwszy przypadek w Niemczech, gdy ofiara rozpoznaje swojego oprawcę z Syrii, który następnie został uchodźcą. W sierpniu ujawniona została historia 19-letniej jazydki Aszwak Hadżi Hamid, która w Niemczech spotkała terrorystę Państwa Islamskiego, który ją więził i gwałcił.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl