Rocznica zamordowania autorki Polski Walczącej

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Kontakt z autorem

Znak Polski Walczącej opracowała i zgłosiła na konkurs Komendy Głównej AK  harcerka Szarych Szeregów Anna Smoleńska. Niemal równo rok później, 19 marca 1943 roku, została zabita przez Niemców w Oświęcimiu.

W 1942 roku Biuro Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK ogłosiło konkurs na znak, który można by malować na murach miast jako symbol oporu wobec niemieckiego okupanta. Zgłoszono 27 propozycji, a za najlepsze uznano dwie: „Kotwicę” oraz „Skrzyżowane miecze grunwaldzkie”. Ostatecznie biorąc pod uwagę wymowę patriotyczną oraz łatwość wykonania zwyciężyła „Kotwica”. Autorką była instruktorka harcerska Anna Smoleńska ps. „Hania”.

Pierwszy raz na murach Warszawy znak Polski walczącej pojawił się 20 marca 1942 roku. Malowali go, w ramach małego sabotażu, harcerze z grupy „Wawer”. Aby podnieść ducha rodaków umieszczano ów znak w miejscach dobrze widocznych zarówno dla Polaków, jak i okupantów: na murach, tablicach ogłoszeniowych, słupach elektrycznych i na przystankach tramwajowych. Janek Bytnar ps. „Rudy” wsławił się namalowaniem „Kotwicy” na postumencie pozostałym po Pomniku Lotnika, znajdującym się wtedy, w tzw. dzielnicy niemieckiej, na placu Unii Lubelskiej.

W czerwcu 2014 roku Sejm uchwalił ustawę o ochronie Znaku Polski Walczącej. Zgodnie z art. 1 ustawy znak, będący symbolem walki polskiego narodu z niemieckim agresorem i okupantem podczas II wojny światowej, stanowi dobro ogólnonarodowe i podlega ochronie należnej historycznej spuściźnie Rzeczypospolitej Polskiej.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Ważne spotkanie premier Szydło w Brukseli

Ważne spotkanie premier Szydło w Brukseli

Zamach w Egipcie: zginęły dziesiątki osób

Zamach w Egipcie: zginęły dziesiątki osób

Poważna zmiana w składkach ZUS

Poważna zmiana w składkach ZUS

Wiceminister do PO: Stoicie po stronie…

Wiceminister do PO: Stoicie po stronie…

Konferencja „Rozbite Imperium” już w…

Konferencja „Rozbite Imperium” już w…

Co znalazł Misiło pod sejmowym fotelem? Takiego ubawu z posła Nowoczesnej nie było chyba nigdy

/ twitter.com/bogdan607

Jutro o stanowisko lidera Nowoczesnej zawalczą obecny szef ugrupowania Ryszard Petru, wiceszefowa partii i szefowa klubu Katarzyna Lubnauer oraz przewodniczący struktur partii w Szczecinie poseł Piotr Misiło. Ostatni z wymienionych na dzień przed wyborami postanowił o sobie przypomnieć. I chyba udało mu się przebić w autokompromitacji dotychczas bezkonkurencyjnego w tej kategorii samego Ryszarda Petru. 

Jak się okazało, Misiło zwęszył w sali plenarnej sejmu spisek. 

Panie Marku Kuchciński, a podobno nic nie montowaliście w sejmie? No chyba, że to wina Platformy Obywatelskiej.  Na czymś takim siedzą posłowie. Ciekawe czy Marek Suski ma pstryczek-elektrycznek, którym może mobilizować posłów Prawa i Sprawiedliwości podczas głosowań 

– napisał poseł Nowoczesnej i dołączył zdjęcie, na którym widać przewody umieszczone pod oparciem jednego z poselskich foteli.

Widoczne okablowanie to oczywiście żadna tajemnica, bo choćby system do głosowania jakoś działać musi. 

Internauci byli dla Piotra Misiły bezlitośni.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl